Autor Wątek: Narkotyki i alkohol  (Przeczytany 20281 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 08, 2013, 12:52:12 »
To jest równie śmieszne jak wystawa w sejmie pt" Małżeństwa są za związkami partnerskimi", gdzie roześmiane małżeństwa z rożnym stażem, z dziećmi gromko opowiadają się za ustawą.
Co Ty opowiadasz? Serio jest taka wystawa? A niech ich jasny szlag trafi.  :-\
Faktycznie, w Polsce nie ma bezrobocia, gospodarka kwitnie, służba zdrowia jest na najwyższym poziomie, mamy sieć autostrad, nowoczesnych dróg i szybkich kolei, doskonałe szkolnictwo, politykę prorodzinną i tak dalej - więc nadszedł czas na zajęcie się pedziami, marihuaną, eutanazją itp.  <flaga>
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 08, 2013, 13:35:26 »
Mintku, ale tego "pedzia" to raczej usuń, bo zdaje się, że jest to wyrażenie pejoratywne jednak. Lepiej chyba pisać - homoseksualista, w każdym razie bezpieczniej. 
Zastępczość tematów kwitnie w tym kraju w zastraszającym tempie, podobnie jak manipulacja słowem. Osobiście jestem przerażona. Długo by mówić, a nie chcę jeszcze bardziej zbaczać z tematu.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 08, 2013, 14:14:42 »
Mintku, ale tego "pedzia" to raczej usuń, bo zdaje się, że jest to wyrażenie pejoratywne jednak. Lepiej chyba pisać - homoseksualista, w każdym razie bezpieczniej. 
"pedzio" = zdrobnienie od "pederasta". Czyli jest OK.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Kinfa

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 08, 2013, 20:22:07 »
Cytuj
Przeraża mnie natomiast co innego... Kinfa piszesz niemalże słowo w słowo to, co mówi pan od Wolnych Konopi... Nie wiem czy nauczyłaś się tych wszystkich filmików na pamięć czy jak, ale serio... Akurat ostatnio kilka wypowiedzi widziałam i czytając twe posty lekko się zdziwiłam.
Wyłonił mi się więc obraz, że to nie Twoje zdanie a jedynie tego, co się naczytałaś i naoglądałaś... To nie świadczy o wolnym myśleniu, tylko o tym, że sama dajesz się sterować a tak bardzo tego nie chcesz...  brzmi niesamowicie sekciarsko.

PADŁAM, LEŻĘ i NIE MOGĘ WSTAĆ :D
Zapewniam Cię, że wszystkie moje słowa płyną ode mnie, a to że mamy takie same/ podobne argumenty to nic dziwnego jak każdy widzi ciemną stronę, upiera się przy swoim i ma "gdzieś" normalnych ludzi mających tylko za margines i ćpunów. Gratuluje wam!

I ja, jak większość ma to głęboko gdzieś, czy sobie "zajara" na ulicy, na przystanku, pod komendą, czy w domu i gdziekolwiek, tylko chodzi o jedno, boi się każdy skutków. Policja, adwokaci, kuratorzy, w innych większych przypadkach więzienie...
Dzisiaj dostałam informacje o kolejnym 'zgarnięciu' do areszty konsumenta konopii, aż ślinka ciężko przechodzi przez gardło. 
Zresztą nie chce się powtarzać, czytając was i słuchając polityków widzę, że legal nie nastąpi nigdy w tym kraju niestety :)
A, czy paliłam czysty nie czysty - owszem nie raz, jest to zupełnie co innego, niebo lepsze od tego czym dilerka faszeruje społeczeństwo i chyba przygłup, lub menel musiałby iść do kogoś po towar mając wszystko legalnie, pięknie na półce, zapewniam choćby kosztowało jeszcze raz tyle, nie tylko ja,ale wszyscy normalni palacze poszli by do sklepu, tak więc dilerka na pewno by zniknęła, święcie jestem przekonana.

Cytuj
Bardzo dużo palaczy przerzuca się na narkotyki tzw. twarde i to jest niebezpieczne.

Bardzo dużo? Mylisz się i to bardzo, to skrajna część i niestety współczuje takim ludziom lekkomyślności, a tym bardziej tym co się uzależniają się na dobre. Przez takich ludzi i przez ''szczyli'' z gimnazjum trawa jest negowana i brak poparcia ze strony ludzi. Cierpią na tym normalni, zwykli ludzie (dla innych "ćpuny").


Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 08, 2013, 21:48:55 »
Cytuj
A, czy paliłam czysty nie czysty - owszem nie raz, jest to zupełnie co innego, niebo lepsze od tego czym dilerka faszeruje społeczeństwo i chyba przygłup, lub menel musiałby iść do kogoś po towar mając wszystko legalnie, pięknie na półce, zapewniam choćby kosztowało jeszcze raz tyle, nie tylko ja,ale wszyscy normalni palacze poszli by do sklepu, tak więc dilerka na pewno by zniknęła, święcie jestem przekonana.

