Mnie Sowieci bardziej przerażają, chociaż nie musi być widać, tak jak w serialu, że są okrutni

(Osobiście uważam Stalina za większego zbrodniarza od Hitlera) W ogóle nie są charakterni a zazwyczaj zachlani (przykładem idealnym w
Czasie honoru jest Sorokin w wydaniu Mirka Baki

), jednak okrucieństwa im nie brakuje. Nie muszą bić, wystarczy że zastraszą...
Ja też uważam, że poprzednie serie ukazujące walkę z niemieckim okupantem były bardziej interesujące - zwłaszcza ta z Tadeuszem - głownie dlatego, jak napisała Justek, że chodziło o walkę zbrojną, akcje bojowo - dywersyjne, zamachy na konfidentów itp.
Otto niestety nie będzie miał wesoło, szkoda. Nie mogę przeboleć, że on nie może znaleźć pracy i jeszcze ciągle żyje w strachu, że go siła wysiedlą a Woźniaka jeszcze żadna dobra dusza nie podkablowała.

Wandy i Bronka i tak było mało w poprzednim odcinku. Zwykle poświęcana jest im większość czasu, co mnie też drażni, bo czuję niedosyt, i zawsze czułam, innych par. A jak sie jeszcze Wandzia z Bronkiem zaczną całować to już końca nie widać

Inni to się mogą co najwyżej cmoknąć...w policzek

Jakaś promocja tych aktorów czy jak?

Dodatkowo Różczka w "Czasie honoru" prezentuje się niezbyt korzystnie

Justek...to TY już wiesz, co to za tajemnica wyjdzie w trakcie przesłuchiwania Rudej, że aż się biedny Woźniak wystraszy?

Nie zdradzaj. Powiedz tylko czy opis odcinka jest bardzo precyzyjny, średnio precyzyjny, bardzo nieprecyjny

PS. Pawlicki nie zniknął z czołówki
