Apropo naszej reprezentacji..
Patrząc na ich występy chciałoby się powiedzieć: Bąk wróć! Wałdoch, Hajto wróć!, Kałużny, Krzynówek wróć!, Smolarek, Żurawski wróć! Uwierzcie mi, że Bąk, Wałdoch czy Hajto to byli o wiele lepsi obrońcy od Perquisa, Boesnicha czy Piszczka (Im jedynie może dorównywać z obecnej kadry Wasilewski), Kałużny przez lata był niezastąpionym defensywnym pomocnikiem, a Krzynówka rajdów i atomowych bomb z lewej nogi bała się cała Europa (Niewielu polskich piłkarzy może poszczycić się strzeleniem gola samemu Casillasowi), Żurawski w formie był o wiele lepszym napastnikiem jak "Lewy" podobnie zresztą Smolarek. Obaj (Żurawski i Smolarek) zostali najlepszymi strzelcami eliminacji do wielkich turniejów kolejno: MŚ2006 i EURO 2008.