Bzdura.
Tak jak nie zniknęło "sfałszowane" mięso, zatruty alkohol, ciasta nafaszerowane bakterią coli, odżywki sportowe wzbogacone "cudownymi" substancjami, itd, itd. Wszystko to można kupić w normalnych, legalnych sklepach. Jak świat światem ludzie zawsze kombinowali, jak przy najmniejszych nakładach, więcej zarobić.
Druga sprawa - jak towar będzie w sklepie za drogi (nie każdego "normalnego" palacza będzie stać na zapłacenie "dwa razy tyle"), to pójdzie jeden z drugim tam gdzie mu sprzedadzą taniej. Taniej się nie da bez obniżenia "jakości" towaru.
Trzecia sprawa - określenie granicy wieku też nic nie daje, bo nielegalnie będą dalej sprzedawać małolatom, przez co dilerki również nie zlikwiduje się.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 09, 2013, 08:02:09 »
A, czy paliłam czysty nie czysty - owszem nie raz, jest to zupełnie co innego, niebo lepsze od tego czym dilerka faszeruje społeczeństwo i chyba przygłup, lub menel musiałby iść do kogoś po towar mając wszystko legalnie, pięknie na półce, zapewniam choćby kosztowało jeszcze raz tyle, nie tylko ja,ale wszyscy normalni palacze poszli by do sklepu, tak więc dilerka na pewno by zniknęła, święcie jestem przekonana.

Wódka też stoi w sklepach legalna, banderolowana, pięknie zapakowana i uśmiecha się do ludzisk a ludziska pędzą coś w domach, jadą na "lewych" spirytusach (są nawet koneserzy denaturatu). No może tych ostatnich przypisałabym do określenia "przygłup"  (chociaż wiem, że to siła nałogu), ale do całej reszty w żadnym wypadku nie dopasowałabym żadnego z przytoczonych przez Ciebie rzeczowników.

Druga sprawa - nie przyszło Ci nigdy do głowy, że menel nie zawsze był menelem? Większość z nich takimi się stała właśnie przez jakiś nałóg. Najczęściej przez alkohol, bo palenie trawki oczywiście nie przynosi aż takich skutków - zawsze można przestać :) Alkoholikiem zostaje się do końca życia, nawet jeśli po leczeniu do ust się już alkoholu nie weźmie.
Nałóg to nie tylko utrata zdrowia w sensie fizycznym, to przede wszystkim kompletna degradacja psychiki i niemożność normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.

Tak więc życzę Ci Kinfuś, abyś zawsze miała pracę, dobrze płatną. Aby zawsze Cię było stać na towar ładnie zapakowany na półkach sklepowych i żebyś nie musiała go szukać gdzieś po kątach, w ciemnych uliczkach - oczywiście dlatego, że chcesz sobie zapalić, bo jest po prostu wtorek i Cię naszło...a nie dlatego, że zwyczajnie już zapalić musisz :-)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 09, 2013, 21:11:50 »
Dokładnie Jean.

Ech Kinga.. Nikt tu nie nazywa Cię parszywym ćpunem.
Generalnie wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba stosować z umiarem i z głową..., bo łatwo wpakować się w coś nieprzyjemnego... Nie ma bowiem rzeczy 100% bezpiecznych i nieszkodliwych.
Dlatego mimo uważania za przesadne wsadzanie do aresztu za posiadanie 3g marihuany czy hodowlę na własny użytek, nie podoba mi się ślepe wychwalanie tego czegoś ponad niebiosa jakby było lekiem na całe zło... i jedyną dobrą używką świata...

Cytuj
Tak więc życzę Ci Kinfuś, abyś zawsze miała pracę, dobrze płatną. Aby zawsze Cię było stać na towar ładnie zapakowany na półkach sklepowych i żebyś nie musiała go szukać gdzieś po kątach, w ciemnych uliczkach - oczywiście dlatego, że chcesz sobie zapalić, bo jest po prostu wtorek i Cię naszło...a nie dlatego, że zwyczajnie już zapalić musisz :-)
I tego samego Ci Kinfa życzę.

Offline MJ

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 27
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 10, 2013, 12:36:01 »
Mintku, ale tego "pedzia" to raczej usuń, bo zdaje się, że jest to wyrażenie pejoratywne jednak. Lepiej chyba pisać - homoseksualista, w każdym razie bezpieczniej. 
"pedzio" = zdrobnienie od "pederasta". Czyli jest OK.

