Autor Wątek: Na Wspólnej  (Przeczytany 65569 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #105 dnia: Wrzesień 12, 2013, 09:23:37 »
Cytuj
"Ty mnie zdradziłaś to ja ciebie też mam prawo, 1:1" że nie będziemy już oglądać uśmiechniętej całej rodziny. Bardziej przeraża mnie to, co przez takie posunięcie scenarzyści chcą widzom przekazać. Co im udowodnić albo, co jeszcze gorsze, czego nauczyć.
Nie oglądam obecnie tego serialu, kiedyś czasem mi się zdarzało i coś mi nie gra...
Jakie 1:1? Jakie wyrównywanie rachunków? Już abstrahując od tego, że to głupawe, to przecież Andrzej też już kiedyś zdradził.
Przynajmniej tak mi się kojarzy, to nie jego pierwszy skok w bok, więc nie bardzo rozumiem całą akcję. :D

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #106 dnia: Wrzesień 12, 2013, 10:07:31 »
Mówisz o tej kobitce, z którą zaczął się spotykać, kiedy wyprowadził się z domu na wieść o zdradzie żony? Moim zdaniem, tak jak to pamiętam, ta akcja odwetowa nie zakończyła się zdradą :)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #107 dnia: Wrzesień 12, 2013, 11:01:44 »
Cytuj
Mówisz o tej kobitce, z którą zaczął się spotykać, kiedy wyprowadził się z domu na wieść o zdradzie żony? Moim zdaniem, tak jak to pamiętam, ta akcja odwetowa nie zakończyła się zdradą :)


Mhm. Tę kobitkę i potem chyba jeszcze jakieś zamieszanie z jedną bylo... albo coś mi się knoci..., ale z tego co kojarzę to w związku Basi i Andrzeja co chwilę były jakieś zdrady...
Ale tak czy siak on już z tą kobitką kręcił zanim poznał prawdę, że Baśka go zdradziła no i jednak ucieczka pod dach obcej baby to też jakiś tam rodzaj odwetu, zdrady...

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #108 dnia: Wrzesień 12, 2013, 11:15:14 »
Nie było zamieszania. Oni przez wiele lat stanowili dobrą parę i rodzinę. Nie było bez przerwy jakichś zdrad. Znał, zanim poznał prawdę, ale kręcić coś zaczął kiedy prawdę poznał. I ja pamiętam, że on się wyprowadził ale  nie do tej nowej  <mysli>

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #109 dnia: Wrzesień 12, 2013, 12:35:08 »
Była jeszcze jakaś akcja z Kingą, nie? Chociaż do zdrady chyba tak naprawdę nie doszło. <mysli>
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #110 dnia: Wrzesień 12, 2013, 16:28:53 »
Uważam, że serial zrobił się taki, jak cała reszta, czyli płytki, przewidywalny, a i tak wiadomo, że Andrzejek odejdzie od kochanki czy Ola wyjdzie z narkotyków.

Jedyne, czego mogę się przyczepić, to wątek Magdy

Generalnie, myślę o zaprzestaniu oglądania. Już nawet nie zasiadam przez telewizor o 20, żeby podglądać losy bohaterów... A czasem, jak w weekend trafię na powtórki, to dopiero wtedy.

Poza tym, czy za zdradę uważa się tylko chodzenie do łóżka ze sobą? Andrzej zdradził Basię z Kingą, tak moim zdaniem, jeśli nie cieleśnie, to na pewno myślami.

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #111 dnia: Wrzesień 13, 2013, 14:26:43 »
Masz rację, nie doszło do zdrady tylko w sensie czysto fizycznym. Basia miała prawo czuć się zraniona - i tak też się czuła, ale starała się wybaczyć, bo wiedziała, że sama "święta nie była". A teraz Andrzej po raz kolejny wbija jej szpilę w serce. Przykre.

