Dla mnie fizyka to czarna magia! Na lekcji jak nauczyciel da wzory to zrobię zadanie, ale tak, żeby samej się uczyć - NIGDY W ŻYCIU.

Ale ogólnie nauczycieli to miałam bardzo fajnych, tylko tylko to jest tak samo jak z historią, te przedmioty nic a nic mnie nie interesują, więc nie ma sensu się ich uczyć, ot mądrość życiowa Klaudusi!

Powiem Ci tak, połowa mojej klasy tak zdawała, jak nie większość no i wiadomo trzeba mieć zaparcie, ale jak ktoś na medycynę idzie no to się musi z tym liczyć niestety że tak już będzie. ;P
Właśnie wiem... trzeba dużo się uczyć, a z moimi chęciami to jest różnie, biologię uwielbiam, matmę tak samo - moja druga miłość

a chemia to tak aby na 4, chociaż muszę od sierpnia zapisać się na korki, bo na lekcjach nie powtórzymy całego materiału.
A w której klasie jesteś? W drugiej?
Masz jakieś dodatkowe zajęcia z matmy czy tylko to co w szkole?
Tak, tak w drugiej, końcóweczka drugiej niestety.

Z matmy mam tygodniowo dodatkowe 2-3 godziny, czyli w sumie 6-7 godzin tygodniowo, do tego po godzince biologii i chemii, ale ponoć w III klasie biologii i chemii dodatkowej ma być zdecydowanie więcej, także to mnie pociesza.