Autor Wątek: Na Wspólnej  (Przeczytany 65591 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #120 dnia: Luty 06, 2014, 19:28:31 »
Ja myślę, że się zmienił i że to Baśka ma na niego całkiem niezły wpływ. W końcu pomimo tego, że przez Kingę stracił robotę - chciał, aby nadal pracowała w redakcji i wkurzył się, gdy ta zaczęła mu rzucać wypowiedzenia na stół. Poza tym pamiętasz co o Kindze mówili ludzie w pracy? Że przejęła stanowisko Smolnego i stała się prawie taka sama jak on? To też dało mi do myślenia, że może facet był rzeczywiście dosyć apodyktyczny, ale Kinga też coś tam za uszami miała, nie była krystaliczna i to, że trafiła na takiego szefa nie wyszło jej wcale na złe, bo wspięła się dosyć wysoko. Teraz pojawienie się Smolnego było dla niej "zagrożeniem", bała się, że będzie się na niej mścił. Sprawę z Baśką też przyjęła tak, jakby zaczął spotykać się z nią, aby zrobić Kindze na złość, a przecież ich romans trwa nieco dłużej i nie przypominam sobie, aby była taka sytuacja, w której Smolny chciałby Baśkę do czegoś wykorzystać  <mysli> No chyba, że mamy na myśli co innego, ale to nie ma związku z Kingą... ;D

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #121 dnia: Luty 07, 2014, 09:34:56 »
Uspokoiłaś mnie. Poza tym poszperałam wczoraj w starych odcinkach i trafiłam na taki, w którym Smolny opowiada Basi o przeszłych zajściach z Kingą. Co prawda nie wchodzi w szczegóły, ale przyznaje, że wtedy był młody, zbyt ambitny i ponosiło go. Czyli nie zwala winy tylko na drugą stronę, a mógłby. Zatem można uznać, że się na pewno zmienił. Z pewnością wydoroślał.  <mysli>
I w sumie teraz, jak przez mgłę , ale jednak, przypominają mi się te czasy, kiedy Smolny i Kinga pracowali razem. O szczegółach jednak można zapomnieć  <zniecierpliwiony>
Mam tylko nadzieję, że intuicja mnie nie zawiedzie  ;)
Tymczasem mam nadzieje, że nikomu nie przyjdzie na myśl, żeby wpakować Kamila w romans z Anetą. Tak w ogóle to ona się w nim podkochuje, nie? Mam złe przeczucia  :ysz:

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #122 dnia: Luty 07, 2014, 21:15:36 »
No te odcinki, w których szperałaś to nie takie stare, zaledwie kilka tygodni temu to było :) I właśnie wtedy uznałam, że on po prostu nie może mieć złych intencji. Wtedy na pewno nie mówiłby Baśce takich rzeczy, próbowałby zrzucić winę na Kingę i nastawić Baśkę przeciwko niej - a wcale tego nie zrobił. Nie zależy mu na sympatii Kingi, ale widać, że wcale nie próbował skłócić obu pań i rozumiał, że są rodziną, przyjaźnią się. To tak naprawdę Kinga jest winna temu, że przyjaźń się rozpadła, bo intencje mogła mieć dobre, ale żeby tak Baśkę przy tym oceniać? Uznać, że tylko dlatego Smolny z nią jest, aby dokopać Kindze? To trochę przesada. Szczególnie że zna jej sytuację, wie że mąż ją potraktował jak potraktował, poszedł w tango z jakąś dziunią :P więc Baśka ma prawo czuć się samotna i ma prawo szukać szczęścia.

Tymczasem mam nadzieje, że nikomu nie przyjdzie na myśl, żeby wpakować Kamila w romans z Anetą. Tak w ogóle to ona się w nim podkochuje, nie? Mam złe przeczucia  :ysz:
No właśnie nie wiem o co w tym wątku chodzi. Szczególnie że Kamil ma teraz tą małą dziewczynkę, która jest jak dla mnie najbardziej uroczym dzieckiem w tym serialu (i w porównaniu z paroma innymi też powala!), uwielbiam jej naturalność, jej słodki charakterek :D - nie rozumiem dlaczego więc zostawia Zuzę i jedzie wspierać Anetę. Rozumiem że taki jest zawód lekarza, ale jednak szkoda mi było tej małej, gdy powiedziała, że Kamil chyba się nie cieszy, że z nimi zamieszkała. Takie dziecko potrzebuje dużo opieki, uwagi - o wiele więcej niż ta cała Aneta :P