Pederastia..hmm...
Ktoś powinien sięgnąć po słownik j. polskiego lub wyrazów obcych, bo coś kiepsko przędzie, oj kiepsko...

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 11, 2013, 08:21:10 »
A, czy paliłam czysty nie czysty - owszem nie raz, jest to zupełnie co innego, niebo lepsze od tego czym dilerka faszeruje społeczeństwo i chyba przygłup, lub menel musiałby iść do kogoś po towar mając wszystko legalnie, pięknie na półce, zapewniam choćby kosztowało jeszcze raz tyle, nie tylko ja,ale wszyscy normalni palacze poszli by do sklepu, tak więc dilerka na pewno by zniknęła, święcie jestem przekonana.
To odpowiedz nam na takie pytanie - dlaczego skoro wódka i papierosy są wszędzie ogólnie dostępne, wciąż słyszymy o złapaniu na granicy przemytników, o zlikwidowaniu wytwórni "lewego" alkoholu i tak dalej?
Dlaczego mimo ogólnej dostępności ludzie ciągle kupują alkohol i papierosy z tzw "drugiego obiegu"?
Ja Tobie odpowiem - bo są dużo niższe ceny i nikt o nic nie pyta.

Ja jestem święcie przekonany, że po legalizacji nasze kochane państwo walnie taką akcyzę na "marię" i sprzedaż obwaruje tyloma zakazami i nakazami, że nie tylko normalnym ale wszystkim palaczom będzie się bardziej opłacało pójść do dilera, który ma mocniejszy towar i o 2/3 taniej i nie będzie żądał zaświadczenia od lekarza, potwierdzonego notarialnie zezwolenia od rodziców itp. Przecież dilerzy by na powstanie legalnego obrotu marihuaną na 100% zareagowali.
Myślisz, że ze smutną miną zwinęliby interes? Że zrezygnowaliby z kasy? Bzdura. Tak jak wciąż się opłaca przemyt wódy i fajek - tak wciąż opłacałoby się "dilowanie" marychą.

To wszystko to pobożne życzenia i głupie argumenty - że będzie już tak w ogóle tip-top, dilerzy odejdą do kopania rowów i tak dalej. Każdy kto trzeźwo myśli, wie, że to mrzonki.
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2013, 10:24:54 wysłana przez Mintek »
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Kinfa

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 11, 2013, 20:01:39 »
Cytuj
nie podoba mi się ślepe wychwalanie tego czegoś ponad niebiosa jakby było lekiem na całe zło...

HAHA, no bo jest. Medyczna owszem!

Teraz PIERWSZY RAZ cytuje " marihuana to przede wszystkim medycyna !!! a nielegalna tylko dlatego, ze nie można jej opatentować, czytaj: nie mozna na niej zarabiac. firmy farmaceutyczne popadały by natychmiast, a one wszak trzymają władze na świecie . Medyczna Marihuana leczy : ADHD, AIDS,alkoholizm, alzheimer, anoreksja, astma, arterioskleroza, artretyzm, bezsenność, biegunki, bóle, bóle menstruacyjne, bóle mięsniowe, bóle nowotworowe, bóle reumatyczne, chorobę Crohna Leśniowskiego , demencję, depresja, dermatozy, dyskinezję, dystonia, dystrofia mięśniowa, egzemy, epilepsja, glejak wielopostaciowy, gronkowiec złocisty MRSA, MSSA, grzybica, HBV, hemoroidy, HCV, HIV, huntington, infekcje, jaskra, jęczmień oka, kachleksję, leukemia, łuszczyca, miażdzyca, migreny, nowotwory mózgu, nowotwory piersi, nowotwory płuc, nowotwory skóry, odleżyny, oparzenia, paraplegia, parkinson, plamica wątrobowa, porażenie mózgowe, PTSD, retinopatia cukrzycowa, skurcze spastyczne, stwardnienie rozsiane, szumy uszne, świąd, tetraplegia, tiki nerwowe, tinnitus, tourett, trądzik, udary mózgu, urazy mózgu, wymioty, wytrzeszcz, zapalenie gardła, zapalenie oskrzeli, zapalenie wątroby typu B, zapalenie wątroby typu C, zapalenie węzłów chłonnych, zapalenie żyły, zapalenie serca, zespół napięcia przedmiesiączkowego, zespół stresu pourazowego, żylaki."


