Wracamy na krajowe podwórko.
http://sport.interia.pl/reprezentacja-polski/news-artur-boruc-powolany-na-mecz-z-irlandia,nId,771444Jestem wgl ciekawy czy Boruc dostanie szansę na grę w tym spotkaniu. A to wcale takie nierealne nie jest, zwłaszcza, że ostatnio gra regularnie w barwach Southampton. Popełnia jeszcze trochę błędów ale ja z meczu na mecz widzę jego poprawę musi dojść do optymalnej dyspozycji.
Oczywiście nie wolno być nadmiernym optymistą - samo powołanie nic nie znaczy. Boruca czeka teraz dużo ciężkiej pracy by udowodnić, że zasługuje na miejsce nr 1 w bramce i nie powinien Fornalik patrzeć przez pryzmat MŚ 2006 i EURO 2008 (fajnie gdyby bronił tak jak wtedy) ale przez dyspozycję. I co ważniejsze - wzmoże to rywalizację czysto sportową na Szczęsnym i Tytoniu, bo Boruc to jednak bramkarz, który umie wywrzeć presję - powoli ze składu Southampton wygryza Kevina Davisa, i jeśli tylko będzie grał regularnie wróci do optymalnej dyspozycji, a to pozwoli mu zająć miejsce w bramce naszej kadry.
Teraz spójrzmy kogo mamy obecnie z bramkarzy naszej kadry:
Przemysław Tytoń - bramkarz PSV Eindhoven, nieoczekiwany bohater EURO 2012. Ostatnio w PSV jest tylko rezerwowym, a każdy tydzień bez gry działa na jego niekorzyść, toteż powinien jak najszybciej poszukać klubu, w którym będzie grał.
Wojciech Szczęsny - bramkarz Arsenalu Londyn, po fatalnym dla niego EURO 2012, powoli odzyskuje dawną formę. Lecz i on może niedługo zacząć grzać ławę, bo Wenger rozgląda się za nowym bramkarzem, który umiałby skutecznie wywrzeć na naszym bramkarzu presję.
Łukasz Fabiański - kolejny golkiper Arsenalu, niestety rezerwowy i podatny na kontuzje, przez co o grę w kadrze będzie mu coraz trudniej.
Tomasz Kuszczak - bramkarz drugoligowego Brighton&Hove Albion, po odejściu z ManU chyba odżył, bo znowu dochodzi do swojej wysokiej dyspozycji.
Wg mnie obecnie najpoważniejszymi kandydatami do gry w polskiej bramce w meczach o stawkę są Kuszczak, Szczęsny i właśnie Boruc, bo cała trójka zaczyna grać regularnie w swoich klubach. Szczęsny to obok Lewego nasz najbardziej rozpoznawalny za granicą piłkarz i spodobała mi się nawet ostatnio jego deklaracja, że chciałby z Kanonierami na kilkanaście lat zostać. Tytoń jeżeli szybko nie zmieni klubu, w którym może grać wypadnie z obiegu tak jak Fabiański. Skorupski i Słowik to golkiperzy niewątpliwie bardzo utalentowani, ale na mecze eliminacyjne jeszcze chyba ciut za wcześnie, choć nie powiem mogliby zagrać w spotkaniu z San Marino
