Autor Wątek: Literatura  (Przeczytany 92637 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nareli

  • Naćpana marzeniami
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 439
  • Płeć: Kobieta
  • "Nie potrzebuje marzeń, jestem spełniona" D.O.
Odp: Literatura
« Odpowiedź #60 dnia: Wrzesień 02, 2012, 22:09:24 »
Ja Potop przeczytałam w dwa tygodnie, akurat tak się ocknęłam przed końcem wakacji i też idealnie wyrobiłam się z czasem  :D Jak ja się za coś wezmę, to nie ma zmiłuj  ;D

Krzyżaków pierwszą część przeczytałam i połowę drugiej, ale tyle, co ja z tego wiedziałam, to kot napłakał. Czytałam bezmyślnie, byle tylko przeczytać, niektóre wątki mnie tylko interesowały.

Potop pozytywnie mnie zaskoczył i nawet film był ciekawie zmontowany  <mruga> Również obejrzałam z przyjemnością  ;D

Jak widać, nie taki diabeł straszny jak go malują  :)

Tak samo było u mnie (jak z Potopem) z Panem Tadeuszem. Nie przeczytałam, bo myślałam, że durne, ale jak dopadłam książkę to w jeden wieczór całą przeczytałam i też mi się tak spodobało  :P

"Zostałam aktorką, żeby zrozumieć, dlaczego ludzie robią i mówią pewne rzeczy." D.O.

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #61 dnia: Wrzesień 03, 2012, 16:41:01 »
Literatura.. dla mnie to odległy temat, no ale kilka książek w swoim życiu przeczytałam. ;D Głównie z nudów, ale to już coś! Wczoraj dokończyłam Nigdy w życiu! Po raz drugi, ha! ;D I znowu się uśmiałam.
Z takich bardziej poważnych książek to spodobała mi się Zbrodnia i kara. Jedyna lektura, która mnie wciągnęła. Czytałam z zaciekawieniem, widziałam wszystko przed oczami. Aż cieszyłam się, że pasowała to mojej pracy maturalnej.
Chętnie przeczytałam również I nie było już nikogo Agathy Christie. Trzymała mnie w napięciu do ostatniej chwili. Świetny kryminał.

Offline Kompaktowa

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 771
  • Płeć: Kobieta
    • Artistic Souls
Odp: Literatura
« Odpowiedź #62 dnia: Wrzesień 03, 2012, 16:50:51 »
A ja dziś skończyłam 'Matkę Joannę od Aniołów' Iwaszewicza, całkiem fajna, ale spodziewałam się czegoś lepszego. ;)
Odwiedziłam dziś bibliotekę i wypożyczyłam trzy kolejne książki.
Zaczynam od 'Panieńskiego grobu' J. Deaver'a. ;)

Offline Avant

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 133
  • Płeć: Kobieta
Odp: Literatura
« Odpowiedź #63 dnia: Wrzesień 03, 2012, 16:51:46 »
"Potop" to zdecydowanie najlepsza książka Sienkiewicza, którą czytałam. "Krzyżacy", jak już wspomniałam, kompletnie mnie zniechęcili, "W pustyni i puszczy", którą to powieść czytałam w podstawówce odebrałam w porządku, pamiętam, że nawet mi się podobała. ;) Oprócz tego jeszcze czytałam parę noweli, np. "Latarnik" czy "Janko Muzykant". Czyli generalnie to, co jest lekturą szkolną. ;) Być może sięgnę po "Pana Wołodyjowskiego", bo warto znać takie książki.

Amaranth, "Nigdy w życiu!" czytałam rok temu na wakacjach, bo to idealna lektura na ten czas - zabawna, lekka, przyjemna, a przy tym niegłupia. ;)

Aktualnie czytam "Nie tylko pomarańcze..." Jeanette Winterson. Książkę wzięłam z biblioteki, nie wiedziałam w ogóle, o czym będzie - chciałam mieć niespodziankę. ;) Na razie nie mogę wiele powiedzieć, ponieważ zbyt mało przeczytałam, ale kiedy skończę - dam znać!

