Autor Wątek: Szkoła  (Przeczytany 94941 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 29, 2012, 19:13:56 »
O matko, to rzeczywiście horror trochę miałaś...
Ja się mniej stresowałam angielskim, bo miałam próbny wcześniej, więc wiedziałam co i jak. Jakbym i polski miała podobnie to pewnie też by było mniej stresu.
W ogóle dla mnie te ustne są bez sensu, praktycznie nigdzie się nie liczą, a tylko stresują uczniów i niepotrzebnie rozwalają szkolny tryb zajęć.

A jakie miałaś wyniki jeśli można spytać? :)

A na jakim profilu jesteś?
Właśnie biologiczno-chemicznym  smilie_girl_120

W sensie że z czym źle? z medycznym?
Chodziło o to jak źle Ci pójdzie z polibudą to czy medycyna też w Łodzi. :D
Anuszia może przenieśmy się do wątku szkoła, bo jeszcze Kiki da mi naganę, że nie stosuję się do regulaminu, którego jeszcze nie ma!  :th_girl_haha:

Tak, medycyna w Łodzi. :)
A co byś chciała dodatkowo zdawać - matmę czy fizykę? ;>
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 29, 2012, 19:17:51 »
A co byś chciała dodatkowo zdawać - matmę czy fizykę? ;>
Fizyki z moim nauczycielem zdawać się nie da, to znaczy wiedzę ma ogromną i gdyby tak ktoś potraktował poważnie ten przedmiot to zda, ale facet wyznaje zasadę, że i tak niczego nas nie nauczy więc traktuje nas lajcikowo, chyba, że jest w złym humorze to wtedy pyta wszystkich i z reguły są same kosy bo pytania jak z kosmosu.  :th_girl_haha:
Ale zamierzam zdawać właśnie rozszerzoną matmę i gdyby mi nie wyszło z medycyną to pójdę gdzieś na coś z matmą. Chociaż zawiązuje sobie sama pętlę na szyi bo zamierzam zdawać rozszerzoną matmę, biologię i chemię i to trochę dużo, więc moje przerażenie jest ogromne!  :th_girl_hideface:

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 29, 2012, 19:20:41 »
Powiem Ci tak, połowa mojej klasy tak zdawała, jak nie większość no i wiadomo trzeba mieć zaparcie, ale jak ktoś na medycynę idzie no to się musi z tym liczyć niestety że tak już będzie. ;P

Też zdawałam matematykę, fizyka nie jest jakaś najgorsza, ale nie poznałam jeszcze nauczyciela, który by to dobrze wyjaśnił, bo jak czasem się w domu zaparłam to i na 5 napisałam sprawdzian i zrozumiałam, ale samemu też wszystkiego się nie da zrozumieć..

A w której klasie jesteś? W drugiej?
Masz jakieś dodatkowe zajęcia z matmy czy tylko to co w szkole?
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 29, 2012, 19:26:32 »
Dla mnie fizyka to czarna magia! Na lekcji jak nauczyciel da wzory to zrobię zadanie, ale tak, żeby samej się uczyć - NIGDY W ŻYCIU.  :th_girl_haha: Ale ogólnie nauczycieli to miałam bardzo fajnych, tylko tylko to jest tak samo jak z historią, te przedmioty nic a nic mnie nie interesują, więc nie ma sensu się ich uczyć, ot mądrość życiowa Klaudusi!  :th_girl_haha:

Powiem Ci tak, połowa mojej klasy tak zdawała, jak nie większość no i wiadomo trzeba mieć zaparcie, ale jak ktoś na medycynę idzie no to się musi z tym liczyć niestety że tak już będzie. ;P
Właśnie wiem... trzeba dużo się uczyć, a z moimi chęciami to jest różnie, biologię uwielbiam, matmę tak samo - moja druga miłość  smilie_girl_159 a chemia to tak aby na 4, chociaż muszę od sierpnia zapisać się na korki, bo na lekcjach nie powtórzymy całego materiału.

