A ja powiem szczerze. To była tragedia, dramat w najgorszym znaczeniu tego słowa. Można przegrać, można odpaść, ale nigdy w tak paskudnym stylu. Nie mieliśmy niczego. Ani woli walki, ani wiary w to, że damy radę. Wyszliśmy na boisko, żeby przegrać.
Boli tym bardziej, gdy sobie przypomnę igrzyska w Pekinie. Kiedy, pomimo że nie szło, dawaliśmy z siebie wszystko. Dzisiaj nie daliśmy nic. Ani serca, ani zaparcia. Nie w takim stylu powinniśmy to zakończyć.
Jestem po prostu wściekła na tę naszą bezsilność i obojętność. Pierwszy raz po tych wszystkich latach, od kiedy kibicuję naszym siatkarzom na prawdę czuję do nich ogromny żal za to, co pokazali.