Serial staje się przewidywalny. To przecież było od początku jasne, że Olka będzie mieć problemy z narkotykami, że wpadnie, jak śliwka w kompot. Czy tylko ja nie znoszę tej postaci, jak również samej odtwórczyni, Marty Wierzbickiej? Co jak co, ale robi antyreklamę serialowi swoim zachowaniem, które jest poniżej poziomu i może nie będę komentować tego, co wyczynia... Dalej, Igor. To było od początku wiadome, że będzie chciał wrócić do Magdy. Ach, ci faceci serialowi są tacy... niesprawiedliwi? Sam zdradził, a teraz oczywiście, myśli, że jeśli się pokaja, to Magda do niego wróci, jakby nic się nie stało. Oby nie była głupia, bo Kazik jest fajnym facetem i na pewno ułoży sobie życie u jego boku. Od początku było wiadome również to, że kochanka Andrzeja zacznie mu robić wymówki, jaki to on jest zły, że odwiedza syna i chce z nim utrzymać kontakt. Nie znoszę bab, które rozbijają małżeństwo...