Ale już mniejsza i tak nikogo to nie przekona. Mi chodzi o jedno, by przestać karać za palenie na własny użytek, by przestać traktować ludzi jak przestępców niewiadomo jakich, a tak naprawdę nikomu nie szkodzącym. Ewentualnie SIEBIE, choć to w skrajnych przypadkach jeśli chce się zażyć czegoś innego itp.  Wiem, że mi źle nie życzycie, zwłaszcza Ty Jean, bo znamy się już sporo ;*  i nie wiem czy BlackTiger to ktoś nowszy, czy ktoś równie ze starych bywalców.. mniejsza. Życzycie mi dobrze, ale jeśli potępiacie legalizacje to życzycie mi źle :) Bo ja chodzę z tym przez ulicę niekiedy niestety i są ogromne szanse, że kontrola będzie (już była nie raz, ale miałam szczęście). 
Nie wychwalam jej ślepo, tylko na trzeźwo :D Gdyby mi szkodziła i szkodziła tak naprawdę jak się mówi to, czy bym wychwalała? Dla mnie jedyny minus to, że chce się zawsze OGROMNIE jeść   <ciacho>, a jestem gruba   <usmiech>.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 11, 2013, 20:28:02 »
Ja Cię bardzo lubię Kinfuś, dobrze życzę i chciałabym, żebyś była szczęśliwa bez maryśki, bez fajek i browara :) Wtedy życie dopiero potrafi być fajne, uwierz.
Dlaczego chce Ci się jeść? Kiedy nie możesz zapalić, to Ci się chce jeść? Nie zakumałam...
I chyba jednak nie ma leku, który pomaga na wszystko. Nawet czosnek ma swoje efekty uboczne - są ludzie, którym może zaszkodzić.
BlackTiger też Ci dobrze życzy. I reszta też, bo przecież nikt tutaj nie próbuje Cie prześladować, jedynie dyskutować  <calusek>
Ale co mówimy czy nie mówimy... i tak sama musisz do wszystkiego dojść. Uważaj na siebie :)

Offline Kinfa

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 11, 2013, 20:59:25 »
Cytuj
Dlaczego chce Ci się jeść? Kiedy nie możesz zapalić, to Ci się chce jeść?

Nie, nie w żadnym wypadku! To tzw. gastrofaza, która się włącza zawsze późnieeej po zapaleniu.
Nawet jakbyś zjadła  przed dużo to później i tak cię dopadnie taki głodek, no i wszystkie smaki są bardzo wyostrzone i smakuje wszystko fantastycznie wręcz! Takie dziwne to jest  <haha>
Nie mam tak,  że mnie niesie i robię niewiadomo co, by zapalić. Kiedy nie mogę to nie. Nie umre z tego powodu i na szczęście jest wiele takich jak ja, przynajmiej obracam się w takim towarzystwie i większość nie ma ciśnienia jak uzależnieni od białego, czy vodki.
Po prostu lubię i kiedy mogę to to robię, zwyczajnie jak z papierosami, czekoladą, czy browarem ;)

Wiem, że i bez tych różnych używek życie potrafi być fajne, ale niektórzy nie potrafią, lub nie chcą.

Offline Psyho

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 11, 2013, 21:19:57 »
O CO TAK NAPRAWDĘ CHODZI Z TYMI KONOPIAMI ?

Od ponad tysiąca lat przed Chrystusem aż do 1883 roku naszej ery cannabis sativa, znana też jako konopie, była największą uprawą rolną naszej planety. Uprawa cannabis była najpoważniejszym źródłem tysięcy produktów, dostarczając większości światowego włókna, tkanin, oleju opałowego, papieru, kadzidła i leków, jak również podstawowym źródłem jadalnego białka dla ludzi i zwierząt. Według "Columbia History of the World", "najwcześniejsza znana tkanina była najwyraźniej zrobiona z konopi, które zaczęto wykorzystywać w ósmym tysiącleciu przed naszą erą". Cannabis jest najmocniejszym i najtrwalszym naturalnym miękkim włóknem na tej planecie. Jej liście i wierzchołki kwiatowe były - w zależności od kultury - jednymi z najważniejszych i najpowszechniej używanych leków dla dwóch trzecich ludności świata od co najmniej 3000 lat aż do obecnego wieku. Botanicznie konopie są członkiem rodziny konopiowatych, najbardziej zaawansowanej ewolucyjnie rodziny roślin na Ziemi. Są one jednoroczną rośliną trawiastą, wykorzystującą słońce faktycznie bardziej efektywnie niż jakakolwiek inna roślina na naszej planecie, osiągając w jednym krótkim sezonie wysokość 12 - 20 stóp, lub nawet większą. Mogąc rosnąć w faktycznie każdym klimacie i nasłonecznieniu, konopie są najważniejszym odnawialnym zasobem naturalnym Ziemi.