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #123 dnia: Luty 08, 2014, 07:51:54 »
No niby odcinki sprzed kilku tygodni (tam w ogóle można znaleźć odcinki najdalej sprzed kilkunastu tygodni), ale ja tej rozmowy nie pamiętałam. "Na Wspólnej" oglądałam wyrywkowo. Tylko na samym początku, jak serial powstał śledziłam regularnie...i może jeszcze potem przy weselu Żanety i Grześka.
Dlatego właśnie mam teraz takie braki... :ysz:
Smolny  spotykając się z Baśką raczej nie chciał dokopać Kindze, ponieważ zaczynając romans nie wiedział jeszcze, że obie się przyjaźnią i właściwie są rodziną. (Swoją drogą, takie więzi po rozwodzie nie muszą słabnąć, mimo, że to rodzina męża). Zaczął romans, bo chciał, bo mu się Basia widocznie podobała...a on też miał różne przejścia..hmm...osobiste.  ;) Tak więc w tym miejscu Kinga się myli. I masz rację, kiedy Smolny już wiedział, jak to jest między Baśką i Kingą, nie próbował nawet zrzucić całej winy na Kingę ani się usprawiedliwiać.
Udawał, żeby móc spotykać się z Basią? Dziwne.
Więcej przemawia za tym, że tamto zdarzenie to już przeszłość i Smolny dojrzał.

Jeśli chodzi o Anetę, to myślę, że się podkochuje w Kamilu. Już samo to, że go tak odruchowo zasłoniła przed strzałem. Przyjaźnie już współcześnie takie nie bywają a tu jeszcze różnica płci :P Idealistka i odezwało się w dobrej chwili powołanie lekarza do ratowania życia? <mysli>
Kamil zawsze będzie miał wobec niej dług. I teraz ona przeżyła, ale nie będzie miała sprawnej ręki. To naturalne, że Kamil się martwi i opiekuje. Niedobre jest to, że Aneta zaczyna nim manipulować i brać trochę tak na litość. Poprzez poczucie winy i smutne oczy przywiązuje go do swojego łóżka. Bo skoro on wziął wolne specjalnie po to, by przyjąć w domu swoje nowe dziecko - to ona zaraz nie musiała przewracać oczami, że nie będzie mógł jej odwiedzić zaraz po operacji - jakby kilka godzin miało znaczenie, będzie jeszcze pewnie spała. A poza tym jest przy niej tato.
Może nie będzie miała sprawnej ręki, ale będzie miała Kamila. To są trudne sprawy. Aneta ma problemy z ręką jakby nie było przez Kamila. Kamil ma za to rodzinę. Ma żonę, z którą naprawdę dużo przeszedł. Jakieś romanse - teraz - no bez żartów :ysz:

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #124 dnia: Luty 18, 2014, 20:51:06 »
Krzysiek łapie u mnie coraz więcej plusów... :) Chce zamieszkać z Baśką i Kubą, spędzić z nimi więcej czasu, był nawet chętny zabrać Kubę na wspólny wyjazd (w odróżnieniu od Jagody, która na dzieci Andrzeja reaguje alergicznie) - mam nadzieję, że ten mały bachor nie zniszczy swojej matce szczęścia, bo wygląda na to, że trafiła na kogoś naprawdę godnego uwagi i miłości. Miło jest patrzeć na Basię taką szczęśliwą i mówiącą, że bardzo jej na Krzysztofie zależy, że jest dla niej ważny.
Tylko to co Kuba odwalił w dzisiejszym odcinku to był po prostu szczyt wszystkiego :P Aż mnie trzęsie, gdy widzę tego dzieciaka na ekranie. Aż momentalnie mam ochotę wesprzeć przemoc w rodzinie :P Jak on w ogóle ma czelność powiedzieć swojej matce, że jest głupia, bo się zakochała? Bo chce ułożyć sobie życie? Szkoda mi Baśki, że nie potrafiła jakoś odpowiednio zareagować i że Andrzej jej w tym wszystkim nie wspiera - wręcz przeciwnie, nastawia młodego przeciwko Krzysztofowi. Trochę mu jednak szczęka opadła, gdy zobaczył Andrzejka całującego się z Jagodą. Tylko dlaczego? Przecież to już duży chłopak, niepotrzebnie robią z niego idiotę, który nie wie, że jak tatuś wyprowadził się do kochanki i zostawił mamusię to też jednak nieskazitelny nie jest. Ciekawe tylko co teraz zrobi (tzn. czy wróci i zrozumie błąd, czy może teraz będzie urządzał "jazdę" po Andrzeju) i czy w końcu przestanie wszystkich ustawiać.