A w której klasie jesteś? W drugiej?
Masz jakieś dodatkowe zajęcia z matmy czy tylko to co w szkole?
Tak, tak w drugiej, końcóweczka drugiej niestety.  smilie_girl_305 Z matmy mam tygodniowo dodatkowe 2-3 godziny, czyli w sumie 6-7 godzin tygodniowo, do tego po godzince biologii i chemii, ale ponoć w III klasie biologii i chemii dodatkowej ma być zdecydowanie więcej, także to mnie pociesza.

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 29, 2012, 19:30:50 »
no to super że tak dużo dodatkowych!
U mnie w szkole jedyne co to chemię miałam ekstra.
Miałam chyba po 5 godzin w tygodniu i na spokojnie wszystko zrobiliśmy..

A z matmy to mi w klasie maturalnej nauczyciela zmienili.. -,-
Poprzednia pani duuużo wymagała, z pracami domowymi mało kto się wyrabiał, czwórka ze sprawdzianu to było coś, a ta następna to masakra. Przez cały rok ani razy zeszytu w domu nie otworzyłam. Gdyby nie korki to bym się tylko pośmiała na tej maturze ;P

Ale jak mówisz, że tylko z chemii korki to w porządku, u mnie w klasie byli tacy co to z chemii, biologii i matmy brali, nawet nie chcę myśleć ile kasy ich to kosztowało :P

A na czym teraz jesteście z chemii?
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 29, 2012, 19:35:29 »
Ale jak mówisz, że tylko z chemii korki to w porządku, u mnie w klasie byli tacy co to z chemii, biologii i matmy brali, nawet nie chcę myśleć ile kasy ich to kosztowało :P
A to Tobie chodziło o korki?  :th_girl_haha: Nie no to nie będę miała tylko z chemii, ale i z angielskiego bo jakoś mam blokadę przed wymową, a tą ustną jakoś trzeba zdać, no i matma, odkąd pamiętam chodziłam na korki z matmy do jednej kobiety, a właściwie do sąsiadki i nadal bym chodziła gdyby nie to, że pod koniec I klasy moja nauczycielka zaszła w ciążę i poszła na macierzyński i dopiero wraca w III klasie, a nam w nagrodę dali nauczycielkę u której brałam przez tyle lat korki, bo uczy w tej szkole, masakra! Nawet nie wiesz jaka byłam zła jak zobaczyłam, ze to z nią będę miała matmę, myślałam, że eksploduję  smilie_girl_175

A na czym teraz jesteście z chemii?
Chemia organiczna, w piątek sprawdzianiki  smilie_girl_305 a w poniedziałek wkraczamy w alkohole.  :th_girl_haha: Sporo chemii nam uciekło bo nauczycielka jest naszą wychowawczynią, a my zawsze mamy na chemii milion spraw wychowawczych, a na wychowawczej prawie żadnej!  :th_girl_haha:

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 29, 2012, 19:42:34 »
Ale jak mówisz, że tylko z chemii korki to w porządku, u mnie w klasie byli tacy co to z chemii, biologii i matmy brali, nawet nie chcę myśleć ile kasy ich to kosztowało :P
A to Tobie chodziło o korki?  :th_girl_haha: Nie no to nie będę miała tylko z chemii, ale i z angielskiego bo jakoś mam blokadę przed wymową, a tą ustną jakoś trzeba zdać, no i matma, odkąd pamiętam chodziłam na korki z matmy do jednej kobiety, a właściwie do sąsiadki i nadal bym chodziła gdyby nie to, że pod koniec I klasy moja nauczycielka zaszła w ciążę i poszła na macierzyński i dopiero wraca w III klasie, a nam w nagrodę dali nauczycielkę u której brałam przez tyle lat korki, bo uczy w tej szkole, masakra! Nawet nie wiesz jaka byłam zła jak zobaczyłam, ze to z nią będę miała matmę, myślałam, że eksploduję  smilie_girl_175
czemu byłaś zła bo chyba nie zrozumiałam.. ;P

też miałam chemiczkę wychowawczynię. Ale było wręcz odwrotnie - nie było wychowawczych, była chemia, każda minuta była cenna za co jestem jej teraz wdzięczna :P