ZASTOSOWANIA KONOPI

Dziewięćdziesiąt procent wszystkich żagli na statkach, od co najmniej V wieku p.n.e. do czasu grubo po nastaniu maszyn parowych w drugiej połowie XIX wieku, było robionych z konopi. Pozostałe 10 procent to był zazwyczaj len albo drugorzędne włókna takie jak sizal, juta czy manila. Mapy nawigacyjne, dzienniki okrętowe i biblie były, w Europie i Ameryce od czasów Kolumba (XV w.) do początku XX w., zrobione na ogół z papieru konopnego. W pierwszym wieku n.e. Chińczycy odkryli,że papier konopny jest 50 do 100 razy trwalszy od większości odmian papirusu i że i jest on 100 razy łatwiejszy i tańszy do wykonania.

Osiemdziesiąt procent wszystkich tkanin i płótna na ubrania, namioty, bieliznę, koce, draperie, kołdry, prześcieradła, ręczniki i obrusy było w większości świata aż do XX wieku robione głównie z włókna konopnego. Konopie są miększe, cieplejsze i bardziej pochłaniają wodę niż bawełna. Mają od niej trzy razy większą rozciągliwość i są wiele razy trwalsze. Od setek (jeśli nie od tysięcy) lat, do lat trzydziestych XX w., w Irlandii robiono z konopi najlepszą bieliznę, a we Włoszech najlepsze sukno odzieżowe na świecie. Jeśli rolnik chciał miękkiego włókna na bieliznę, zbierał konopie po dwóch - trzech miesiącach; na sznury i olinowanie po trzech - czterech miesiącach; na grube powrozy i brezent po sześciu miesiącach. Gęstość uprawy także wpływa na jakość włókna.

Po uchwaleniu w 1937 r. w USA ustawy marihuanowej (Marijuana Tax Act) większość produktów z włókna konopnego została zastąpiona przez nowe petrochemiczne "plastikowe włókna" produkowane przez DuPonta. DuPont opatentował nylon w 1935 r., ale mógł go rzucić na rynek dopiero w 1938 r. - po tym jak przemysł tekstylny wykorzystujący konopie został skutecznie zdelegalizowany. Trzeba podkreślić, że blisko 50 % wszystkich środków chemicznych używanych dziś w rolnictwie używanych jest w uprawie bawełny. W przeciwieństwie do bawełny konopie nie potrzebują chemikaliów, nie mając faktycznie żadnych wrogów w postaci chwastów czy owadów.

PAPIER Z WŁÓKNA I PULPY

Do 1883 r. od 75 do 100 % całego światowego papieru było robione z włókna konopnego. Konopie dostarczały papieru na książki, biblie, mapy, banknoty, papiery wartościowe i gazety. Dostarczyły papieru użytego w oryginalnych wydaniach Biblii Gutenberga (XV w.), Biblii Króla Jakuba (XVII w.), broszur "The Rights of Man", "Common Sense" i "The Age of Reason" Thomasa Paine'a (XVIII w.), dzieł Marka Twaina, Viktora Hugo, Aleksandra Dumasa oraz "Alicji w Krainie Czarów" Lewisa Carrolla.

Koloniści amerykańscy i reszta świata zwykła była robić papier ze zniszczonych żagli i powrozów sprzedawanych przez właścicieli statków. Nasi przodkowie byli zbyt oszczędni, by cokolwiek wyrzucać, tak, że do lat osiemdziesiątych XiX w. jakiekolwiek zbywające skrawki i ubrania były mieszane i przetwarzane na papier.

POWROZY, FARBA I OLEJ

Faktycznie każde miasto i miasteczko na świecie miało kiedyś lokalny przemysł wytwarzający powrozy z konopi. Największym światowym producentem, wytwarzającym wyroby najwyższej jakości, była jednak Rosja, dostarczająca w latach 1740 - 1940 80% konopi wykorzystywanych w zachodnim świecie. W całej historii z konopi zrobionych było 70 - 90% wszystkich powrozów, sznurów i lin. Zmieniło się to raptownie w 1937 r., gdy naturalne włókna zaczęto zastępować włóknami syntetycznymi wytwarzanymi z ropy naftowej, produkowanymi głównie przez DuPonta. Do wytworzenia farby i pokostu użyto w Ameryce w samym tylko 1935 r. 58.000 ton nasion konopi. Konopne farby i pokosty zostały wkrótce zastąpione przez nowe środki wytwarzane głównie z petrochemicznych materiałów DuPonta.

Do około 1800 r. olej konopny był najpowszechniej zużywanym plejem opałowym na świecie. Do końca lat siedemdziesiątych XIX w. był on drugim co do popularności olejem opałowym (wyprzedzony przez tran).