Najlepszy moment ostatnich odcinków z udziałem moich ulubionych bohaterów? :D

- Weźmy go ze sobą...
- Kubę?!
- Niee, Andrzeja :D

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #125 dnia: Marzec 04, 2014, 15:35:23 »
Mnie też Kuba drażni. Nieprzeciętnie. Co za egoista <jezyk> Ale teraz już tatusiem też sobie nie po manipuluje, więc może jest nadzieja, że przestanie się tak zachowywać. Cieszy mnie, że Andrzej stanął na wysokości zadania i nie podważył autorytetu Baśki ponownie. A bywało, bywało. Zresztą, może się przestraszył, że będzie się musiał wyprowadzić od kochanki, bo synek tak chce.
To co Kuba robił matce jest okropne. te jego pyskówki nie na miejscu. Podziwiam Daniela, mnie już by się nie chciało po raz kolejny tłumaczyć.
I racja, to ojciec pierwszy odwalił numer i znalazł sobie kochankę. To nie oznacza, że Baśka ma go do końca życia opłakiwać. Daniel to rozumie, no ale Daniel jest dorosły. Mnie to zwalanie winy wyłącznej na Baśkę strasznie denerwowało. "Tacie przysięgałaś". A tata to nie przysięgał? ::)
Naprawdę potelepałabym tym dzieckiem.
 Krzysztof nadal jest w porządku a Andrzej to mam wrażenie, że chwilami zaczyna żałować związku z Jagodą, która, sorry, ale lekko infantylna jest :P
Szkoda jest mi Izy, nie wierzę, że naprawdę firmę sprzeda. Max jest w ogóle ślepy i myśli rozporkiem. Ręce opadają.
Chyba będzie kolejny romantyczny związek...Bogdana i pani weterynarz. Słodcy są, choć sam wątek psa mnie nudził :P
No i jeszcze problemy w wychowaniem Uli. Szkoda mi tego dziecka - rówieśnicy są jednak okrutni.  <bezradny>  A ona biedna nie chciała martwić rodziców i nawet sobie koleżankę wymyśliła....

Post Merge: [time]czw, 6 mar 2014, 08:17:41[/time]
Błagam, tylko nie jakiś romans Weroniki z Maćkiem ::) Może i sceny były urocze, ale na dłuższą metę to jest niesmaczne.
Nie mogę się doczekać, kiedy zaczną się u Ziębów te "Kulinarne ewolucje". Mam nadzieję, że Maria pokaże Gesslerowej, gdzie raki zimują ;D A przede wszystkim zwróci uwagę, że po kuchni nie lata się z taką rozczapierzoną fryzurą.  <tak>
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2014, 10:18:03 wysłana przez Jean »

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #126 dnia: Kwiecień 24, 2014, 17:26:30 »
Dla mnie niestety sprawa jest już dosyć jasna. Wszystko zmierza w tym kierunku, aby Smolnego wyeliminować i na nowo połączyć Baśkę z Andrzejem. Żadnego innego zamiaru nie potrafię w tym dostrzec, zresztą Kuba już z satysfakcją przyznał, że pozbył się Jagody, więc teraz pozbędzie się Smolucha i sprawa załatwiona :P Co za gówniarz! Żaden dzieciak w żadnym serialu nie działał mi na nerwy jak on. Nie potrafię sobie przypomnieć żadnej pozytywnej sceny z jego udziałem, wciąż tylko ustawia wszystkich po kątach, tupie nóżką, domaga się jedzenia - ot, i cała jego rola w tym serialu. Jemu to by się psychiatra przydał a nie wsparcie rodziców, bo te jego manie, jego tekst: "skasuje Cię!" <olaboga> Przecież to czysta groźba, inaczej tego określić nie można. Wiem że Krzysztof święty nie jest (chociaż wielokrotnie chciał z Kubą pogadać normalnie, zaciekawić go - przy gotowaniu, ostatnio podczas przygotowywania tego projektu), ale wcale mu się nie dziwię, z takim Kubą trudno jest zachować spokój - szczególnie że Baśka wcale mu nie pomaga, a Andrzej jak typowy pies ogrodnika się zachowuje, sam żonę zdradził i zostawił, że utrudnia jej ułożenie sobie życia z innym facetem. Porąbana rodzina :P

Głupszy jest już tylko wątek Romana-rapera...

