Autor Wątek: Piłka nożna  (Przeczytany 84871 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #195 dnia: Listopad 28, 2012, 15:22:05 »
A czemu Piszczek i Lewy (bo Kuba akurat gra najlepiej z nich...) kadrę olewają, choć w klubie grają świetnie?

Odpowiedź jest prosta - w kadrze nie ma ich kto zastąpić to sobie Piszczek i Lewandowski odpuszczają (Kuba akurat nie, on gra z nich najlepiej i daje kadrze dużo), bo gdyby grali tak w BVB to natychmiast by poszli na ławę, w bundeslidze nie można sobie na słabsze mecze pozwalać. A, że w kadrze nie ma ich kim zastąpić...Bo kto Lewego zastąpi? Sobiech, który ciągle pudłuje czy może Piech, któremu średnio się wiedzie? Ostatnio słyszałem, że chcą dać Nakulmie polskie obywatelstwo, a wtedy Lewy może by się wziął do roboty...Piszczka to już w ogóle nie ma kim zastąpić, chyba że Fornalik namówiłby Żewłakowa na powrót do kadry...

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #196 dnia: Listopad 28, 2012, 20:36:44 »
A czemu Piszczek i Lewy (bo Kuba akurat gra najlepiej z nich...) kadrę olewają, choć w klubie grają świetnie?

Odpowiedź jest prosta - w kadrze nie ma ich kto zastąpić to sobie Piszczek i Lewandowski odpuszczają (Kuba akurat nie, on gra z nich najlepiej i daje kadrze dużo), bo gdyby grali tak w BVB to natychmiast by poszli na ławę, w bundeslidze nie można sobie na słabsze mecze pozwalać. A, że w kadrze nie ma ich kim zastąpić...Bo kto Lewego zastąpi? Sobiech, który ciągle pudłuje czy może Piech, któremu średnio się wiedzie? Ostatnio słyszałem, że chcą dać Nakulmie polskie obywatelstwo, a wtedy Lewy może by się wziął do roboty...Piszczka to już w ogóle nie ma kim zastąpić, chyba że Fornalik namówiłby Żewłakowa na powrót do kadry...

Olewają kadrę? A który piłkarz chce pokazać się ze złej strony? Narażać się na ostrą krytykę (żal było patrzeć na naszych piłkarzy po tegorocznym Euro, jak zbite psy, naprawdę ktoś sądzi, że z własnej woli przegrywali mecze?) na to, że nie zostanie zauważony przez Wielkich w piłkarskim świecie? Przecież na meczach reprezentacji też są "łowcy talentów". A jaka gloryfikacja, gdy strzelą bramkę, dwie, czy trzy. Myślisz, że w meczu kadry, taki pędzący na bramkę rywala Lewandowski nie marzy o golu? A jeszcze jakby udało się coś na wzór Ibrahimovica, to dopiero świat by się zachwycał. Nie, on woli olać mecz. Jest niezastąpiony... ::)

Skoro mają kadrę narodową głęboko w... to niech z niej zrezygnują. Nie ważne, że odsądzą ich od czci i wiary. Przecież krytykę też mają gdzieś...

Nikt nie jest niezastąpiony.



Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #197 dnia: Listopad 28, 2012, 21:46:28 »
Z ciekawości policzyłem sobie mecze Roberta Lewandowskiego o stawkę - 14 meczów, 15 bramek, z czego 3 gole w meczach o stawkę w tym dwa z San Marino, jeden z Grecją. Imponujący bilans jak na napastnika przymierzanego do czołowych klubów europy. Tomasz Frankowski w 9 meczach o punkty zdobył 5 goli i to z przeciwnikami z nieco wyższej półki od San Marino (Austria,Azerbejdżan,Anglia). Inną kwestią jest to, że prócz Kuby nie ma nikogo, ogólnie patrząc na Lewego przypomina mi się Roman Kosecki, który brylował w barwach Atletico Madryt, a w kadrze strzelił tylko cztery gole w meczach o stawkę.

EURO2012 przegraliśmy nie tylko przez piłkarzy, ale także przez trenera, który w zasadzie nic nie zmieniał na to by nasza gra była lepsza podczas EURO, dopiero teraz gdy jest trener Fornalik widać niewielkie postępy (pomijając Urugwaj), zastanawia mnie czemu i Piszczek i Lewandowski jeśli jak twierdzisz nie olewają kadry grają słabiej niż w klubie? Kuba jakoś potrafi grać na pełnych obrotach i tu i tu? Już nie będę się nawet Piszczka czepiał o ten wyrok w aferze korupcyjnej, ale w BVB obydwaj grają dużo lepiej

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #198 dnia: Listopad 28, 2012, 22:45:10 »
Cytuj
zastanawia mnie czemu i Piszczek i Lewandowski jeśli jak twierdzisz nie olewają kadry grają słabiej niż w klubie? Kuba jakoś potrafi grać na pełnych obrotach i tu i tu?
Słabiej nie grają. A że bramek nie strzelają? Zdarza się taka dłuższa niemoc nawet najlepszym.