No to rzeczywiście trochę jesteście w tyle, ale myślę, że do nadrobienia. ;)
A co do chemii organicznej to jako że trzeba się uczyć na cudzych błędach - ucz się systematycznie organicznej ;P Ja systematyczność skończyłam gdzieś na kwasach karboksylowych i do tej pory nie jestem pewna w wielofunkcyjnych szczególnie, a tam są te reakcje charakterystyczne itd, oszaleć można ;P Ale ogólnie uważam, że organiczna jest całkiem przyjemna. :)
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline stella

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 29, 2012, 20:11:10 »
A jakie miałaś wyniki jeśli można spytać? :)
Z angielskiego 30/30, a z polskiego 17/20. A czy ja również mogę zapytać Twoje wyniki ? smilie_girl_120

u mnie w klasie byli tacy co to z chemii, biologii i matmy brali, nawet nie chcę myśleć ile kasy ich to kosztowało :P
Ja miałam w klasie kilka bardzo 'ambitnych' dziewczyn- zaparły się, że będą pisać biologię na podstawie, ale sęk był w tym, że w ogóle nie chodziły na zajęcia dodatkowe, mimo że odbywały się one przez całe 3 lata.
Jak mi koleżanka (ta naprawdę ambitna, która chodziła i się przygotowywała) powiedziała, że po wyjściu z matury spotkała się z jedną no i się jej pyta: a co zrobiłaś w tym zadaniu, a w tym, [...] a tam gdzie był żołądek to co wpisałaś ? Na co dziewczyna odpowiada: a to tam był żołądek, a nie nerka ?

W sumie na początku nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać, bo to naprawdę tragedia!

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 29, 2012, 21:21:10 »
Ale jak mówisz, że tylko z chemii korki to w porządku, u mnie w klasie byli tacy co to z chemii, biologii i matmy brali, nawet nie chcę myśleć ile kasy ich to kosztowało :P
A to Tobie chodziło o korki?  :th_girl_haha: Nie no to nie będę miała tylko z chemii, ale i z angielskiego bo jakoś mam blokadę przed wymową, a tą ustną jakoś trzeba zdać, no i matma, odkąd pamiętam chodziłam na korki z matmy do jednej kobiety, a właściwie do sąsiadki i nadal bym chodziła gdyby nie to, że pod koniec I klasy moja nauczycielka zaszła w ciążę i poszła na macierzyński i dopiero wraca w III klasie, a nam w nagrodę dali nauczycielkę u której brałam przez tyle lat korki, bo uczy w tej szkole, masakra! Nawet nie wiesz jaka byłam zła jak zobaczyłam, ze to z nią będę miała matmę, myślałam, że eksploduję  smilie_girl_175
czemu byłaś zła bo chyba nie zrozumiałam.. ;P
Że przez rok będę musiała się pożegnać z korkami, bo jednak ja wolę jak mi ktoś tak indywidualnie od początku wytłumaczy plus troszeczkę rozszerzy, niżeli wszystko na lekcji.  smilie_girl_120 Ale już na szczęście od września wraca moja ukochana p.M także i ja powrócę na swoje koreczki.  smilie_girl_299

Chemię organiczną lubię, w sumie to chyba taki jedyny dział, który jakoś mi pod pasował, ale boję się że właśnie zabraknie nam czasu na powtórki i ledwo co wyrobimy się z materiałem w klasie III, przez te ciągłe wychowawcze.  :th_girl_haha:

WOW, Stella gratuluję! Jeeeej, jak i ja chciałabym mieć takie dobre wyniki  smilie_girl_231

Offline stella

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 29, 2012, 23:15:24 »
WOW, Stella gratuluję! Jeeeej, jak i ja chciałabym mieć takie dobre wyniki  smilie_girl_231
Dziękuję smilie_girl_099 Ale wiesz, do ustnych podchodziłam z takim nastawieniem, by mieć 30 % bo te wyniki się do niczego nie wliczają. Oczywiście im więcej tym lepiej, by trochę siebie podbudować smilie_girl_307

Offline Daisy

  • Kryminalny Zuch!
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Kobieta
  • To witness a miracle.
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 30, 2012, 09:54:05 »
Ja pamiętam do tej pory, a było to już jakiś czas temu, jak mnie stres zjadł na ustnym angielskim. Kompletnie się zablokowałam i prawie nic nie powiedziałam. Prawie, bo coś tam dukałam, ale czy to miało jakiś sens? Nie potrafiłam się skupić, powtarzali mi chyba z 5 razy jedno pytanie, a ja i tak nie rozumiałam. Masakra była jednym słowem. Do tego czasu mi zabrakło i mnie wyprosili. A potem moja wychowawczyni (była w komisji) była tak na mnie zła, na całą tą sytuację, bo wiedziała, że jestem w miarę przygotowana, znała moje możliwości i tak zawaliłam. Wybroniła mnie i zdałam, ale wynik nie był świetny. A na pisemnym to już luzik:) Ale na szczęście ustnych nie brali pod uwagę, więc....
Nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie.

