Autor Wątek: Literatura  (Przeczytany 93998 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #195 dnia: Lipiec 21, 2013, 15:14:03 »
Zabieram się za 4 część, jednak jak na razie nie mam na to czasu.
Jak dla mnie to najgorsza część ze wszystkich, nie czytało mi się jej dobrze, ale na pocieszenie powiem, że za to piąta jest GE-NIAL-NA! Moja ulubiona! :D
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Fanta

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
  • Płeć: Kobieta
  • Cuando me enamoro <3
Odp: Literatura
« Odpowiedź #196 dnia: Lipiec 21, 2013, 15:21:34 »
Kiki zgłoszę się do Ciebie, żebyś mi opowiedziała co jeszcze pamiętasz z 4 cześci i, żeby nie przedłużać, zajmę się 5 częścią  <jupi>
'- Jestem w Tobie coraz bardziej zakochany
- Ja w Tobie też
- Dlaczego?
- Bo kiedy się zakocham, czas staje w miejscu'

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #197 dnia: Lipiec 21, 2013, 15:30:50 »
NIE. ;D

Pamiętam, że byłam kiedyś u cioci na wakacjach, ona czytała czwartą część Harrego Pottera, a ja już piątą i strasznie się zachwycałam, a ją początek "Czary Ognia" niestety nudził. Zmuszałam ją więc do czytania, choć niejednokrotnie po naprawdę ciężkim dniu w pracy przysypiała z książką w ręku... Czytaj ciocia, no czytaj, przebrnij przez to, bo piąta część jest taka fajna... <smiech>

Taka to Monika w wieku lat iluś tam. :D
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #198 dnia: Lipiec 21, 2013, 15:48:08 »
"Czara Ognia" mnie też nudziła - zarówno książka, jak i film. Jedynie zakończenie było względnie interesujące (bo w filmie początek, czyli finał mistrzostw świata w quidditcha był świetnie przedstawiony, ale opisy w książce nie oddają tak dobrze klimatu tego wydarzenia), ale te wszystkie zadania, przed którymi stawał nasz rezolutny Harry i z którymi sobie tak bohatersko radził... ale warto przez to przebrnąć, bo w kolejnych częściach pojawiają się fantastyczni bohaterowie, szczególnie członkowie Zakonu Feniksa oraz Śmierciożercy, o wiele lepsi od tych sielankowych postaci z "Czary Ognia", na czele z tym całym Cedrikiem.

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #199 dnia: Lipiec 21, 2013, 16:05:54 »
To ja chyba jestem inna <haha> nie przeczytałam ani jednej części HP, co najwyżej obejrzałam bodajże pierwszą część filmu, ale jakoś zbytnio mnie nie zainteresował. Pamiętam, jak w mojej klasie czy w gronie moich znajomych każdy normalnie pochłaniał te tomy, a mnie jakoś nigdy ta historia za specjalnie nie kręciła i obawiam się, że należę do tego bardzo malutkiego grona <haha> Jakoś książki fantastyczne nigdy mnie nie interesowały :D

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #200 dnia: Lipiec 21, 2013, 16:39:51 »
Ja za to uparłam się żeby część komunijnych pieniędzy przeznaczyć na wszystkie dostępne wtedy cztery części Harrego Pottera. Mama nie pałała zbyt wielką radością, ale gdy po roku czy dwóch zaczęłam wręcz pochłaniać te książki, stwierdziła, że to jeden z lepszych "interesów" jej życia. :D
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Fiołek

  • VolleyGirl
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 404
  • Płeć: Kobieta
    • Volley Flash
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #201 dnia: Lipiec 21, 2013, 20:32:02 »
Kiedy to ja czytałam Harry'ego Pottera... Naprawdę dawno to było, wielu rzeczy już nie pamiętam.  ;)
Przeczytałam wszystkie części, ostatnią chyba z 3 razy. Nigdy nie preferowałam fantastyki, ale ta saga bardzo mnie wciągnęła, jeszcze długo po przeczytaniu "żyłam" książką, jednak nie byłam wielkim fanem tak jak np. moje koleżanki z klasy. 
Z filmów obejrzałam chyba z 4 pierwsze części, chciałam się zabrać za resztę, ale zaniedbałam to i może w te wakacje się skuszę. Przypomnę sobie przy okazji co nieco. :D
Z tego, co pamiętam, to mi "Czara Ognia" bardzo się podobała, więc Fanta, nie zniechęcaj się. ;D