Poza tym - to typowe wydawać wyrok "olewają sprawę", gdy komuś coś nie wychodzi. Człowiek robi wszystko, co może, na co go w danej chwili stać, a ktoś stojący obok mówi "gdybyś nie olewał, to by ci się udało".

A co ma afera korupcyjna Piszczka do jego niemocy piłkarskiej?
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #199 dnia: Listopad 29, 2012, 09:21:17 »
Piszczka za bramki nie ma co rozliczać to defensor, prędzej Lewandowskiego...i trudno mówić o jego strzeleckiej niemocy, skoro jest czołowym strzelcem BVB nie tylko w bundeslidze, która jest ligą siłową, ale i też w Lidze Mistrzów, gdzie zdobywa ważne gole, a przeciwników nie ma (szczególnie w LM) łatwych, największą bolączką naszej kadry z tego co widzę jest skuteczność, choć nie powiem Lewemu zdarzają się czasem dobre ładne akcje, ale ile można mu już dawać kredytu zaufania w kadrze? W BVB w prawie każdym spotkaniu strzela gole...a w kadrze ostatniego gola zdobył na EURO w spotkaniu z Grecją. I ciągnie za to 2mln euro...

Offline sysunia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 84
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #200 dnia: Listopad 29, 2012, 14:42:56 »
(...) (żal było patrzeć na naszych piłkarzy po tegorocznym Euro, jak zbite psy, naprawdę ktoś sądzi, że z własnej woli przegrywali mecze?) na to, że nie zostanie zauważony przez Wielkich w piłkarskim świecie? Przecież na meczach reprezentacji też są "łowcy talentów". A jaka gloryfikacja, gdy strzelą bramkę, dwie, czy trzy. Myślisz, że w meczu kadry, taki pędzący na bramkę rywala Lewandowski nie marzy o golu? A jeszcze jakby udało się coś na wzór Ibrahimovica, to dopiero świat by się zachwycał. Nie, on woli olać mecz. Jest niezastąpiony... ::) (...)

Nikt nie jest niezastąpiony.

2 pierwsze mecze owszem, dawali z siebie wszystko i grali na fajnym, jak na polską kadrę, poziomie. Ale w meczu z Czechami to po jakichś 20 minutach wszyscy sobie jakby odpuścili. Wręcz stali na tym boisku, od czasu do czasu podali sobie piłkę. Przegrali w dużej mierze na własne życzenie, gdyby zagrali jak z Rosją, to spokojnie mogliby wygrać. Oczywiście, inna sprawa, że to nie w 100% wina piłkarzy, ale i tego, że nie byli przygotowani kondycyjnie i zwyczajnie wysiedli. Niemniej pamiętam jak podczas meczu z Czechami staliśmy i zastanawialiśmy się, co nasi wyprawiają, a raczej czego NIE wyprawiają.

Alden ma sporo racji. Na chwilę obecną Lewandowski, Błaszczykowski i Piszczek to gwiazdy reprezentacji (nie licząc bramkarzy) i póki co nie zapowiada się, aby ktoś był w stanie ich zastąpić. Znaczy, zastąpić może, ale nie na takim poziomie. Zresztą, też nie dziwię im się, że średnio im się chce - aby coś osiągnąć w tej dyscyplinie potrzeba 11 zawodników (pomijając, czy mają ewentualnych zmienników czy nie). My mamy 3, w porywach do 4. Sam czy to Lewy czy Błaszczykowski nie są w stanie wygrać meczu.
Nie wspominając już o kwestiach finansowych... Za udział w LM czy za grę w klubach płacą im o niebo lepiej niż za występy reprezentacji.

Nie chodzi o to, że chcą pokazać się z jak najgorszej strony - ale skoro w perspektywie mają mecze na zdecydowanie wyższym poziomie, na których mają oparcie w silnej drużynie i kiedy są raczej typowani do zwycięstwa (a nie "sukcesem jest, że weszli do fazy grupowej, teraz wiadomo że szans nie mają), to cóż, po prostu grają na jakieś 70% swoich możliwości.

