Karkowski - łajza, która donosiła Niemcom. Też nie bardzo rozumiem, skąd ta nagła obsesja Bronka bo może to było powiedziane, tylko jakoś mi umknęło?
A jeśli chodzi i sprawę getta... No naprawdę, żyło im się przecudne. Przecież Mozler ich naciągał, głodowali, gdyby Lena faktycznie donosiła to ich sytuacja wyglądałaby inaczej, a i rodzice nie zostaliby zamordowani. No i dodatkowo - tak, owszem. Nie była na własnym ślubie, ale nie dlatego, że chciała wystawić bliskich, ale dlatego, że nie mogła znieść myśli, że ona będzie wiodła szczęśliwe życie, a jej rodzina przymiera głodem. Dlatego tam wróciła. Obrzydliwy jest ten Rainer, że śmie ją posądzać o cokolwiek.