Wiesz...ja nie jestem obiektywna

Lubię gościa i wkurza mnie to, że takiego potwora z niego robią. Znowu zareagował dość wybuchowo, ale miałam wrażenie, że raczej został do tego sprowokowany. Sama zobaczysz jutro, że taka pyskówka do szefa nie mogła się skończyć inaczej. Baśka to chyba chciałaby go "wykastrować", jakby nie wystarczyło, że Kuba i Andrzej go nie szanują, niech jeszcze podwładni po nim jadą, a Baśka niech ich wspiera i klepie po ramieniu, bo wszyscy są biedni, ale że Krzysztof przed zarządem odpowiada za wykonaną pracę to nieważne.
Chociaż w zwiastunie niestety wali dość nieprzyjemny tekst w stronę Brzozowskiej, chociaż znowu będę go bronić

że jakbym była na jego miejscu to chyba też nerwy już by mi siadły. Mówi jej (w dzisiejszym odcinku), że jutro przyjdzie gościu, który ma im tam doradzać w kwestii ślubu, a ta że jak o nią chodzi to może do niego zadzwonić, aby nie przychodził. No dla mnie to byłby cios

W ogóle po co się baba na ten ślub zgadzała, skoro teraz w ogóle ją to nie cieszy, wręcz jakby za karę miała się do niego przygotowywać.
Może Baśka, będąc sama... z Kubusiem zatęskni jeszcze.
Obawiam się, że długo sama z Kubusiem nie zostanie, bo przecież Andrzejek mieszka w pobliżu i dzieciak zaraz go wezwie na ratunek, aby pognał Smolucha i pocieszył mamusię. A wiadomo, że w tej rodzinie każdy spełnia zachcianki Kubusia, więc...