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #127 dnia: Kwiecień 25, 2014, 09:15:38 »
Tego się obawiałam - Krzysztofa zrobią kimś  nie w porządku a Jagoda pójdzie w odstawkę. Zazwyczaj jestem za tym, żeby małżeństwa się schodziły...jeżeli jest szansa, ale tutaj jestem przeciwna i to podwójnie. Może nawet potrójnie.  Przede wszystkim ze względu na tego bachora! Pomijam to jak Andrzej perfidnie zranił Baśkę.
Miałam szczerą nadzieję, że to Jagoda da mu popalić, że Jędruś się nie ugnie i bachor skruszony wróci do domciu. To się nie może tak skończyć, że wszystko wróci do normy sprzed rozwodu a rozpieszczony bachor będzie wszystkimi manipulował. Zwątpię chyba  <slucha>

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #128 dnia: Kwiecień 25, 2014, 11:24:39 »
Tylko na tego bachora nic nie działa...już nawet zaczynam się zastanawiać czy przypadkiem w grę nie wchodzi tutaj opcja przemocy (przynajmniej Baśka miała już ku temu kilka powód - jak ją upokarzał i wyzywał) :P Przecież on jedzie sobie po wszystkich, śmieje im się głupio w twarz i ma dziką satysfakcję, że osiąga to co sobie zaplanował. A że szczęściem rodziców? Trudno. Andrzejek i tak na zmartwionego nie wygląda (a tak Jagódkę kochał), więc jak wypłoszy Krzysztofa to też pewnie rozpaczy nie będzie. Chociaż...nadal wierzę w Baśkę i potencjał tej postaci. To się przecież nie może tak skończyć, że Brzozowscy wrócą do siebie po takich przebojach, po tym jak jednoznacznie sobie określili, że już nigdy nic, po tym jak życie sobie już niemalże ułożyli.
I zastanawia mnie jeszcze jedno. Scenarzyści serio uważaj, że Kuba to postać pozytywna? Że to biedne, skrzywdzone dziecko, a to co wyprawia to reakcja na traumę? NO BEZ JAJ. Nie dziwią mnie wcale mnożące się na Facebook'u strony w stylu: "Mały grubas z Na wspólnej" - gdzie wrzucają wszystkie "kwiatki" wypowiadane czy wyprawianie przez Kubę. Ludzie się z niego śmieją, nikt nie traktuje go poważnie, a jednak to dziecko wcielające się w rolę Kuby ma jakieś życie, znajomych, szkołę...

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #129 dnia: Kwiecień 26, 2014, 16:44:43 »
Zdolności manipulacyjne to właśnie reakcja na rozwód? On jest rozpuszczony, samolubny i niewychowany.
Apropo's, dokąd oni się wyprowadzili - do hotelu? Chyba w godzinę nie da się niczego wynająć <mysli>
Jędrusiowi się znudziła Jagódka, stąd taka nagła decyzja - "moje miejsce jest przy synu, dokąd on idzie tam i ja". Na początku było fajnie - zabawa, luz, fun. A potem Jagódka zaczęła stawiać wymagania. Do tego, sorry, ale przy jej znajomych on się musiał czuć jak jakiś piesek. Kompletnie inny świat.

W ogóle ostatnio się głupich wątków porobiło...
Weronikę pewnie też wpakują do łóżka Maćkowi. Żałuję Zuzy. Roman raper jest poniżej mojej krytyki.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #130 dnia: Kwiecień 26, 2014, 16:50:09 »
Apropo's, dokąd oni się wyprowadzili - do hotelu? Chyba w godzinę nie da się niczego wynająć <mysli>
Ale że kto? Andrzej z Kubą? No przecież Kuba wrócił do matki, a Andrzej mieszka u brata - ku uciesze bachora, bo przecież skoro mieszka tak blisko to już prawie jakby mieszkał w domu ::)
Chyba że mówisz o jakiejś innej wyprowadzce niż ta od Jagody, nie wiem, bo tylko z doskoku ostatnio śledzę serial, właśnie przez mnogość tych idiotycznych wątków i mieszania na siłę w wątkach niegdyś ciekawych.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #131 dnia: Kwiecień 26, 2014, 18:13:04 »
Nie, nie, o tej wyprowadzce mówiłam. Ja w tym tygodniu właśnie nie oglądałam, stąd moja niewiedza. No to skoro Andrzejek zamieszkał u Michała to dopiero się buduje anty - Smolny front. Załamka <olaboga>
Może Jagódce się uda jeszcze raz zbałamucić Jędrusia...
Baśka nie może się ugiąć. Błagam, nie dlatego, że Kubuś tak chce <histeryk>

