Co Ty z tą szarą Łodzią, Anuszia

W każdym dużym mieście z racji na wielość budynków jest szaro (wiadomo - na starym mieście czy w jakiejś tam dzielnicy reprezentacyjnej - nie), a w Łodzi naprawdę jest przyjaźnie.
Nie jest tak szaro, jest dużo super murali

No i wiele pięknych parków.
To chyba zależy od tego kto się gdzie wychował. Ja w małym mieście, w którym jest podobnie do Łodzi (z tym, że brak wieżowców i pięknych parków) i najczęściej jak wracam do Łodzi to mam głupie wrażenie, że nadal jestem z swoim Kole, tylko w odległej dzielnicy

Wybrałam Łódź, bo... większość wybrała Poznań

Tam się robi drugie Koło, a ja chciałam być bardziej anonimowa, zacząć z czystą kartą. Nie żałuję.
Szklarka Przygodzicka, to jakieś 50km od Kalisza, 140 km od Łodzi.
Wiocha, wiocha i jeszcze raz wiocha. 
Ja mam bodajże 108km, więc całkiem podobnie