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #201 dnia: Grudzień 22, 2012, 22:11:24 »
Boli oglądanie Realu w Primera Division ostatnimi czasy... kolejny fatalny mecz dzisiaj. Nie ogarniam co się wyprawiało na tym boisku, a Casillas na ławce to już w ogóle był chyba jakiś kiepski żart :/
Po remisie z Espanyolem ta przegrana z Malagą... ech, szkoda, szkoda :/

Pozostaje liczyć na to, że Ligę Mistrzów wygramy, przynajmniej tutaj wszystko idzie w dobrym kierunku (losowanie drużyn też ;D ), bo na zwycięstwo w La Lidze szanse topnieją w postępie geometrycznym. ::)
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #202 dnia: Grudzień 22, 2012, 22:37:35 »
Co ty Caliente piszesz? Mou posadził Casillasa na ławę? :O To musial być już mega wkurzony...

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #203 dnia: Styczeń 22, 2013, 21:30:51 »
Wracamy na krajowe podwórko.

http://sport.interia.pl/reprezentacja-polski/news-artur-boruc-powolany-na-mecz-z-irlandia,nId,771444

Jestem wgl ciekawy czy Boruc dostanie szansę na grę w tym spotkaniu. A to wcale takie nierealne nie jest, zwłaszcza, że ostatnio gra regularnie w barwach Southampton. Popełnia jeszcze trochę błędów ale ja z meczu na mecz widzę jego poprawę musi dojść do optymalnej dyspozycji.

Oczywiście nie wolno być nadmiernym optymistą - samo powołanie nic nie znaczy. Boruca czeka teraz dużo ciężkiej pracy by udowodnić, że zasługuje na miejsce nr 1 w bramce i nie powinien Fornalik patrzeć przez pryzmat MŚ 2006 i EURO 2008 (fajnie gdyby bronił tak jak wtedy) ale przez dyspozycję. I co ważniejsze - wzmoże to rywalizację czysto sportową na Szczęsnym i Tytoniu, bo Boruc to jednak bramkarz, który umie wywrzeć presję - powoli ze składu Southampton wygryza Kevina Davisa, i jeśli tylko będzie grał regularnie wróci do optymalnej dyspozycji, a to pozwoli mu zająć miejsce w bramce naszej kadry.
Teraz spójrzmy kogo mamy obecnie z bramkarzy naszej kadry:

Przemysław Tytoń - bramkarz PSV Eindhoven, nieoczekiwany bohater EURO 2012. Ostatnio w PSV jest tylko rezerwowym, a każdy tydzień bez gry działa na jego niekorzyść, toteż powinien jak najszybciej poszukać klubu, w którym będzie grał.

Wojciech Szczęsny - bramkarz Arsenalu Londyn, po fatalnym dla niego EURO 2012, powoli odzyskuje dawną formę. Lecz i on może niedługo zacząć grzać ławę, bo Wenger rozgląda się za nowym bramkarzem, który umiałby skutecznie wywrzeć na naszym bramkarzu presję.

Łukasz Fabiański - kolejny golkiper Arsenalu, niestety rezerwowy i podatny na kontuzje, przez co o grę w kadrze będzie mu coraz trudniej.

Tomasz Kuszczak - bramkarz drugoligowego Brighton&Hove Albion, po odejściu z ManU chyba odżył, bo znowu dochodzi do swojej wysokiej dyspozycji.

Wg mnie obecnie najpoważniejszymi kandydatami do gry w polskiej bramce w meczach o stawkę są Kuszczak, Szczęsny i właśnie Boruc, bo cała trójka zaczyna grać regularnie w swoich klubach. Szczęsny to obok Lewego nasz najbardziej rozpoznawalny za granicą piłkarz i spodobała mi się nawet ostatnio jego deklaracja, że chciałby z Kanonierami na kilkanaście lat zostać. Tytoń jeżeli szybko nie zmieni klubu, w którym może grać wypadnie z obiegu tak jak Fabiański. Skorupski i Słowik to golkiperzy niewątpliwie bardzo utalentowani, ale na mecze eliminacyjne jeszcze chyba ciut za wcześnie, choć nie powiem mogliby zagrać w spotkaniu z San Marino :)

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #204 dnia: Marzec 25, 2013, 19:14:25 »
Jest tu jeszcze ktoś kto wierzy w naszą Reprezentację? Bo ja się przyznam, że przed meczem z Ukrainą miałam malutką nadzieję, że może jednak wygrają... no cóż, szybko zeszłam na ziemię.. aż żal było patrzeć. Wcale się nie zdziwię jak z San Marino też przegrają.
Ale Hiszpanie idą jak burza, Francja niestety też, ale jeżeli chodzi o grupę I to ani Hiszpanii, ani Francji raczej już nic nie zagrozi. ;)

Offline Fiołek

  • VolleyGirl
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 404
  • Płeć: Kobieta
    • Volley Flash
  • Wyróżnienia:
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #205 dnia: Marzec 26, 2013, 11:48:56 »
Do piątku jeszcze wierzyłam. Teraz to już sama nie wiem, chociaż jakiś malutki cień nadziei cały czas jest.
Ostatniego meczu nawet nie ma co komentować. :-\ Jak to ktoś powiedział - grali dobrze do pierwszej bramki...
Jak to jest, że z Anglią walczą jak lwy, jest remis, a grając z Ukrainą, gładko przegrywają 3:1? <olaboga>

