Studia... heh... mam teraz życiowy zakręt pod tym względem. Kocham dziennikarstwo i fotografię, jak pewnie większość wie. Chcę to połączyć. Chcę zostać fotoreporterką. Kręci mnie to na maxa. Tylko teraz pytanie, co studiować? Dziennikarstwo czy fotografię?! Niby UAM najlepszy, ale nie mogę nic znaleźć dla siebie... Wiem, mam jeszcze 2 lata, ale wolałabym już wiedzieć, być pewniejsza swoich planów... Dziennikarstwo i komunikacja społeczna - spoko! Tylko ponoć samo dziennikarstwo to jest nic... Coś na foto też by się przydało. Mój wymarzony kierunek jest na UW. Ale w życiu nie uda mi się tam przenieść, o dostaniu to już nawet nie mówię....
A obecnie w szkole mam taki zapierdziel, że już ledwo daję radę. Same sprawdziany, kartkówki. Co prawda, w jednym tygodniu mam tylko 11 sprawdzianów (bo pewnie jest gdzieś więcej), gdzie dopuszczalne są 3, o kartkówkach to już w ogóle nie wspomnę, ale nie jestem do takich ilości przyzwyczajona... Nikt chyba nie jest, przynajmniej u mnie w szkole... powariowali. I weźcie za mnie trzymajcie w poniedziałek kciuki... w czwartek pisałam zaliczenie z historii (tak, miałam 1 na semestr) i może je odda w poniedziałek... MUSZĘ zaliczyć