MATERIAŁ BUDOWLANY I BUDOWNICTWO

Ponieważ z akra konopi można wyprodukować czterokrotnie więcej pulpy niż z akra lasu, konopie są doskonałym materiałem mogącym zastąpić drzewa w produkcji takich wyrobów jak deski z wiórów czy form do odlewania betonu. Konopi używano w historii do wzmacniania dywanów. Silne, odporne na gnicie dywany konopne mogłyby wyeliminować alergiczne reakcje związane z nowymi syntetycznymi dywanami oraz trujące wyziewy produkowane w pożarach domów i sklepów przez płonące syntetyki. Nawet plastykowe przewody instalacji wodnej mogą być wytwarzane z odnawialnej celulozy konopnej zamiast z ropopochodnych nieodnawialnych surowców chemicznych. Można wyobrazić sobie dom przyszłości zbudowany oraz wyposażony w instalację wodna, meble i dekoracje z odnawialnego surowca nr 1 na świecie - konopii.

KONOPIE NA RZECZ EKOLOGII

Używając odzieży zrobionej w 100 % z konopi można swe koszule, spodnie i inne części garderoby przekazać w spadku swym wnukom, Inteligentne zużytkowanie trwalszych, mocniejszych, tańszych, chłodniejszych, bardziej chłonących wodę, przewiewniejszych, podatniejszych na biodegradację włókien naturalnych mogłoby zasadniczo zastąpić używanie petrochemicznych włókien syntetycznych, takich jak nylon czy poliester. Produkty konopne mogłyby zastąpić prawie całą naftę, bez jakichkolwiek odwiertów i rozlewów ropy, metan, metanol, paliwa i plastiki, ograniczając tym samym zużycie paliw kopalnych i chroniąc środowisko. Plama oleju konopnego środowisku nie zaszkodzi, nie wymaga żadnego oczyszczenia i faktycznie użyźni glebę. Paliwo lub olej spożywczy można wyrabiać także z nasion konopi, które zawierają objętościowo do 30 % oleju. Ponieważ "paździerze" konopne to w 77 % celuloza i wydajność konopnej biomasy jest około dziesięciokrotnie większa od wydajności roślin mącznych, konopie są doskonałym źródłem paliwa. Przetwarzaniem konopi można by zastąpić faktycznie całą energię nuklearną i paliwa kopalne, produkując w drodze pirolizy węgiel drzewny, metanol a nawet "konopną naftę". Farmy konopi mogą wyprodukować bez chemicznych nawozów dziesięć ton biomasy z akra w cztery miesiące i mogłoby zwrócić rolnikom bogactwo naturalne wartości miliardów dolarów, stwarzając na nowo miliony miejsc pracy w rolnictwie. Być może najbardziej przemawiającym ekologicznie argumentem za uprawa konopi jest przygotowywanie ziemi pod uprawę. Do obecnego wieku rolnicy używali konopi do oczyszczania pól, jako uprawę ugorową oraz do przeszkodzenia wysychaniu błot i ubytkowi wody po pożarach lasów. ponieważ konopie zapuszczają w ciągu trzydziestu dni 10 - 20 - calowe korzenie, są one o wiele skuteczniejsze w wiązaniu gleby niż używane obecnie przez rolników żyto czy jęczmień, z ich calowymi korzeniami.

PLAN OCALENIA NASZYCH LASÓW

Rewolucja Przemysłowa i rozwój zmechanizowanego żniwiarstwa przesunął konopie na dalsze miejsce w światowym handlu, gdyż nie znano żadnej technologii zbierania i przetwarzania konopi dla celów produkcji masowej. W 1916 r. dwaj amerykańscy naukowcy przydzieleni do Departamentu Rolnictwa USA (USDA) wynaleźli godną uwagi technologię wytwarzania pulpy konopnej do wyrobu papieru. Poprzednio papier konopny wyrabiano jedynie ze szmat i włókien z łodyg, podczas gdy bogate w celulozę i i włókno paździerze były palone dla użyźnienia gleby. Jeden akr konopi w corocznej rotacji przez okres 20 lat wyprodukowałby tyle pulpy, co 4,1 akra drzew ścinanych w ciągu tego samego okresu. USDA stwierdził także, że ten nowy proces zużywałby jedną piątą do jednej siódmej siarkopochodnych i kwaśnych chemikaliów używanych do niszczenia drzewnika wiążącego włókna pulpy. Drzewnik musi zostać zniszczony, aby z pulpy mozna było zrobić papier. Konopie zawierają jedynie 4 % drzewnika, podczas gdy drzewa zawierają go od 18 do 30 %. Wybielanie papieru w celu wyeliminowania pozostałych resztek drzewnika jest źródłem dioksyn w ściekach fabryki papieru. Problemu skażenia dioksynami można uniknąć w procesie wyrobu papieru z konopi, który zastępuje wybielanie nadtlenkiem wodoru. Papier pulpowy wyrabiany ze szmat lub produkowany maszynowo w 60 - 100 % z paździerzy konopnych jest mocniejszy i bardziej giętki od papieru wyrabianego z pulpy drzewnej, jak też mniej kosztowny i bardziej ekologiczny. Jeśli wynaleziony w 1916 r. proces byłby dziś legalny, dostarczałby czterokrotnie więcej pulpy przy przynajmniej pięć do siedmiu razy niższym zanieczyszczeniu, zastępując około 70 % całego papieru z pulpy drzewnej, między innymi papier na książki, do wydruków komputerowych, pudła kartonowe i torby papierowe. Jednak z braku maszyn do zbierania konopi i usuwania zewnętrznych paździerzy z wewnętrznego włókna, proces wyrobu pulpy pozostawał w laboratorium, aż do wynalezienia takiej technologii w 1938 r., gdy magazyn "Popular Mechanics" przedstawił odpowiednie urządzenie.

