Autor Wątek: Literatura  (Przeczytany 86616 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #165 dnia: Czerwiec 25, 2013, 22:46:14 »
Zamówiłam sobie dwie książki - "I wciąż ją kocham" oraz "Anioł stróż" :D
No... To teraz czekam, czekam i się doczekać nie mogę :P
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #166 dnia: Czerwiec 25, 2013, 22:57:08 »
'Anioł stróż' Deana Koontz'a? Jeśli tak, to gwarantuję, że się nie zawiedziesz. Świetny jak wszystkie jego książki.  ;)

Ostatnio zainteresowałam się 'Moralnością pani Dulskiej'. Obejrzałam cudowny spektakl z Gierszałem, Kluźniak i Cielecką, który gorąco polecam, zakochałam się i czym prędzej dorwałam książkę. Nie jest pisana współczesnym językiem, to dramat rozgrywający się mniej-więcej całe sto lat temu, ale porusza problem ponadczasowy. Jeżeli ktoś lubi te klimaty z początku XX wieku, język mówiących wtedy ludzi, historie o mezaliansach i skandalach, to 'Moralność...' mu się spodoba. Ja jestem zakochana po uszy, jedna z moich ulubionych książek obecnie. Naprawdę daje do myślenia na wielu płaszczyznach, poza tym Zapolska świetnie stworzyła barwne i różnorodne postaci, które są tak wyraziste, że masz wrażenie, iż zaraz wpadną do ciebie na kawę.  ;)

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #167 dnia: Czerwiec 25, 2013, 23:12:20 »
Anioł stróż - Nicholasa Sparksa ;)

PS Moralność... była kiedyś lekturą obowiązkową chyba w liceum. Już nie jest?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2013, 09:18:06 wysłana przez Maleńka »
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #168 dnia: Czerwiec 26, 2013, 12:10:02 »
Książki Sparksa to dla mnie miła, lekka literatura na wakacje. Nic ambitnego, ale dobrze się czyta. Zapoznałam się już z kilkoma jego pozycjami i mam wrażenie, że jedzie tym samym schematem. Wszędzie. :D Ale jak mówię... Lekkie, miłe, przyjemne, o miłości. W sam raz na wakacje :P
Ostatnio przeczytałam Aniola Stróża i jak na początku strasznie mnie nudził, tak potem się rozkręciło i całkiem nieźle zakończyło.

Z książek Sparksa polecam "Prawdziwy cud". Uważam, że to najlepsza książka... Może dlatego, że ją czytałam jako pierwszą a może po prostu, bo jest magiczna :D Jako jedyna miała satysfakcjonujące mnie zakończenie :D

Poza tym ciekawy jest jeszcze "Szczęściarz" i "Na zakręcie". O tym ostatnim chyba pisałam tu niedawno.

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #169 dnia: Czerwiec 26, 2013, 12:13:28 »
No Sparks będzie musiał poczekać, bowiem otrzymałam od kolegi "Kosogłosa" czyli trzecią część Igrzysk ;) Po powrocie do domu zabieram się za czytanie :D
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #170 dnia: Czerwiec 26, 2013, 13:40:35 »
Z książek Sparksa polecam "Prawdziwy cud". Uważam, że to najlepsza książka... Może dlatego, że ją czytałam jako pierwszą a może po prostu, bo jest magiczna :D Jako jedyna miała satysfakcjonujące mnie zakończenie :D
Wczoraj późnym wieczorem wzięłam się za czytanie tej właśnie książki ;) Z czystego przypadku, a może przeznaczenia, bo ściągnęłam sobie kilka ebooków Sparks'a na telefon, miałam czytać Pamiętnik, ale przy instalacji wyskakiwał mi błąd, podobnie było z innymi, tylko Prawdziwy cud się odtworzył, a że była późna godzina, nie chciało mi się już szukać innych wersji to zaczęłam czytać tę. Niewiele przeczytałam, ale jak mówisz, że zakończenie jest satysfakcjonujące to pewnie szybko ją skończę, chociaż teraz mam trochę pracy, więc czytanie może zejść na dalszy plan.

