Powiedzmy sobie szczerze - z wczorajszą grą mogliśmy Rosjanom jedynie buty wyczyścić... To była tragedia. Rosjanie byli kompletnie poza zasięgiem dla nas. Tego nie dało się wygrać. Nasi grali jak nie nasi, nie widziałam sportowej złości, woli walki... Wydawało mi się, że oni wiedzą, że przegrają. Nie wiem gdzie się podziała nasza gra, gra z LŚ

Byłam wczoraj strasznie rozczarowana, zresztą cały czas jestem. I jest mi przykro, bo miało być inaczej...
Ale szczerze mówiąc IO z Pekinu przeżywałam znacznie gorzej, pewnie dlatego, jak pisze Shanti, że tam widziałam inną grę, widziałam zaangażowanie, do końca wierzyłam, że my wygramy tę walkę, a wczoraj było widać, co się kroi. Z Pekinu zapamiętałam bolesną porażkę po zaciętej, wyrównanej walce, a tutaj zapamiętam zmiażdżenie przez Rosjan. Przykro jak się przegrywa w takim stylu.
Jest żal... Jestem zła, że tak to wyszło.
Dzięki chłopakom za sezon reprezentacyjny, no szkoda tylko, że najważniejsza impreza nam nie wyszła.
Dziennikarze i sezonowcy niech tam poplują się trochę, mnie się nawet nie chce tego czytać i nie zwracam już na to uwagi

Jestem szczęśliwa tylko, że nasz Prezio nie zmienił zdania pod wpływem porażki i nadal nie ma zamiaru zwalniać AA, pomimo tego co się stało.
EDIT
Ale przy zdjęciach załamanego Igły to wymiękam

Krzysiu... nie mogę na to patrzeć

On wie, że to pewnie była jego ostatnia szansa na medal na IO. I to boli... Tak jak innych siatkarzy, których za 4 lata już nie będzie w składzie