CO PRZYTRAFIŁO SIĘ KONOPIOM

Gdy maszyny do zbierania konopi stały się pod koniec lat trzydziestych wystarczająco nowoczesne, ogromne spółki drzewne, papiernicze i gazetowe, takie jak Hearst Paper Manufacturing Division, Kimberly Clark czy St. Regis (obecnie wśród największych ponadnarodowych spółek świata) stanęły w obliczu strat miliardów dolarów i prawdopodobnego bankructwa. Zbiegiem okoliczności DuPont opatentował właśnie w 1937 r. nowy, wykorzystujący kwas siarkowy proces przetwarzania drewna w pulpę papierową. Jeśli nie zdelegalizowano by konopi 80 % biznesu DuPonta nigdy by się nie rozwinęło ( i nie pojawiłoby się 80 % zanieczyszczeń rzek na świecie). Amerykańscy baronowie przemysłowi finansiści wiedzieli, że maszyny przetwarzające konopie w papier staną się dostępne pod koniec lat trzydziestych. Było jasne, że konopia musi odejść. Konkurencja bezpiecznej dla środowiska technologi wyrobu papieru z konopi i włókien zagroziłaby lukratywnym machinacjom finansowym Hearsta, DuPonta i głównego finansowego sprzymierzeńca DuPonta, Andrew Mellona z bankku w Pittsburghu. Mimo ekonomicznego chaosu Kryzysu, Doroczny Raport DuPonta z 1937 r. namawiał usilnie akcjonariuszy spółki do aktywnego inwestowania, jako że DuPont oczekiwał "radykalnych zmian" ze strony "zwiększającej dochody władzy rządu (...) zmienionej w instrument wymuszania akceptacji nieoczekiwanych nowych idei przemysłowej i społecznej reorganizacji".

USTAWODAWSTWO MARIHUANOWE

Nie jest szeroko znanym faktem, że furia wojenna, która doprowadziła do wojny hiszpańsko - amerykańskiej w 1898 r. byla rozniecona i podsycana przez Williama Randolpha Hearsta przy pomocy jego ogólnokrajowej sieci gazet. Począwszy od wybuchu wojny gazety Hearsta praktykowały oczernianie ludności hiszpańskojezycznej, Meksykanów i Latynosów. Po zajęciu 800.000 akrów lasów Hearsta przez "palącą marihuanę" armię Pancho Villi, oczernianie to się wzmogło. W latach dwudziestych i trzydziestych XX w. gazety Hearsta prowadziły przemyślaną kampanię na rzecz delegalizacji konopi. Począwszy od około 1920 r. Hearst i inni adepci "żółtego dziennikarstwa" zaczęli opisywać Latynosów i Murzynów jako demony pod wpływem marihuany, grające anty - białą "voodoo - satanistyczną muzykę" (jazz) i popychane do takich przejawów braku szacunku jak następowanie na cień białego człowieka. Używanie potocznej meksykańskiej nazwy konopi, "marihuana", pomagało zagwarantować, że nikt nie spostrzeże, iż oskrzydlone i wyjęte spod prawa zostać ma główne naturalne lekarstwo i podstawowa uprawa świata. Zeznania przed Kongresem w celu delegalizacji marihuany w 1937 r. składały się prawie w całości z sensacyjnych i rasistowskich artykułów gazetowych odczytywanych na głos przez dyrektora Federalnego Biura ds. Narkotyków (obecnie Drug Enforcement Administration), Harry Anslingera. Anslinger czytał na tych zeznaniach (bez skrupułów) historie o "grubowargich kolorowych" wabiących białe kobiety muzyka jazzową i marihuaną. Anslinger poinformował Kongres, że około 50 % wszelkich przestępstw z użyciem przemocy w USA popełniają Meksykanie, Latynosi, Filipińczycy, Murzyni i Grecy i że te przestępstwa mogą być bezpośrednio wywiedzione z marihuany. W rzeczywistości statystyki FBI pokazywały, że co najmniej 65 - 75 % wszystkich morderstw W USA było wówczas - i jest nadal - związanych z alkoholem. We wrześniu 1937 r. zakaz posiadania konopi stał się prawem. Wkrótce potem utworzono federalne siły policyjne do śledzenia i aresztowania obywateli amerykańskich posiadąjacych marihuanę, w celu ochrony zysków trujących przemysłów; większość innych krajów niedługo dołączyło do orszaku. Intrygująca wiadomość DuPonta do swych akcjonariuszy, aby inwestowali w nowe technologie oparte na "wymuszeniu akceptacji nieoczekiwanych nowych idei przemysłowej i społecznej reorganizacji" nieoczekiwanie nabrała sensu.