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #64 dnia: Wrzesień 03, 2012, 20:31:41 »
Zaczynam od 'Panieńskiego grobu' J. Deaver'a. ;)

O, ja właśnie jestem w trakcie jego "Modlitwy o sen" i jestem zachwycona, więc jak przeczytasz to podziel się wrażeniami ;) Jeśli jest równie dobre, to się skuszę.
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Kompaktowa

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 771
  • Płeć: Kobieta
    • Artistic Souls
Odp: Literatura
« Odpowiedź #65 dnia: Wrzesień 03, 2012, 20:39:23 »
Jasne, jasne! ;)
Pani w bibliotece chciała mi pożyczyć 'Puste krzesło', podobno świetne!
Niestety, książka była wypożyczona. Mam nadzieję, że następnym razem na nią trafię. :D
Czytałaś może? :)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #66 dnia: Wrzesień 08, 2012, 21:54:52 »
www.1939.com.pl. Marcin Ciszewski (mieszanka sensacji, science fiction i historii polskiej)

Dziś skończyłam "www.1944.waw.pl", czyli drugą powieść Ciszewskiego, która opowiadała o powstaniu warszawskim. Tyle że opowiadała hm, bzdury? Ciszewski napisał fikcję, choć oczywiście część się zgadzała z naszą historią.
W skrócie: żołnierze GROM-u z 2007 roku przenoszą się w czasy drugiej wojny światowej. Czy uda im się odmienić losy Polski?

Jeśli część o powstaniu warszawskim trzyma poziom pierwszej powieści z tej serii, czyli www.1939.com.pl., to już nie mogę doczekać się zakupu wspomnianej przez Ciebie pozycji.

Ta książka Ciszewskiego zaostrzyła mi apetyt na kolejną część pt. "Major".

No to mamy za sobą "Majora".
Poziom "www.1939.com.pl" był wysoki, "Majora" jeszcze wyższy, więc mam nadzieję, że "www.1944.waw.pl" również mnie nie zawiedzie.

Gwoli wyjaśnienia: wg kolejności wydawania książek pierwsza była "www.1939,com.pl", druga "www.1944.waw,pl", a trzecia własnie "Major". Jednak chcąc zachować chronologię opisanych wydarzeń należy czytać tak, aby "Major" był w środku <tak>

"Major" Marcin Ciszewski

Bardzo dobra kontynuacja historii pierwszego Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego, przeniesionego z roku 2007 w czasy II wojny światowej. W poprzedniej książce ? ?www.1939.com.pl? ? rzecz działa się podczas kampanii wrześniowej. ?Major? osadzony jest w roku 1943, w momencie przeprowadzania przez hitlerowców ostatecznej akcji likwidacji warszawskiego getta.
Nie mając szansy na powrót do początków XXI wieku, pozostali przy życiu komandosi GROMU (wzmocnieni przez nowych członków, pochodzących z czasów, w których właśnie znalazła się jednostka)pod dowództwem porucznika Janusza Wojtyńskiego, postanawiają przyłączyć się do Armii Krajowej walczącej z okupantem. Choć w stosunku do wroga jest ich garstka, to mają nad nim przewagę w postaci broni o nowoczesnej technologii, unikalnego poziomu wyszkolenia oraz? wiedzy dotyczącej faktów, które dopiero mają się wydarzyć.
Fantastyczne połączenie fikcji literackiej z faktami historycznymi! Stworzeni przez autora bohaterzy doskonale ?współistnieją? z prawdziwymi postaciami z okresu II wojny światowej (porucznik Jan Piwnik ?Ponury?, generał Stefan Rowecki ?Grot?, dowódca ŻOB Mordechaj Anielewicz ?Malachi?, szef komórki gestapo do zwalczania polskiego podziemia Alfred Spilker, dowódca SS i Policji Dystryktu Warszawskiego Jurgen Stroop, dowódca Sipo i SD Dystryktu Warszawskiego Ludwig Hahn, i in.) Czytając książkę ma się wrażenie, że to wszystko działo się naprawdę. Zresztą działania przeniesionych w czasie żołnierzy nie zmieniały diametralnie historii świata. Zawsze dochodził jakiś czynnik uniemożliwiający coś takiego (jak chociażby opisane przez autora powieści wydarzenia związane z Pearl Harbor, czy likwidacją getta).
Fabuła powieści jest tak intrygująca, że nie sposób się od niej oderwać. Ciszewski umiejętnie stopniuje napięcie już od pierwszej strony książki. Najpierw kolejnymi posunięciami niemieckiego i sowieckiego wywiadu, zainteresowanego niespotykaną do tej pory technologią militarną oraz niewiarygodnymi akcjami tajemniczego Oddziału, przygotowaniami Komendy Głównej AK do negocjacji z przedstawicielami amerykańskiego rząd oraz organizacją pomocy mieszkańcom getta i na koniec bezpośrednią walką ludzi Wojtyńskiego z niemieckim wojskiem, policją i służbami pomocniczymi. Wszędzie aż roi się od agentów i kolaborantów, intryga goni intrygę.
Kończąc dodam, iż Wojtyński organizuje w oddziale pluton kobiecy (szkolony tym samym treningiem jak mężczyźni), więc czytelnik szybko domyśla się, że pojawi się też miłość. A miłość najczęściej nie sprzyja wojowaniu?

Fantastyczna powieść!
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #67 dnia: Wrzesień 12, 2012, 14:47:57 »
Jasne, jasne! ;)
Pani w bibliotece chciała mi pożyczyć 'Puste krzesło', podobno świetne!
Niestety, książka była wypożyczona. Mam nadzieję, że następnym razem na nią trafię. :D
Czytałaś może? :)

Nie, niestety nie. Ostatnio czytałam "Pod napięciem", ale nie dokończyłam. Staram się nie porzucać książek i filmów w połowie, muszą mnie naprawdę bardzo zrazić, ale tutaj, po dwusetnej stronie, stwierdziłam, że marnuję czas. W książce nic się nie działo, opisy były nużące, bohaterowie bezbarwni, nie wzbudzali sympatii... Nie polecam. Zupełnie, jakby tę książkę napisał kto inny. :o
Bo następnie sięgnęłam po "Porzucone ofiary" (stwierdziłam, że mimo porażki z poprzednią książką tego autora, dam mu jeszcze jedną szansę) i ta jest wręcz świetna! Zaczęłam rano, jestem już w 1/3, ciągle jest emocjonująco, ciekawie, bohaterowie też skrajnie inni... polecam. ;)
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #68 dnia: Wrzesień 12, 2012, 16:19:28 »
Nie, niestety nie. Ostatnio czytałam "Pod napięciem", ale nie dokończyłam. Staram się nie porzucać książek i filmów w połowie, muszą mnie naprawdę bardzo zrazić, ale tutaj, po dwusetnej stronie, stwierdziłam, że marnuję czas. W książce nic się nie działo, opisy były nużące, bohaterowie bezbarwni, nie wzbudzali sympatii... Nie polecam. Zupełnie, jakby tę książkę napisał kto inny. :o

To i tak zasługujesz na podziw. Ja zatrzymałam się na 153 stronie, nie dałam rady a książka wiecznie mnie usypiała. Za to miałam wrażenie, że o prądzie wiem wszystko a na pewno więcej niż ta cała Sachs.
Również byłam zdziwiona, bo wcześniej czytałam "Przydrożne krzyże" (akurat z serii z Kathryn Dance <serduszko> ) i bardzo mi się podobało. Napaliłam się więc na więcej i kiszka. Czytałam jeszcze "Ogród bestii" lepsza...ale też nic nadzwyczajnego. Tyle tylko, że akcja toczy się w innych zupełnie czasach.

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #69 dnia: Wrzesień 12, 2012, 21:45:06 »
Dokładnie, Jean. I miałam też wrażenie, że książki się nie czyta, tylko... brnie przez nią. Jakieś to takie ciężkie było, nieprzyjemne. I nie chodzi mi o tematykę, nie wiem jak to ująć... Po prostu, czasem książkę się czyta bardzo dobrze, a czasem nie. To ten drugi przypadek.
Skoro generalnie podobają nam się (już 3 osobom...) książki Deaver'a, tylko ta jedna jest jakaś niewydarzona... to zastanawiam się czego to jest efekt. Zupełnie, jakby napisał ją ktoś inny...
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #70 dnia: Wrzesień 13, 2012, 08:20:04 »

"Major" Marcin Ciszewski
Stukrotne dzięki za namiar. Uwielbiam takie powieści.

Ostatnio przeczytałem "Europa, Europa" Sally'ego Perela. Jak się domyślacie jest to literacki pierwowzór znanego filmu Agnieszki Holland. W ogólności książka i film są bardzo podobne. Dramat młodego Salomona, który będąc Żydem poprzez dziwne zrządzenie losu wcielony zostaje do Wehrmachtu potem uznany za Aryjczyka i wysłany do elitarnej szkoły Hitlerjugend wciąż porusza.
W filmie dokonano tylko pewnych skrótów i uproszczeń oraz usunięcia kilku mniej znacznych wątków, w książce natomiast opisane są też w skrócie losy Perela po wojnie - w szczególności jak odnajdywał swoich kolegów i nauczycieli z Hitlerjugend i wyjawiał im kim jest i był naprawdę - co u jednych powodowało głęboki szok, u innych wzruszenie ramionami i słowa "Ja i tak o tym wiedziałem, ale nie chciałem cię wydać". Polecam, choć dość rzadka pozycja w bibliotekach.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #71 dnia: Wrzesień 13, 2012, 17:43:54 »

"Major" Marcin Ciszewski
Stukrotne dzięki za namiar. Uwielbiam takie powieści.

A proszę bardzo <usmiech>
Przypominam o zachowaniu kolejności w czytaniu kolejnych części, bo chociaż fabuła każdej z nich opisuje inne wydarzenie z dziejów II wojny światowej, a głównymi fikcyjnymi bohaterami pisarz czyni innych żołnierzy (mimo, że wywodzą się z tej samej jednostki), to jednak fakty kolejnych powieści zazębiają się i można stracić jasność przedstawionych sytuacji.

Tak w ogóle to słyszałam dużo pochlebnych opinii na temat twórczości tego pisarza. Podobno (nie czytałam, ale mam zapewnienie od męża) jego thrillery o tematyce współczesnej są bardzo dobre. Chodzi o "Upał" (rzecz dzieje się w Polsce podczas Euro, w trakcie którego... UWAGA! Polska gra z Niemcami w ćwierćfinałowym meczu <pompony>, po Warszawie szaleje islamski terrorysta, a lato w tym roku jest niezwykle gorące) oraz "Mróz" (zamach na prezydenta, zamieszanie w parlamencie, morderstwo naukowca meteorologa plus spadek temperatury do niespotykanie niskiego poziomu). Jak skończę www.1944.waw.pl zabieram się za powyższe tytuły.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #72 dnia: Wrzesień 17, 2012, 22:31:56 »
Micro. Michael Crichton, Richard Preston

Ostatnia powieść autora takich hitów jak Park Jurajski, Kula, Kongo, Rój. Powieść dokończona po śmierci Crichtona (na podstawie jego notatek, badań) przez innego pisarza, znanego z książek o bioterroryzmie Richarda Prestona.
?Mikro? to gratka dla miłośników mikrobiologii, biologii, biochemii, a nawet fizyki kwantowej, ale przede wszystkim dla fanów dobrego, trzymającego w napięciu technothrillera. Mamy tu sporą dawkę specjalistycznego nazewnictwa, ale zgrabnie, adekwatnie do opisywanych sytuacji, autor wszystko nam wyjaśnia, dzięki czemu ?zwykły? czytelnik raczej się nie zgubi w gąszczu pojęć i różnorakich procesów zachodzących w mikroświecie hawajskiej przyrody.
Zminimalizowani w wyniku morderczej intrygi Vin Drake (szefa placówki badawczej), do wzrostu 12 milimetrów, bohaterzy toczą w tym świecie walkę o przetrwanie. Jest on dla nich z jednej strony piękny, fascynujący, z drugiej zaś przerażający. Świat, w którym roztocze łasi się do nóg niczym przyjacielski kot, czy pies, pantofelek pływający w stawie przyjaźnie ?zagląda? w oczy, opór powietrza sprawia, że można spaść z dużej wysokości i nic sobie nie zrobić, ale? śpiew ptaków jawi się jako straszliwy krzyk, zawodzenie, chrapliwe wrzaski, ciche w rzeczywistości brzęczenie komara jako warkot helikoptera, mrówki, chrząszcze i pająki jako niezwykle groźni drapieżcy, a spływająca leśną drużką podeszczowa stróżka wydaje się być potopem stulecia. Na dodatek Vin Drake wysyła na polowanie na niewygodnych świadków zminiaturyzowanych, niezwykle sprawnych, wyszkolonych w różnych technikach walki, byłych żołnierzy, wyposażonych w wyspecjalizowany sprzęt (pojazd, broń, elektronika pokładowa). A w powietrzu otaczającym rajskie Hawaje krążą wysokiej klasy mordercze roboty w skali mikro i nano, cieńsze od ludzkiego włosa.
Po swojej stronie nieszczęśnicy mają jedynie znajomość zachowań przyrody, bowiem każdy z nich to młody doktorant w swojej dziedzinie (etnobotaniki, arachnologii, entomologii, biochemii). Która strona zwycięży w tej nierównej walce? Czy uda się powrócić do ?normalnego? świata? Czego dowie się o sobie siódemka bohaterów, którym przyjdzie żyć w tak ekstremalnych warunkach?
Fascynujący, niezwykle wciągający, ?inteligentny? dreszczowiec, którego fabułę autor oparł na bardzo bogatej bibliografii naukowej. Ale proszę się tą "naukowością" nie przerażać. Powieść czyta się rewelacyjnie, a czas jej poświęcony przeleci jak z bicza trzasł <tak>
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #73 dnia: Wrzesień 27, 2012, 14:24:22 »
Ja jestem w trakcie czytania Jedenaście minut Coelho.
Świetna książka! Od pierwszych zdań mnie wciągnęła. Coelho - Mistrz! Książka opisuje życie prostytutki, która chce zarobić pieniądze na lepsze życie dla siebie i swoich rodziców. Dziewczyna pochodzi z małego miasteczka i chce pokazać wszystkim, że jest szczęśliwa. Chce, żeby koleżanki zazdrościły jej ciekawego życia, żeby myślały, że zarabia ogromne pieniądze. Dla mnie to taka desperacja, sprzedaje się, aby coś komuś udowodnić.
Książka bardzo wciągająca, także jak ktoś ma czas i ochotę na czytanie to polecam. :)

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #74 dnia: Wrzesień 27, 2012, 16:12:19 »
Amaranth, muszę się z Tobą mimo wszystko zgodzić. Piszę "mimo wszystko" bowiem spotkałam się z wieloma bardzo niepochlebnymi opiniami co do twórczości Paulo Coelho- a to, że grafoman, że nic nowego nie wymyśla tylko powiela pewne schematy i na tym dorobił się milionów. W to nie wnikam niemniej jednak prostota języka, jakim posługuje się w swoich książkach mnie urzekła już parę lat temu, nim jeszcze Coelho nie był "beee" i "fuuu". Prostym (nie mylić z banalnym!), przystępnym, ale mimo wszystko mądrym językiem pisze o sprawach ważnych, pięknych.
Historia opisana w "Jedenastu minutach" jest moją ulubioną z całej jego twórczości, wracam do niej bardzo chętnie, ostatnio znów miałam taki zamiar, lecz książkę pożyczyłam koleżance, która notabene jest zachwycona. Niemniej jednak godna polecenia jest również "Weronika postanawia umrzeć" (kojarzyć można film sprzed 3 lat o tym samym tytule, właśnie na podstawie tej książki) oraz "Demon i panna Prym"- tu tematyka inna, bowiem dotycząca odwiecznej walki dobra ze złem, jednak ujęte to zostało w ciekawy i niebanalny sposób.