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 30, 2012, 14:04:03 »
A jakie miałaś wyniki jeśli można spytać? :)
Z angielskiego 30/30, a z polskiego 17/20. A czy ja również mogę zapytać Twoje wyniki ? smilie_girl_120

u mnie w klasie byli tacy co to z chemii, biologii i matmy brali, nawet nie chcę myśleć ile kasy ich to kosztowało :P
Ja miałam w klasie kilka bardzo 'ambitnych' dziewczyn- zaparły się, że będą pisać biologię na podstawie, ale sęk był w tym, że w ogóle nie chodziły na zajęcia dodatkowe, mimo że odbywały się one przez całe 3 lata.
Jak mi koleżanka (ta naprawdę ambitna, która chodziła i się przygotowywała) powiedziała, że po wyjściu z matury spotkała się z jedną no i się jej pyta: a co zrobiłaś w tym zadaniu, a w tym, [...] a tam gdzie był żołądek to co wpisałaś ? Na co dziewczyna odpowiada: a to tam był żołądek, a nie nerka ?

W sumie na początku nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać, bo to naprawdę tragedia!

Moje wyniki z ustnych to 90% z polskiego i 80% z angielskiego :)
A tam, takich perełek jest wiele, no ale wiadomo, przecież każdy ma iść prawo zdawać co chce i na jakim poziomie chce :) Ja np. poszłam zdawać rozszerzony angielski, ale bardziej dla picu chyba, bo nie chodziłam dodatkowo, ale że na polibudę się lepiej liczy to co miałam nie spróbować.. ;P

Daisy, miałaś wychowawczynię w komisji!? U nas musiał być nauczyciel, który nie uczył Cię przynajmniej ostatni rok a wychowawca to nawet na pisemnych nie mógł pilnować swojej klasy...
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline sandi

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 30, 2012, 14:58:35 »
Daisy, miałaś wychowawczynię w komisji!? U nas musiał być nauczyciel, który nie uczył Cię przynajmniej ostatni rok a wychowawca to nawet na pisemnych nie mógł pilnować swojej klasy...
Też się zdziwiłam jak to przeczytałam... U mnie było tak jak u Anuszii.

Ale stresu jaki przeżyłaś Daisy to nie zazdroszczę... Ja też się bałam, że tak właśnie będzie. Dobrze, że wychowawczyni Cię wybroniła i zdałaś, bo naprawdę przykro jest blokować sobie drogę przez głupie egzaminy ustne, które praktycznie nigdzie się nie liczą, a tylko stresują ludzi...  ::)

Offline Daisy

  • Kryminalny Zuch!
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Kobieta
  • To witness a miracle.
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 30, 2012, 18:04:43 »
Daisy, miałaś wychowawczynię w komisji!? U nas musiał być nauczyciel, który nie uczył Cię przynajmniej ostatni rok a wychowawca to nawet na pisemnych nie mógł pilnować swojej klasy...
Też się zdziwiłam jak to przeczytałam... U mnie było tak jak u Anuszii.

A wiecie, że nawet się nad tym nie zastanawiałam :) Ale teraz, jak pomyślę, to bodajże były tylko dwie nauczycielki uczące języka angielskiego (w tym moja wych.), a w komisji musiały być właśnie 2 nauczycielki ze szkoły i jedna osoba z zewnątrz. Ale dobrze na tym wyszłam, bo zdałam :) Dzięki niej.
Nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie.

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Szkoła
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 30, 2012, 18:08:33 »
u mnie była jedna ze szkoły i jedna z zewnątrz.

No ale w sumie to było na plus bo zdałaś i było z głowy :)
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!