Co do Listu w butelce, który wczoraj skończyłam, muszę powiedzieć, że bardzo dobrze i szybko mi się ją czytało, a zakończenie znowu mnie zaskoczyło, ale nie będę zdradzać szczegółów. Teraz w dłuższej wolnej chwili obejrzę film. :)

PS Moralność... była kiedyś lekturą obowiązkową chyba w liceum. Już nie jest?
Jest :) Wybrałam ją sobie nawet do pracy na ustną maturę, ciekawa lektura :) Ale i tak najlepiej czytało mi się Zbrodnię i karę.

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #171 dnia: Czerwiec 26, 2013, 13:58:26 »
PS Moralność... była kiedyś lekturą obowiązkową chyba w liceum. Już nie jest?
Cytuj
Jest :) Wybrałam ją sobie nawet do pracy na ustną maturę, ciekawa lektura :) Ale i tak najlepiej czytało mi się Zbrodnię i karę.
Naprawdę? Jeszcze nie wiem, do liceum dopiero idę.  ;) Jeśli tak, to jestem przeszczęśliwa.  :D

Opowiem może o jeszcze jednej książce, która należy do moich ulubionych i naprawdę warto się skusić. Jest to 'Pokój' Emmy Donoghue. Na początku czytelnik jest zagubiony, nie wie, co się dzieje z bohaterami, gdzie są i w ogóle dlaczego tam są. Bardzo ciekawa narracja - całą historę opowiada pięciolatek. Z jego perspektywy po pierwsze - świat wygląda o wiele niewinniej i prawda dociera do nas po pewnym czasie niczym zimny prysznic, po drugie - przyglądanie się jego dziecięcym przemyśleniom jest fascynujące, zwłaszcza ze względu na psychikę dziecka niewychowującego się w normalnych warunkach, a w końcu po trzecie - niektóre dla nas zwyczajne zjawiska są dla malucha czymś niezwykłym i my te jego uczucia przejmujemy. Jednym słowem po przeczytaniu otworzyły mi się oczy na pewne sprawy i staram się nie podchodzić do wszystkiego obojętnie. W 'Pokoju' zmieszano ze sobą różne uczucia, miłość, ciepło, potrzeba normalności, ale również strach, tęsknota, poczucie niesprawiedliwości i wielki, wielki smutek. Na koniec robi się wzruszająco, więc tym, co to lubią sobie pochlipać nad książką, polecam.
Wiem, że wyszło trochę enigmatycznie  :D ale gdybym zdradziła cokolwiek z fabuły, pokrzywdziłabym te osoby, które ewentualnie się zdecydują.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #172 dnia: Czerwiec 26, 2013, 14:28:28 »
Jest :) Wybrałam ją sobie nawet do pracy na ustną maturę, ciekawa lektura :) Ale i tak najlepiej czytało mi się Zbrodnię i karę.
Może była :) Obecnie nie ma, a w nowej podstawie programowej w ogóle przeważają fragmenty, więc również wątpię czy znajdzie się tam miejsce na "Moralność pani Dulskiej". Nam, jako klasie z rozszerzeniem, nauczycielka zaproponowała przeczytanie tej lektury bądź obejrzenie spektaklu, ale nie uznała to za obowiązek.
Jednak ja skuszę się na pewno, szczególnie że interesujących lektur jest tak niewiele... :)

