Mnie też zdarza się wypić piwo, czy jakąś nalewkę z rodzicami, dla nas to nic dziwnego
Alkoholu tak w większych ilościach spróbowałam dopiero w szkole średniej, ale to się wiąże z mieszkaniem w internacie

Nie to, żebyśmy się jakoś upijali, ale zdarzało się wypić parę piwek, czy szampana, nawet jakaś flaszeczka się trafiła

Nigdy nas nikt nie złapał na piciu, choć parę razy było blisko i to już pod koniec 4 klasy, ale to chyba dla tego, że wtedy piliśmy zdecydowanie za często i za dużo. Raz musiałyśmy gadać z koleżanką z dyrektorem, a byłyśmy lekko wstawione.. nie zauważył, a później zwiałyśmy przez okno.. ach.. wspomnienia

Ale nigdy nie odczuwałam, ani nie odczuwam chęci na piwo, czy coś innego. Jak jest okazja to wypiję, ale gdy czuję, że mam dość to po prostu kończę.
Jeśli chodzi o papierosy to nigdy nie próbowałam i się z tego powodu cieszę, ale zdarzyło się zapalić gandzię, ale to ze zwykłej ciekawości, słucham reggae, a palenie marychy ma z tym związek, to było tylko raz.

Dzisiejsza młodzież, a raczej dzieci (11-13 lat) nie znają umiaru. Znam osoby w tym wieku, które potrafią wypalić paczkę fajek dziennie.. o piciu nie wspomnę.. Świat schodzi na psy