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #202 dnia: Lipiec 21, 2013, 20:37:55 »
A ja sobie obiecałam, że w te wakacje przeczytam pierwszą część Harrego Pottera po angielsku (dla podszkolenia języka, który jest raczej kiepski). Wiecie, to było jakoś zaraz po maturach, kiedy twierdziłam, że przez te cztery miesiące podbiję świat. :D

Mam jeszcze sierpień i wrzesień... Może zdążę, szczególnie zważając na to, że przeczytałam na razie dwie strony. <haha>
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #203 dnia: Lipiec 21, 2013, 21:33:21 »
Może zdążę, szczególnie zważając na to, że przeczytałam na razie dwie strony. <haha>
Kiki idziesz jak burza <haha> ja bym się nie porwała na czytanie HP po polsku co dopiero po angielsku. <haha>

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #204 dnia: Lipiec 21, 2013, 21:35:53 »
Ale jest to książka, którą już znam - i to dosyć dobrze - a którą łatwo zdobyć w języku angielskim. <usmiech>
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #205 dnia: Lipiec 22, 2013, 09:23:13 »
Cytuj
BlackTiger jakiś czas temu wspomniała o książce Tess Gerritsen "Dawca" więc z racji tego, że lubię thrillery to skusiłam się na nią i nie zawiodłam się! Fabuła naprawdę bardzo interesująca i wciąga na maksa!  <rumieniec> Co prawda trochę pomyliłam się do partnera głównej bohaterki dlatego zakończenie mnie zaskoczyło. :) Bardzo polecam tą książkę, jak się zacznie czytać to nie można się oderwać, seeerio!  <szczerzy_sie>
Miło, że ktoś się skusił na tę książkę i, że spodobała się. :D
Też końcówka mnie zaskoczyła... Niezłą jatkę zrobili. :P

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #206 dnia: Lipiec 22, 2013, 15:23:15 »
Też końcówka mnie zaskoczyła... Niezłą jatkę zrobili. :P
Końcówka była ... yyyy ... dziwna <haha> Od momentu wypadku czytając każdą następną stronę otwierałam szerzej oczy i nie mogłam uwierzyć w to co czytam. ;D
Spoiler
Czytając pierwsze strony książki stwierdziłam, że ten Mark też ma coś za uszami, potem jak się oświadczył wszystkie moje podejrzenia co do niego szlag trafił i w końcu ten telefon w środku nocy do Abby, że będzie rezygnował i że jedzie do drugiego lekarza wtedy już byłam na 100% pewna, że chce zrezygnować z tego wszystkiego, że nie będzie już tego robił, potem ten jego samochód koło mostu i rzekoma śmierć, a później on stojący nad leżącą na stole operacyjnym Abby, kurde byłam zaskoczona! :D
Co prawda zakończenie nie mówi nic o tym, że Katzk i Abby mieliby być razem, ale jednak już od początku on ją zaimponował swoim zachowaniem, swoim spokojem, a i ona nie była mu obojętna!  <serduszko>
Teraz jak tylko dorwę kolejne książki tej autorki to zaczynam czytanie. ;D W przerwach zabiorę się za Sparska. ;)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #207 dnia: Lipiec 22, 2013, 16:55:42 »

Daria kochała męża. I zabiła go. Z miłości. Znacznie od niej starszy Edward był redaktorem naczelnym pisma literackiego. Widział w niej zdolną pisarkę i fascynującą kobietę. Nikt jednak nie znał prawdziwego oblicza ich związku - miłości, która stała się toksyczną i niebezpieczną grą.