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #173 dnia: Czerwiec 26, 2013, 16:07:49 »
Jest :) Wybrałam ją sobie nawet do pracy na ustną maturę, ciekawa lektura :) Ale i tak najlepiej czytało mi się Zbrodnię i karę.
Może była :) Obecnie nie ma, a w nowej podstawie programowej w ogóle przeważają fragmenty, więc również wątpię czy znajdzie się tam miejsce na "Moralność pani Dulskiej". Nam, jako klasie z rozszerzeniem, nauczycielka zaproponowała przeczytanie tej lektury bądź obejrzenie spektaklu, ale nie uznała to za obowiązek.
Jednak ja skuszę się na pewno, szczególnie że interesujących lektur jest tak niewiele... :)
To ja ją jeszcze przerabiałam, a maturę pisałam rok temu, choć jak teraz patrzę na wykaz lektur do matury 2012 to jej nie ma, więc to chyba była wola mojej polonistki, żeby ją z nami przerobić :) W każdym bądź razie to była jedna z ciekawszych lektur jaką miałam okazję czytać, także polecam każdemu licealiście ;D

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #174 dnia: Lipiec 03, 2013, 15:11:21 »

Świetna przygodowo - sensacyjna podróż do Krakowa roku 1945, z nienachalnym wątkiem miłosnym w tle. Plejada różnorodnych charakterów. Spotkamy tu komandosa, wychowanego w duchu przedwojennych wartości: "mówić prawdę, wierzyć w Boga, stawać w obronie słabszych, nie podnosić ręki na kobietę, ciężko pracować, szanować uczciwie zarobione pieniądze", które to w trudnym powojennym czasie przysporzą mu sporo kłopotów. Mamy też "trunkowego", nieco cynicznego, ale dającego się lubić, byłego niemieckiego agenta, pracującego obecnie po "dobrej" stronie mocy (żeby było ciekawiej - rosyjskiego arystokratę).
Jest też dramat młodej Żydówki, targanej poczuciem winy, że tylko ona z całej rodziny ocalała z wojennej zawieruchy oraz tęsknotą za miejscem "szczęśliwości", jakim był Kazimierz - żydowska dzielnica Krakowa. Pojawia się również tajemniczy izraelski "mściciel" z wyniszczającym duszę sumieniem.
Autorzy umiejętnie stopniują napięcie, wciągając czytelnika w świat intryg szpiegowskich, biednych, brudnych zakątków niebezpiecznego miasta (władza ludowa, NKWD, porachunki polsko-żydowskie, szabrownicy) oraz w zakamarki poranionych wojną dusz bohaterów, by ostatecznie zaskoczyć go interesującym zakończeniem. Rewelacyjna, klimatyczna i intrygująca okładka to także pozytywy tej książki.
Kończąc chciałabym zaznaczyć, iż bardzo podobała mi się teoria, którą stworzyli państwo Kuźmińscy, aby uzasadnić cel misji podjętej przez dwójkę głównych bohaterów. Odnosząc się do różnych faktów historycznych dość realistycznie ukazali skutki klątwy Konstantyna, czytelnik może nawet skonfrontować tę teorię z sytuacją współczesnej Europy.


Sięgając po tę pozycję miałam nadzieję na dobry romans, lekką i przyjemną lekturę, akuratną na wakacyjny czas. Nic z tych rzeczy. To jest bardzo źle napisana pod względem fabuły i języka książka. Banalna nawet jak na romans treść, okropny literacki styl, infantylność bohaterów, bądź co bądź ludzi dorosłych.
A tak się cieszyłam, że mogłabym utożsamić się nieco z bohaterką, bowiem jej krótka charakterystyka (notka na okładce) mogłaby być opisem moich pasji.

Ona - piękna właścicielka antykwariatu, miłośniczka stylu vintage oraz aromatycznych konfitur robionych według dawnych receptur.
On - absolwent akademii sztuk pięknych, pełen sprzeczności seksowny wrażliwiec zaangażowany przez sycylijskiego mafiosa, by odzyskał zaginione dzieła sztuki.
Połączyła ich tajemnica kradzieży bezcennej erotycznej księgi, podróż do Rzymu oraz namiętny romans.