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #132 dnia: Kwiecień 26, 2014, 18:28:14 »
A to nie widziałaś jeszcze jak wszyscy robili z Kubusiem projekt Układu Słonecznego do szkoły? Przy tym to dopiero cyrki były. Całe trio (Baśka, Andrzej i Krzysztof) skakało nad bachorem, dupę mu ratowało (bo przez swoje ciągłe fochy, ucieczki, przeprowadzki narobił sobie zaległości w szkole), a jak on się odpłacał? Wiadomo, tym co potrafi najlepiej: kolejnymi fochami, "tupaniem nóżką", pretensjami. W tym dziecku jest brak jakiejkolwiek samodzielności a jego żądania są z odcinka na odcinek coraz bardziej przesadzone. Obejrzyj w wolnej chwili, w końcu tam jest najgłupsza scena w jego wykonaniu - jak grozi Smolnemu, że go skasuje :P Mafioza jakiś rośnie chyba...
Z tego wątku płynie tylko jeden wniosek: NIGDY nie pozwolić sobie na posiadanie w domu takiego wstrętnego bachora. Brr! Największy błąd wychowawczy jaki może człowiek popełnić.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #133 dnia: Kwiecień 27, 2014, 20:12:00 »
I jak Smolnego skasuje, to będzie ten Smolny planetą karłowatą. Wydaje mi się, że matka z ojcem powinni zaprowadzić to dziecko do jakiegoś lekarza.
To jest efekt nadopiekuńczości. Przede wszystkim Baśki, która zanim cokolwiek zrobiła zawsze musiała wpierw zajrzeć do Kubusia.
"Basiu, chodź usiąść z nami"
"Dobrze, tylko najpierw zajrzę do Kubusia".

"Mamo, pomóż mi to zrobić"
"Dobrze kochanie, tylko jeszcze zajrzę do Kubusia"
Ok, był malutki, ale już wtedy przesadzała jakby chciała  mu wynagrodzić, że na jego tatusia nie "wybrała" (w cudzysłowie, ponieważ ciężko raczej nazwać wpadkę wyborem) swojego męża a szwagra. Kubuś od początku był wyjątkowy :P Jaki jest koniec to każdy widzi.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #134 dnia: Maj 08, 2014, 11:27:15 »
No i wygląda na to, że zrobią z tego Smolnego negatywnego bohatera  ::) Będzie, że jest nadpobudliwy, potem, że chory. Dzisiaj będą   te jego dzieci z wizytą to pewnie się okaże, że Smolny to jakiś tyran.
Do tego Jędruś, którego Krzysztof chciał "ustawić", bo boi się stracić Basię. Teraz będzie sugerował bez przerwy Baśce, że jej nowy narzeczony jest niebezpieczny. A Smolny...ma rację, bo Andrzejkowi powrót na łono rodziny byłby bardzo na rękę. Cóż, fajnie było... :ysz:

Wkurza mnie Monisia Zięba. O  ile dobrze pamiętam to ona kiedyś robiła wszystko, żeby być z Damianem.  Nie dość, że nie ma zaufania, to jeszcze ucieka, chowa się. Mała księżniczka, która zderzyła się z życiem. Żaneta. O tak, to jest dobra postawa. Podobnie jak zdenerwowała mnie ta pani weterynarz, ale tam przynajmniej wszystko jest na początku (związek itd.) więc i takie zagranie czy też obawy są bardziej zrozumiałe.

Nie podoba mi się, że niańkę Maćka próbują włożyć do łóżka Weroniki. Podobnie jak Anetę do łózka Kamila...a'propos, co się zdarzyło po tym, jak w sądzie wyszło, że Zuza jest nosicielką? Strasznie dawno nie było tego wątku.

Roman raper jest żałosny, ale jak wybierał się do opery to się szczerze uśmiałam.
"Czemu tak dziwnie układasz usta?"
"Jak? Dziwnie? Nie rozumiem..."
Prawdę mu na ścianie wypisali <tak>

Fajny jest wątek Izy na wsi. Czasami dzieją się takie rzeczy o których się filozofom nie śniło, ale się dzieją. Jeden człowiek może rządzić wsią jak mu się podoba i na każdego mieć haka. Terroryzować i szantażować i nic nie można na to poradzić...bo tak musi być.  <zniecierpliwiony> Sama widziałam coś podobnego. Mam nadzieję, że Izabella wywalczy ten wodociąg i...sama zostanie sołtysem :D