Ja dostałam z Avonu kiedyś cudowny lakier z serii french manicure. Koleżanka kupiła sobie w zestawie z białym, ale ten drugi nieszczególnie się jej podobał, więc wzięła mój różowy, a oddała mi tamten. I szczerze? Zakochałam się w nim

Nigdy przedtem ani nigdy potem moje paznokcie nie miały tak pięknego koloru. Niby był "bezbarwny", ale taki w odcieniu pudrowego różu, cielistego takiego bardziej. Nawet najbardziej zniszczone paznokcie wyglądały po pomalowaniu nim ślicznie, a moje paznokcie są w miarę dobrej kondycji- są twarde, nie łamią się, nie rozdwajają, więc w ogóle byłam szalenie zadowolona z efektów. To chyba nawet
ten jest. Jeśli kiedyś natknę się na niego w katalogu (który rzadko przeglądam, bo nie mam znajomej konsultantki) to z pewnością zamówię.