Taaak, Ozil mistrzem tego meczu! I Callejon, jak tylko wszedł, od razu pierwsza akcja na bramkę! No i ta druga połowa piękna. Ale naprawdę Arbeloa wbił samobója? Nie ogarnęłam chyba tego momentu... :/
No nic, szkoda, że nie zwycięstwo, ale przynajmniej pozycję mamy niezachwianą.
A co do przegapiania bramek. Ostatnio, jak Real grał z tym śmiesznym hiszpańskim klubem, włączyłam mecz trochę spóźniona. W każdym razie jak włączyłam, było 0:0. Poszłam na sekundę do kuchni, słyszę krzyk z salonu, więc biegnę i...? 2:0

Niemożliwi byli, dwie bramki dosłownie pod rząd, w ciągu 2 minut!