Nie rozumiem wątku z tragiczną śmiercią Magdy. Aktorka chciała zrezygnować z gry w serialu?
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #112 dnia: Wrzesień 14, 2013, 12:09:38 »
Kiki, może miała ambitniejsze plany, tego nie wiem. Jak dla mnie, to jest to strzał w kolano (kolejny w tym serialu). Na szczęście, oprócz wiarołomnego Andrzejka, istnieje jeszcze wątek Zimińskich, który jest moim ulubionym w tym serialu. I gdyby nie to, prawdopodobnie serial wydałby mi się bezwartościowy, natomiast wątek tej rodziny znacznie przybliża prawdziwe życie, które nie jest usłane różami, zdarzają się różne wypadki i nieszczęścia. Przy czym, w przypadku tego wątku, te nieszczęścia nie są jakoś gloryfikowane czy niepotrzebnie udramatyzowane. W porównaniu z "Pierwszą miłością", gdzie wątki są naciągane, dialogi sztuczne (jak i gra aktorska), to "Na wspólnej" jest bardzo dobrym serialem. W ostatnich odcinkach pojawił się wątek, w którym uczennica Zimińskiej przychodzi po poradę, bo boi się, że wpadła i potrzebuje tabletki po stosunku. Co zrobiła matka dziewczyny? Oczywiście- nakrzyczała na nią, jak i na nauczycielkę, że demoralizuje młodzież. Pada tutaj sformułowanie z ust Zimińskiej, że: "Rodzice najczęściej nie wiedzą, co robią ich dzieci". Ironia polega na tym, że Ola bierze narkotyki... również o tym nic nie wiedzieli. Przyszłe wątki będą zapewne ważne i interesujące, ciekawe, ile Ola posiedzi w areszcie.

A wątek Andrzeja i jego problemów (a także Basi, Kuby, Daniela i rudej kochanki) mam dość.

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #113 dnia: Wrzesień 14, 2013, 18:21:03 »
Kiki, może miała ambitniejsze plany, tego nie wiem.
Jeśli to właśnie ona zrezygnowała z gry w serialu, wskazówką może być zacytowany fragment wywiadu:
- Co dalej?
- Pracuję na planie nowej telewizyjnej produkcji.


W wątku Zimińskich przykre jest właśnie to, że Danka stara się pomagać młodzieży, którą uczy, a o poczynaniach własnego dziecka wie niewiele - albo praktycznie nic. Choć nie śledziłam serialu odcinek po odcinku, a przed wakacjami kompletnie odpuściłam sobie oglądanie, z obecnych wydarzeń wywnioskowałam, że Zimińska była jednak nieufna, a jej mąż, zapatrzony ślepo w córeczkę wierzył we wszystko, co próbowała mu wmówić. Osoba biorąca narkotyki zawsze będzie się tego wypierała i rodzice Oli powinni uświadomić sobie to już dawno, kiedy tylko rozpoczęły się jej kłopoty. Również jestem ciekawa ile czasu panna Zimińska posiedzi w areszcie. No chyba, że cudem się z tego wywinie.
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Marciocha

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 146
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #114 dnia: Wrzesień 14, 2013, 20:31:49 »
Magda jest moją ulubienicą. Szkoda, że odchodzi. :( Aktorkę będzie można za to oglądać w "Hotelu 52". Zimińskich mi naprawdę szkoda, tacy fajni ludzie, naprawdę dobrzy rodzice. Ufali córce, mogła na nich liczyć, moim zdaniem zrobili błąd, że wybaczali jej wcześniejsze wyskoki, bo przecież tak dobrze się uczyła. Danka rzeczywiście zaczęła coś podejrzewać przed wakacjami, ale Marek mówił jej, że przesadza.

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #115 dnia: Wrzesień 29, 2013, 08:55:13 »
Zimińscy są wg mnie fajnymi rodzicami. To, że nic nie wiedzieli o swojej córce wynika z tego, że po prostu poluzowali jej smycz. Sądzili, że można jej zaufać, w końcu jest dorosła. Moim zdaniem, Olka wciągnęła się w narkotyki na własne życzenie i myślę, że to byłoby nieuczciwe, gdybyśmy zaczęli zwalać winę na rodziców. Zimiński, jak to ojciec, starał się bronić córki, a Danusia ją bardziej stopowała. Ale Ola nic sobie nie robiła ze swoich pouczeń. Ola gra nie fair względem rodziców już od dłuższego czasu. To chodzenie na całonocne imprezy, złe towarzystwo, chęć "zaszpanowania" ocenami, no i permanentne oszukiwanie na kolokwiach - przy czym, jest to dla niej powód do dumy...
Podoba mi się to, co ostatnio powiedziała do Oli jej mama: że ma się udać na odwyk tylko dla siebie, nie dla dyplomu czy dla nich. Podoba mi się też, że w sprawę zaangażowała się jej starsza siostra, której brakowało w serialu. Szkoda tylko, że ten, kto faktycznie miał przy sobie towar, a wsadził Oli do torby, uniknął odpowiedzialności.
A co do Magdy... cóż, nie oglądam Hotelu 52, pewnie znudziła jej się ta monotonna rola w Na wspólnej? Nie mniej, mogli to zrobić inaczej, na przykład, że z Kazikiem gdzieś wyjeżdża, po co od razu uśmiercać? A co, jeśli zmieni zdanie i chciałaby wrócić? xD