Dzisiaj, pomimo wszystko, usiądę przed telewizorem i obejrzę mecz. Oby nie było kabaretu... ;)

Offline sandi

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #206 dnia: Marzec 26, 2013, 16:05:43 »
Ten piątkowy mecz to była katastrofa... Ja naprawdę w nich wierzyłam, bo lubię wierzyć w swoich ludzi, kibicować im i trzymać kciuki, żeby w końcu coś ruszyło do przodu... Ale ten piątkowy mecz chyba odebrał mi nadzieję. I jak pisze Fiołek...
Jak to jest, że z Anglią walczą jak lwy, jest remis, a grając z Ukrainą, gładko przegrywają 3:1? <olaboga>


Usiądę dzisiaj zobaczyć ten mecz, ale nieraz nie wiem już na co mam się nastawiać.

Offline Fiołek

  • VolleyGirl
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 404
  • Płeć: Kobieta
    • Volley Flash
  • Wyróżnienia:
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #207 dnia: Marzec 26, 2013, 16:18:13 »
Usiądę dzisiaj zobaczyć ten mecz, ale nieraz nie wiem już na co mam się nastawiać.
Najwyżej nawzajem będziemy sobie ratować psychikę już po wszystkim. Ewentualnie się cieszyć. Szczerze powiedziawszy, nie wiem, co bardziej prawdopodobne. Normalnie wygraną z reprezentacją San Marino obstawiłabym bez zastanowienia, a teraz, aż dziwnie mi to pisać... po prostu nie wiem.
Bardzo podobała mi się ich gra w meczu z Anglią. Idealnie nie było, ale walczyli, pokazali, że im zależy, a wynik nie był w tym momencie najważniejszy. Pomimo wszystko czuję, że mam jeszcze ostatki nadziei i wiary w to, że dzisiaj może być podobnie.

Doszły do mnie pogłoski, że Polacy mają grać z 2 napastników...

Ja naprawdę w nich wierzyłam, bo lubię wierzyć w swoich ludzi, kibicować im i trzymać kciuki, żeby w końcu coś ruszyło do przodu...
Podpisuję się. :-*


Offline sandi

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #208 dnia: Marzec 26, 2013, 16:29:59 »
Jak głosi jeden z profili na FB (trochę prześmiewczo, bo wiadomo o co chodzi)

Z podpisem "Jakoś to będzie..."


Bo właśnie...
Najgorzej, że takim meczem z San Marino w ogóle nie powinniśmy się przejmować, a nieraz tak gramy, że naprawdę aż strach czasem nawet o takie mecze. Gdybyśmy dzisiaj przegrali to już nawet szkoda by było w ogóle gadać.


A kto mnie uświadomi jakie dokładnie teraz cuda musiałyby się zdarzyć, żebyśmy awansowali dalej?
Bo jeszcze tego nie przerobiłam sobie ;)

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Piłka nożna
« Odpowiedź #209 dnia: Marzec 26, 2013, 16:47:03 »
sandi - tragicznie nie jest. Na chwilę obecną mamy remis z Czarnogórą i Anglią + wygraną z Mołdawią, co daje 5 pkt na równi z Ukrainą (decyduje nasz gorszy bilans bramek) Na 1 miejscu jest Czarnogóra, która ma dziś trudny pojedynek z Anglią, która zajmuje 2 miejsce, 3 Ukraina, grająca dziś z Mołdawią. Szanse na awans są do października, przy czym mamy naprawdę trudny terminarz - w czerwcu wyjazd do Mołdawii, później na jesieni gramy u siebie z Czarnogórą, potem dwa wyjazdowe spotkania z SM i Anglią i na koniec wyjazd na Ukrainę. Żebyśmy awansowali musielibyśmy we wszystkich meczach zagrać jak z Anglią i optymistycznie: dziś wygrywamy z SM, później z Mołdawią i Czarnogórą, następnie przegrywamy z Anglią i wygrywamy z Ukrainą na koniec, co daje łącznie 12 punktów i wówczas na zakończenie eliminacji mielibyśmy punktów 18 i musimy liczyć, że Anglia, Czarnogóra i Ukraina pogubią punkty, zwłaszcza liczyć na potknięcia Anglii, którą czekają trudne mecze dziś z Czarnogórą, potem z Mołdawią u siebie, potem trudna wyprawa na Ukrainę ale dwa ostatnie mecze z Polską i Czarnogórą grają u siebie. Szanse mamy co tu dużo mówić - niewielkie.