A tego nie słyszałam. Na czym polega to uzależnienie?
Nie wytłumaczę Ci dokładnie, ale tak mówi między innymi moja fryzjerka.
Mówi, że jak się ciągle myje tym samym szamponem to włosy mogą nabawiać się łupieżu, mogą się łamać i psuć oraz że przyzwyczajając się do jednego typu no po prostu jakoś źle na nie wpływa.
A już na pewno nie powinno się myć ciągle przeciwłupieżowym.
I to dotyczy chyba głównie tych szamponów Head&Shoulders , Fructis, Garnier itp.
Myślę, ze tych Lawend, Rzep, Pokrzyw czyli jednoskładnikowych dotyczy to w mniejszym stopniu..., ale tak czy siak fryzjerzy zalecają by czasem zmienić szampon.

Ziaję bardzo lubię. Tylko ostatnio kupiłam zły, bo figowy a moje włosy niestety "normalne" nie są

I faktycznie jak po lawendowym czy pokrzywowym byłam zadowolona, tak ten figowy mi nie przypasował.
Dostałam dziś od fryzjerki jakąś specjalną odżywkę z kreatyną i może coś tym włosom dopomoże.