Andrzej już mnie tak nie irytuje tą swoją Jagodą, co kiedyś. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony, nie znoszę kobiet, które rozbijają małżeństwa. Z drugiej strony, Jagoda nie zaciągnęła do siłą do łóżka, on też chciał. Widocznie czuł, że coś w jego małżeństwie się wypaliło, może faktycznie się zakochał. Widać, że są w sobie mocno zakochani, Ruda udziela mu różnych wskazówek i wspiera go. Szkoda mi Basi, chociaż ona do końca również nie była w porządku, to jednak...
Ta scena z kolacją z rodzicami Jagody mnie rozwaliła. Mimo wszystko, było mi szkoda Andrzejka, że musi się tak tłumaczyć. Widać było, że matce Jagody nie podobało się to, że jej córka zadaje się z (jeszcze) żonatym facetem. To przesłuchanie nie było miłe. Ojciec wydaje się bardziej spoko.

Mało Daniela :(. Szczerze mówiąc, byłoby fajnie, gdyby po tych wszystkich zmaganiach, znowu zszedł się z Olą.  <mis>

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #116 dnia: Październik 23, 2013, 18:33:38 »
To tyle jeśli chodzi o Ewę i Bednarskiego...
Spoiler
TO JUŻ KONIEC ROMANSU EWY Z BEDNARSKIM
Chociaż nie przepadam za tym aktorem, zaczęłam im nawet szczerze kibicować. Chciałabym, żeby Ewa wreszcie ułożyła sobie życie. Znalazła faceta, który ją uszczęśliwi i którego uszczęśliwi ona. W tym przypadku szło zbyt gładko. Za dużo było seksu, a brak jakiegokolwiek zaangażowania emocjonalnego. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę z tego, że to tylko kwestia czasu, aż okaże się, że to jakiś oszust, który w Ewie widzi jedynie całkiem niezłe dojście do senatora. Zastanawiam się tylko po co ciągnął to tak długo, skoro poprawka została już przegłosowana... Spodziewał się, że będzie mógł jeszcze więcej dla siebie ugrać?

Szczerze mówiąc, byłoby fajnie, gdyby po tych wszystkich zmaganiach, znowu zszedł się z Olą.  <mis>
Jestem za. Moim zdaniem dla Oli najlepszym chłopakiem byłby Daniel. <usmiech>
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #117 dnia: Luty 06, 2014, 18:37:00 »
Jakoś przegapiłam wątek Kingi i Smolnego (dla mnie to i tak jest Ryszkowski  :D) - tam chodziło o mobbing o ile dobrze usłyszałam? <mysli> Nie wiem jak się sprawa zakończyła, ale do niedawna pracowali w jednej firmie, więc pewnie nie jakoś drastycznie.
Zmierzam do tego, że praktycznie nie mogę stwierdzić na pewno jakim on jest człowiekiem.
Z jednej strony to jakiś władczy charakter, mściwy, potrafiący zastraszyć i odegrać się - choćby to ja "załatwił" Kingę z przymusową roczną przerwą pracy w branży.
Z drugiej strony wydaje się, że Baśkę darzy szczerym akurat uczuciem (a może się mylę  <mysli>) jest autentyczny i nie ma  z nim perfidnego działania. Taki kameleon.
Trochę przykre, że Basia nie dostrzega pewnych sygnałów. Nie chciała wierzyć Kindze, ale w firmie działy się rzeczy co najmniej dziwne a ona uwierzyła prędzej swojemu kochankowi...przepraszam...partnerowi niż przyjaciółce i szwagierce (jakoś wszyscy zapomnieli, ale one są jakby nie było rodziną :P). Coś nie bardzo w Tym Smolnym jest, choć jak usadził Kubę to nawet się ucieszyłam - to dziecko umiejętnie gra na moich nerwach.
Tak, wiem, przeżywa rozstanie rodziców. I do tego to dziesięciolatek. Ale interesująca jest jednostronność - tatuś nie zawinił, choć sobie znalazł kochankę i  sobie poszedł a mamusia zawiniła, bo sobie potem kogoś znalazła.
Nieważne. Ciekawi mnie, kiedy Smolny jakoś ostatecznie się "określi". Pamięta ktoś historię z Kingą?
Apropos Kingi, dobry wątek jest też z kursem dla pań bezrobotnych. Naprawdę jest dużo takich ludzi, którym jest zwyczajnie dobrze na zasiłku. Pewnie, jak to w serialach , w końcu do nich dotrze i pewnie się jeszcze z nimi zaprzyjaźni, ale sam początek wątku dobry.
No i w miarę interesujący był też wątek opiekuna do dzieci :) Natomiast postrzelenie i niesprawną rękę  chirurga już kiedyś przerabialiśmy chyba już.  <tak>