No i pewnie większości czytelniczek na myśl przyjdzie, że to On jest wszystkiemu winien. Owszem, ale nie do końca. Szczerze powiedziawszy w wielu skomplikowanych sprawach, które toczyły się pomiędzy dwojgiem bliskich sobie osób, więcej winy przypisywałam Darii. Nawet w myślach jej odpowiadałam "tak, ale przecież sama do tego doprowadziłaś, to były twoje decyzje". Tak, zdaje sobie sprawę, że te decyzje wynikały z zachowanych w pamięci zdarzeń z przeszłości, ale małżeństwo, to związek dwojga ludzi, ważne są w nim potrzeby i uczucia obu stron. W miarę czytania, poznawania dalszej historii tych dwojga dochodziło do mnie, że Edward te decyzje coraz bardziej wykorzystywał. Podjęta gra wymknęła się spod kontroli i jej i jemu. Małżeństwo zaczynało przybierać dziwaczną formę, zaczynało istnieć na zasadach absolutnie nie do zaakceptowania przez większość par. Przez Darię także. To oraz odkryte przez nią fakty z życia męża doprowadziły do tragedii. Bohaterka trafia do więziennego piekła.
Przeżywa upokorzenie, strach, fascynację drugą kobietą (bez podtekstu erotycznego), dowiaduje się kim tak naprawdę są współwięźniarki, co w nich drzemie, ile jest w nich zła, ile dobra. Paradoksalnie to wszystko pozwala jej odnaleźć swoje prawdziwe "ja", oczyścić duszę. Piekło staje się czyśćcem.
Przeżycia i emocje Darii są bardzo wiarygodne, bowiem narracja powieści prowadzona jest w pierwszej osobie. To tak jakby się słuchało jej opowieści na żywo. Niemal doświadcza się je "własnym ciałem". Trochę przeszkadzać mogą nagłe przeskoki w czasie z teraźniejszości, w przeszłość. Ale da się do tego przyzwyczaić.
Okładka jak najbardziej adekwatna do treści powieści. Pomoc drugiej kobiety w znalezieniu drogi do siebie samej. Pomoc taką uzyskała Daria, pomocy takiej ona sama udzieliła.

Poniżej kontynuacja "Drzwi do piekła"


Nie będę jej analizować, powiem jedynie, że jest równie dobra jak część pierwsza. Przedstawia dalsze losy naszych więziennych bohaterek.

"Dom na krawędzi" to opowieść o budzeniu się kobiecości, o sile przyjaźni, zawartych w trudnych chwilach życia, i o tym, że w życiu nic nie jest czarno-białe, a z kobiecego słownika należy wykreślić hasło "ostatnia szansa".

Ocena obu powieści: 5/6 <usmiech>
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #208 dnia: Lipiec 22, 2013, 17:02:41 »
Może zdążę, szczególnie zważając na to, że przeczytałam na razie dwie strony. <haha>
Kiki idziesz jak burza <haha> ja bym się nie porwała na czytanie HP po polsku co dopiero po angielsku. <haha>

Brawa dla tej pani <brawo>


Cytuj
BlackTiger jakiś czas temu wspomniała o książce Tess Gerritsen "Dawca" więc z racji tego, że lubię thrillery to skusiłam się na nią i nie zawiodłam się! Fabuła naprawdę bardzo interesująca i wciąga na maksa!  <rumieniec> Co prawda trochę pomyliłam się do partnera głównej bohaterki dlatego zakończenie mnie zaskoczyło. :) Bardzo polecam tą książkę, jak się zacznie czytać to nie można się oderwać, seeerio!  <szczerzy_sie>
Miło, że ktoś się skusił na tę książkę i, że spodobała się. :D
Też końcówka mnie zaskoczyła... Niezłą jatkę zrobili. :P

Gerritsen też trzeba czytać po kolei jakoś? Bo w bibliotece dostałam tylko "Grawitację" i "Klub Mefista".
Ciszewskiego coś było, ale mądra Jean nie zapamiętała sobie jak to trzeba czytać po kolei...więc wzięła "Upał" ;D
Powiedz mi El, masz porównanie Nurowskiej do Kalicińskiej? Stwierdzam, że ta druga jest jednak nie pisze fantastycznie, choć seriale powstają świetne. Jak dla mnie to trochę dłużyzna. Taka "Lilka" - nie dałam rady  <papa>

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #209 dnia: Lipiec 22, 2013, 17:15:46 »
Też mam  w stosiku "Upał", a tuż pod nim "www.ru2012.pl" - obie są Ciszewskiego <usmiech>

Jeśli mam porównywać Nurowską (nawiasem mówiąc uczyła się w swoim czasie moim ogólniaku ;D) do Kalicińskiej, to wolę tę pierwszą, bardziej mi odpowiada.
Tak w ogóle, to Kalicińska z "Rozlewiskiem" telewizyjnym niewiele ma wspólnego. Scenarzyści poszli na duuuuże odstępstwa od pierwowzoru. Podobno ona sama się od serialu odcięła.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski