Autor Wątek: Literatura  (Przeczytany 86602 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #270 dnia: Październik 07, 2013, 22:23:30 »
Dla młodzieży jest seria z Tereską i Okrętką. Na wikipedii są wypisane tytuly. Ale spokojnie można przeczytac. Ja polecam ślepe szczęście... mozesz najoierw sama przeczytac ale  pamiętam że mnie ta książeczka bardzo zafascynowała.
"Ślepe szczęście" jest w porządku, ale ja polecam w kolejności. Zwłaszcza, że przewija się przez wszystkie 3 pewien młodzian o obłędnym spojrzeniu. Nie łączą się jakoś mocno treściowo, ale jakaś tam chronologia w nich jest ;) Dla młodzieży się nadaje na pewno.

Z takich młodzieżowych, to ja jeszcze lubię "Zapałkę na zakręcie" Siesickiej ;) Fajna, lekka opowieść wakacyjna ;)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #271 dnia: Październik 07, 2013, 22:25:47 »
Dlatego właśnie poczekam na Ciebie. Jak coś wrzucisz, polecisz, to skorzystam. Na własną rękę to aż się boję  <tak>

Ale wiesz, ja mam dziwaczny gust, a przynajmniej taki, który chyba nie bardzo trafia w Twój <jezyk>

Na przykład uwielbiam "trylogię" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk "Cukiernia pod Amorem" i bardzo ją wysoko oceniam. Czekam teraz na "Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich" t. 1 i ""Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord" t. 2

W obyczajówkach też są emocje związane z dramatami, różnymi kolejami losów, często przetykanymi radościami i smutkami - po prostu życie. Ja takie też lubię. Powieść historyczna, literatura faktu, kryminał współczesny, kryminał retro, thriller, humorystyczne (Uwielbiam Wiecha, Pilipiuka), dobry romans, powieść wojenną, literaturę iberyjską (dawna Barcelona), angielską, orientalną, nie przepadam za amerykańską.


Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #272 dnia: Październik 07, 2013, 22:53:49 »
Z biografii Pani Chmielewskiej polecam "Romans wszech czasów" ;)
Pamiętam, że mnie niesamowicie wciągnął. Fajnie napisana książka, oczywiście z wątkiem kryminalnym, bo jakżeby inaczej ;) I zaskakująca i tajemnicza zarazem. Pamiętam, że czytałam ją dawno więc pozwolę sobie przytoczyć opis książki, znaleziony w internecie ;)

Joanna, która odczuwa przejściowe kłopoty finansowe, godzi się na propozycję zamieszkania w obcym domu z nieznanym mężczyzną za odpowiednie pieniądze. Cała sytuacja okazuje się mistyfikacją, którą sprokurowała szajka przestępcza. Jednak po jej wykryciu intryga trwa dalej.

Warto! ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline MJ

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 27
Odp: Literatura
« Odpowiedź #273 dnia: Październik 13, 2013, 00:16:47 »
Jakbyście tę Chmielewską wywołały do tablicy... :(

Mimo ze nie jestem fanką jej pisarstwa absolutnie doceniam wkład w polską kulturę i krzewienie jej zagranicą (choćby Rosja).

Post Merge: Październik 12, 2013, 22:20:28



Ja tam lubię nawet literaturę polską. Wcale taka okropna nie jest. Chociaz fakt po tę typowo kobiecą nie sięgam bo to przewaznie zwykłe obyczajowki a mnie takie trochę nudzą.

Cudze chwalicie swego nie znacie.
"wcale taka okropna"... Droga Magdaleno, w moich oczach to świętokradztwo.
Mamy doskonałą polską współczesną literaturę!!!

Polecam szczególnie cykl "Nowa Proza Polska", w której znajdują się także romanse (pisane nawet przez mężczyzn).
Pilch, Stasiuk, Iwasiów, Tokarczuk, Huelle, Franaszek, Bator... O rany, rany.

Ja tylko płaczę i rozkładam ręce, ze moje studia tak absorbujące i tak mało czasu na czytanie  :(

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #274 dnia: Październik 13, 2013, 12:30:30 »
Cytuj
Cudze chwalicie swego nie znacie.
"wcale taka okropna"... Droga Magdaleno, w moich oczach to świętokradztwo.
Magdo jeśli już, to po pierwsze. :P
A po drugie, droga Moniko, czasem trzeba pomyśleć o tym co się czyta, bo moje "wcale taka okropna nie jest", odnosiło się do krytyki polskiej literatury napisanej wyżej. I do tego jak ogólnie próbuje się kreować polskie książki, wmówić nam, że są gorsze. Ja wiem, że jest inaczej, bo sama czytam dużo polskiej prozy, ale wiem też, że ludzie boją się po nią sięgać. Tylko tyle. :P



Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #275 dnia: Październik 13, 2013, 18:19:55 »
Coś na chandrę ;D


Tym razem Wiech, będąc sprawozdawcą prasowym z toczących się przed sądem grodzkim spraw spornych, przedstawia czytelnikowi środowisko drobnych złodziejaszków, obiboków, cwaniaczków, nie omieszkając przyprawić swoje raporty sporą dawką humoru sytuacyjnego i językowego. Takowy zaś wynika z użycia bardzo obrazowej gwary z warszawskich peryferii. I tak popularnych w naszych czasach "kwiatków" na literę k..., h..., czy p... nie uświadczysz tu drogi czytelniku. Bo czyż nie lepiej brzmi tyrada typu: "Zmienić kieliszki! Dla matrosa podaje się szklanki, taka wasza kołem ratunkowym w zęby bita jenteligencja?" niż wykorzystująca słowa, o których "gramatyki do użytku szkolnego w ogóle przemilczają". Takie "zamienniki" uszu nie kaleczą, a swoją wymowę mają  <okularnik>.
Z notki wydawniczej do zbioru sądowych felietonów dowiadujemy się, że będziemy pokładać się ze śmiechu i ciarki nas będą przechodzić. Wiemy już mniej więcej dlaczego czytelnik boki zrywać będzie. A dlaczego strach go obleci? Wystarczy, mając na uwadze, iż opowiadane historie są autentyczne, zerknąć na tytuły raportów: "Trup bez półkoszulka", "Grób miłości", "Szatańska zemsta", no i na tytuł całego zbiorku - "Czaszka w rondlu". Brrr... <boi_sie>
Podsumowując: felietony Wiecha to kąśliwa, ironiczna w słodkim sosie absurdu podana satyra na życie mieszkańców dawnej, międzywojennej "stolycy", którzy często swoje spory przed "wysoką procedurą" tudzież "wielebnym sądem" rozstrzygali, wcale niemałej kary przy tym doświadczając. Jak choćby wtedy, gdy "wyszło na jaw, że pan Alojzy Dzieciak zarzucił policjantowi nieprawe pochodzenie, a poza tym określił swój stosunek do władzy w ogóle, gwarowym terminem erotycznym. Za te popędliwe słowa skazany został na 2 tygodnie aresztu."

Jeśli ktoś kojarzy filmy "Vabank" i "Halo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy", to odnajdzie w nich klimat felietonów "Homera warszawskich ulic", czyli Stefana Wiecheckiego <lornetka>.
Lubicie tego typu humor? To czytajcie "Wiecha"! ;D
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline MJ

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 27
Odp: Literatura
« Odpowiedź #276 dnia: Październik 14, 2013, 21:01:06 »
Cytuj
Cudze chwalicie swego nie znacie.
"wcale taka okropna"... Droga Magdaleno, w moich oczach to świętokradztwo.
Magdo jeśli już, to po pierwsze. :P
A po drugie, droga Moniko, czasem trzeba pomyśleć o tym co się czyta, bo moje "wcale taka okropna nie jest", odnosiło się do krytyki polskiej literatury napisanej wyżej. I do tego jak ogólnie próbuje się kreować polskie książki, wmówić nam, że są gorsze. Ja wiem, że jest inaczej, bo sama czytam dużo polskiej prozy, ale wiem też, że ludzie boją się po nią sięgać. Tylko tyle. :P

O rany, rany.
NIgdzie nie napisałam, że to Ty.
Też rozumienie się przyda.
Jestem za rozumem zawsze, także w odszczekiwaniu. ;)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #277 dnia: Październik 14, 2013, 22:25:49 »
To może nie zwracaj się personalnie do mnie..., to wtedy będę wiedziała, że kierowane zarzuty nie są przeznaczone dla mnie. ::)

Offline MJ

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 27
Odp: Literatura
« Odpowiedź #278 dnia: Październik 16, 2013, 00:56:29 »
Obiecuję, że jam nigdy już się nie zwrócę do Ciebie. Personalnie oczywiście.  :P

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #279 dnia: Październik 16, 2013, 07:29:27 »
Jakbyście tę Chmielewską wywołały do tablicy... :(
Trochę tak jest.
Zawsze jest tak, że niestety - temat odżywa dopiero po śmierci pisarza/aktora/piosenkarza.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #280 dnia: Październik 16, 2013, 09:41:58 »
Jakbyście tę Chmielewską wywołały do tablicy... :(
Trochę tak jest.
Zawsze jest tak, że niestety - temat odżywa dopiero po śmierci pisarza/aktora/piosenkarza.
... i zaraz okazuje się jak to wszyscy jak jeden mąż znali wnikliwie cały dorobek tegoż i jak to go wszyscy bardzo szanowali :)
Apogeum takiej sytuacji nastąpiło po śmierci papieża Jana Pawła II - wówczas nawet nasze największe, najbardziej wulgarne medialne lampucery i "tufty" dawały wywiady w TV jak to one papieża kochały, jak to się codziennie modlą i prawie z kościoła nie wychodzą :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #281 dnia: Październik 16, 2013, 14:42:03 »
Trochę przesadzasz, Mintek. To że ktoś na każdym kroku nie wspominał o tym, że ceni Chmielewską i zna jej twórczość to nie znaczy, że teraz jedynie udaje miłośnika jej kryminałów, bo i po co? Naprawdę sądzisz, że ktoś się tym szczyci na pokaz?Tak już jest, że śmierć to zdarzenie, które skłania do refleksji, w przypadku jakiegoś artysty refleksje te dotyczą najczęściej jego dzieł, ale nie widzę w tym nic złego.
Sama do Chmielewskiej miałam słabość od paru lat. Zaczęło się od książki "Klin" i jej odejście sprawiło, że sięgnęłam po nią ponownie. Ot tak, z sentymentu i potrzeby poświęcenia tej Kobiecie odrobiny mojego czasu, moich myśli, uczuć - właśnie dlatego, że bezpowrotnie przestała tworzyć.

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #282 dnia: Październik 16, 2013, 16:57:46 »
... i zaraz okazuje się jak to wszyscy jak jeden mąż znali wnikliwie cały dorobek tegoż i jak to go wszyscy bardzo szanowali :)
No cóż...
Dobrze, że reklamowałam twórczość Chmielewskiej odkąd pojawiłam się na ifilmie, to  teraz przynajmniej nie czuję się wrzucona do jednego worka z tymi, co dopiero po śmierci deklarują, że znali i szanowali :P Znam i szanuję od 15 lat. A w przyszłą sobotę wybieram na się na Powązki zapalić lampkę :)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #283 dnia: Październik 16, 2013, 20:21:51 »
Poza tym są takie osoby, których fanami można nie być, ale twórczość się zna i szanuje się, ceni te osoby za ich dorobek.
Nie trzeba być nie wiadomo jakim miłośnikiem, nie trzeba znać wszystkiego by coś/kogoś docenić. A że akurat najczęściej mówi się po śmierci lub z okazji innych rocznic, no to cóż... Bywa, Nie uważam, że to jest złe.


Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Literatura
« Odpowiedź #284 dnia: Październik 17, 2013, 07:02:00 »
Z Chmielewskiej czytałem tylko "Nawiedzony dom" - i pamiętam, że rechotałem się przy tej książce jak głupi, świetna powieść, świetnie napisana, taki rodzaj humoru jaki lubię. Jest coś jeszcze o przygodach tych dwojga dzieciaków? Tej Janeczki i (chyba) Pawełka? Przeczytałbym.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"