Hmmm, podzielam zdanie Jean. Śmierć Janka była najgłupszą z możliwych... Mizianie mizianiem, chociaż też myślałam, że wyjdę z siebie jak zamiast uciekać oni się sobą zajmowali, ale to, że postrzelony Janek idzie na wprost swojego zabójcy, żeby dostać jeszcze więcej kulek to po prostu już jest tak bezsensu... Mógł zginąć w każdym innym momencie, a oni mu taką głupią śmierć wymyślili. Czy też sam sobie wymyślił

Ale już pomijając jak wyglądała ta śmierć no to szkoda, no... Nie spodziewałam się, że go uśmiercą. Rzeczywiście dziwnie będzie teraz oglądać kolejną serię bez jednego z głównych bohaterów. Jakoś tak w ogóle nie widzi mi się kolejna seria po tym zakończeniu. Jakoś to wszystko mniej więcej skończyli i nie wiem w jaki sposób chcieliby to ciągnąć dalej. Tak samo jak Amaranth, zastanawiam się czy to w dalszym ciągu będzie takie ciekawe. A to jest już pewne, że będzie kolejna seria czy cały czas to jakieś mniejsze czy większe plotki?

Co do Marii i Otto - też podoba mi się takie zakończenie, należało im się, żeby zostali w końcu połączeni tak naprawdę. I scena z Władkiem rzeczywiście bardzo wymowna

I zabijcie, ale cieszę się, że przeżył Rainer. Swoją drogą ten to zawsze był cwaniak i tak kombinował, że mu się udało wyjść z tego cało

A te jego głupie uśmieszki przy czytaniu przez naszych archiwum i jak mówili, że Polska się jeszcze upomni o nich... no bezczelny!

Ale kurcze i tak nie potrafię go nie lubić, jakoś tak od początku mam i cieszę się, że przeżył

W ogóle stęskniłam się za pierwszymi, "niemieckimi" czasami CH. Chyba do nich wrócę...