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #118 dnia: Luty 06, 2014, 18:50:54 »
Zmierzam do tego, że praktycznie nie mogę stwierdzić na pewno jakim on jest człowiekiem.
Z jednej strony to jakiś władczy charakter, mściwy, potrafiący zastraszyć i odegrać się - choćby to ja "załatwił" Kingę z przymusową roczną przerwą pracy w branży.
Z drugiej strony wydaje się, że Baśkę darzy szczerym akurat uczuciem (a może się mylę  <mysli>) jest autentyczny i nie ma  z nim perfidnego działania. Taki kameleon.
Ja też, dlatego ten wątek mnie tak zainteresował, że po raz pierwszy jestem w miarę na bieżąco z tym serialem. Boję się trochę o Baśkę (bo z wiadomych względów darzę tę postać szczególną sympatią), że Smolny z czymś wyskoczy, ale patrząc na to jak ją traktuje, no i z tego co czytałam w ŚS...
Spoiler
niedługo się jej oświadczy, gdy wyjdzie na jaw prawda o ich romansie i zgodnie z zasadami panującymi w redakcji - jedno z nich będzie musiało ustąpić ze stanowiska
Ale Smolnego lubię, naprawdę :) Nie wiem do końca o co chodziło z Kingą, ale też nieszczególnie ma to dla mnie jakieś znaczenie. Teraz Krzysztof jest dla mnie w porządku postacią. W pracy jest taki, jaki powinien być szef - stanowczy, szczery, potrafi wyegzekwować swoje, a przy Baśce i tak łagodnieje :)
Za to za tekst do Kuby go wprost uwielbiam, bo tak jak Ty Jean - ja też nie znoszę tego dziecka. Nie dość, że jak dla mnie to rodzice tego dziecka powinni się zastanowić nad tym, czym spowodowana jest otyłość ich dziecka (póki jest młody i można z tym walczyć), bo to nawet przykre, gdy Baśka mówi do swojego syna, że wygląda jak świnka :P to jeszcze ta jego irytująca mimika, no i wieczne krytykowanie partnera Baśki. Dziwne, że taki jest niby elokwentny a nie dostrzegł kto tu kogo w bambusa zrobił i że to ojciec ma więcej "za uszami", a matka po prostu znalazła kogoś kto ją kocha i wspiera. Ojciec mieszka z kochanką - jest okej, ale jak Krzysztof raz na jakiś czas wpadnie do Baśki - to gna go jakby nie wiadomo co robił :P

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na Wspólnej
« Odpowiedź #119 dnia: Luty 06, 2014, 19:22:03 »
Ech, ja też chciałabym, żeby się Smolny okazał być szczerym i w porządku wobec Baśki. Nie wiem dlaczego, ale podobają mi się jako para. Mimo to ciągle dręczy mnie tamta historia, której nie znam i  bardzo wrogi stosunek Krzysztofa do Kingi. Po prostu nie chciałabym, żeby okazał się skończonym draniem. Wolę myśleć, że jeśli nawet wtedy miał coś za uszami to już dawno się zmienił :P Albo że tamto zdarzenie był niejasne z obu stron :P Ja wiem, że firma to jedno a życie prywatne to drugie, ale jeśli człowiek wobec ludzi w pracy jest nie w porządku to w życiu prywatnym będzie podobnie, wcześniej czy później.
Póki co trzymam kciuki,  w sumie Baśki to mi szkoda. Nie dość, że mąż ją oszukiwał miesiącami (swoją drogą ta Jagoda to jakaś pusta lalka jest :P) to jeszcze teraz życia sobie nie ułoży (co ja mówię o układaniu, wyjść z domu ma ciężko :P), bo Kubuś sobie ubzdurał, że tatuś chce wrócić do domu...tylko facet matki jest przeszkodą.  :(
W kwestii otyłości - skoro ojciec sam zabiera go na hamburgery, jeszcze żartując przy tym, że  nie dziwi go waga syna skoro takie rzeczy jada....hahaha...to wybaczmy  ::) Z pewnością zdrowiej się odżywi przy facecie matki  <tak> (historia z sałatką ).
Przynajmniej Daniel zupełnie inaczej na całą sprawę patrzy.