Jack Herer, tekst opublikowany w "Earth Island Journal"
marihuana to przede wszystkim medycyna !!! a nielegalna tylko dlatego, ze nie można jej opatentować, czytaj: nie mozna na niej zarabiąc. firmy farmaceutyczne popadały by natychmiast, a one wszak trzymają władze na świecie . Medyczna Marihuana leczy : ADHD, AIDS,alkoholizm, alzheimer, anoreksja, astma, arterioskleroza, artretyzm, bezsenność, biegunki, bóle, bóle menstruacyjne, bóle mięsniowe, bóle nowotworowe, bóle reumatyczne, chorobę Crohna Leśniowskiego , demencję, depresja, dermatozy, dyskinezję, dystonia, dystrofia mięśniowa, egzemy, epilepsja, glejak wielopostaciowy, gronkowiec złocisty MRSA, MSSA, grzybica, HBV, hemoroidy, HCV, HIV, huntington, infekcje, jaskra, jęczmień oka, kachleksję, leukemia, łuszczyca, miażdzyca, migreny, nowotwory mózgu, nowotwory piersi, nowotwory płuc, nowotwory skóry, odleżyny, oparzenia, paraplegia, parkinson, plamica wątrobowa, porażenie mózgowe, PTSD, retinopatia cukrzycowa, skurcze spastyczne, stwardnienie rozsiane, szumy uszne, świąd, tetraplegia, tiki nerwowe, tinnitus, tourett, trądzik, udary mózgu, urazy mózgu, wymioty, wytrzeszcz, zapalenie gardła, zapalenie oskrzeli, zapalenie wątroby typu B, zapalenie wątroby typu C, zapalenie węzłów chłonnych, zapalenie żyły, zapalenie serca, zespół napięcia przedmiesiączkowego, zespół stresu pourazowego, żylaki.

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 11, 2013, 21:22:03 »
A zgadnij Kinga, kto Ci wiecznie o tę "maryśkę" ciosa kołki na głowie.  <smiech>

Cytuj
BlackTiger też Ci dobrze życzy. I reszta też, bo przecież nikt tutaj nie próbuje Cie prześladować, jedynie dyskutować  <calusek>
Ale co mówimy czy nie mówimy... i tak sama musisz do wszystkiego dojść. Uważaj na siebie :)
Dokładnie. :D Nikt nie życzy źle. Po prostu sobie rozmawiamy, dyskutujemy... I chociaż wzajemnie się nie przekonamy, to dobrze takie poglądy powymieniać, bo ktoś z zewnątrz poczyta i może taka dysputa go zaciekawi. :)

Jak już powiedziałam. Mimo, że nie jestem za legalizacją to nie popieram aresztowań i dzikiego łapania... bo to mi się kojarzy zawsze jednoznacznie... Jak ktoś ma juz tę marychę na własny użytek to niech se ma. On za siebie odpowiada i za to co robi.

Tylko ja mam po prostu taki dziwny, niepopularny stosunek do wszystkich używek... Dla mnie mogą też znieść alkohol i fajki. Umiem żyć bez, chyba mi łatwiej ale z drugiej strony trudniej, bo często nie umiem zrozumieć tych co muszą wypić np. ze dwa piwka na wieczór.

Bo ja uważam, że alkohol np. jest dla ludzi ale jako do smaku a nie żeby się upijać i nie mieć umiaru.
Do wszystkiego trzeba podchodzić z głową. A patrząc na to co się dzieje wkoło wolę być trzeźwa :D

Offline Psyho

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Narkotyki i alkohol
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 11, 2013, 21:25:24 »
Prohibicja sprawia że nie ma kontroli nad tym wszystkim a dostęp do narkotyków mają głównie dzieciaki .... dowód ? 13 lat doświadczeń Polski pokazuje dobitnie że liczba użytkowników narkotyków ciagle rośnie zamiast maleć .... mimo kar wiezienia ..... bezsensownie wydaje sie mln zł na bezsensowną walke której i tak nie da się wygrać..... lepiej by było gdyby te pieniadze przeznaczyć na edukacje i porfilaktykę !