Słabiutka literatura.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #175 dnia: Lipiec 03, 2013, 22:14:06 »
El... rozumiem, że książka nie spełniła oczekiwań i że naprawdę jest cienka, ale nie wiem czy przepis na depilację w stylu wiejskiej pani weterynarz cokolwiek jest w stanie przebić.  <tak>
Swoją drogą, mnie samą opis na okładce (niby zachęcający do czytania) często zaprowadził w maliny.
Ja na razie jakoś tak...śledzę przygody Dirka Pitta czyli Jamesa Bonda nr 2 lub też brata bliźniaka tegoż. A co  <mis> Ja po prostu pożeram te książki.
I Rodziewiczówną też  ostatnio pożarłam i doprawdy, nie wiem dlaczego ludzie tak narzekają na Jej powieści. No może i pisała dużo i szybko i się powtarzała, ale ja nijakości nie wiedzę i zobaczyć nie potrafię :P Już nawet nie pamiętam jakie tam jeszcze zarzuty były pod adresem jej twórczości. 
No i sprawdzimy tego Ciszewskiego  <pompony>

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #176 dnia: Lipiec 03, 2013, 22:34:47 »
No w "Włoskiej...' obrzydliwości takich nie było, ale najgorsze te dialogi... bez ładu i składu, mnogość powtórzeń. Poza tym niekonsekwencja w prowadzeniu bohaterów... po prostu fatalna książka <zniecierpliwiony>

Ja też nie rozumiem tych zarzutów względem Rodziewiczówny. Przecież wiadomo, że pisała trochę w innym stylu, mogą znaleźć się jakieś archaizmy językowe, bo ona żyła w innych czasach. Jej powieści to nie są jakieś płytkie romanse. Owszem były wątki miłosne, ale one stanowiły tło do ukazania polskiego społeczeństwa w latach zaborów.
Ja lubiłam ją czytać i mam nawet kilka jej książek w swojej biblioteczce: "Czahary", "Dewajtis", "Pożary i zgliszcza", "Jerychonka". Tytuły pamiętam, ale muszę wrócić do tych pozycji, bo już trochę pozapominałam. Coś mi tam świta, że chyba Dewajtis mi się bardzo podobał.

Słynny "Wrzos" ze starego kina też jest na podstawie powieści Rodziewiczówny, choć jak przystało na tamte czasy bardziej z niego zrobiono melodramat. Choć zarysy wspomnianego "ówczesnego społeczeństwa" też są.

Co do Ciszewskiego - aż się boję, że się nie spodoba, bo to wiesz, polecam, a tu wyjdzie klapa <haha>
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #177 dnia: Lipiec 04, 2013, 13:31:21 »
Ostatnio natrafiłam na Ciszewskiego w domowej biblioteczce rodziców.   :o
Nie wiem skąd ona się tam wzięła, ale to widocznie przeznaczenie, by się z nią bliżej poznać. Jak się uporam z tym co teraz sobie podczytuję to pojadę i przywiozę.
Chociaż nie wiem czy to nie druga część... Tak więc... Te jego książki należy czytać chronologicznie czy niekoniecznie?

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #178 dnia: Lipiec 04, 2013, 14:07:05 »
Jeśli chcesz zachować chronologię wydarzeń to raczej po kolei.
Chociaż nie po kolei były pisane <haha> To tak jak sienkiewiczowska Trylogia.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #179 dnia: Lipiec 11, 2013, 07:21:27 »
Zmęczyłam "Kosogłosa". Jakoś bardziej podobała mi się poprzednia część, a tę czytałam już na siłę, żeby się dowiedzieć, którego w końcu wybierze i jak to się wszystko potoczy. No i wybrała tego, którego ja też chciałam by wybrała ;) a ten drugi jakoś tak łatwo - albo mi się wydaje, że łatwo - odpuścił.
Niektóre zwroty akcji super, niektóre wydarzenia niepotrzebne, nie chcę się zagłębiać i wymieniać co się wydarzyło, bo może ktoś zechce przeczytać.
Generalnie książki pisane na jedno kopyto - takie odniosłam wrażenie, ale można przeczytać ;)
No i teraz czekam na wersje kinowe, a dziś po pracy się w końcu zabiorę za Sparksa  <pompony>
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>