Co do Asi i Pawła i jej pretensji że on nie ma ambicji -fakt w naszym kraju kobiety są lepsze od mężczyzn bardziej ambitne ,świadome siebie i tego co chcą osiągnąć.
Tylko jej argumenty były śmieszne -że on nie ma na siebie pomysłu że nie wie co będzie robił za 10 lat -a ona to wie ?
Wie jaką bedzie miała pracę i ma pewność że będzie dobrze zarabiać ?
I co się stało z tą dziewczyną która pracowała w przychodni weterynaryjnej za małe pieniądze ale nie było to dla niej ważne bo lubiła tam pracować ?
Święte słowa. Nigdzie nie jest napisane, że Paweł MUSI być ambitny, "inwestować w siebie" i tym podobne komunały. Skoro chce mieć satysfakcjonującą spokojną pracę, bez stresu i bez angażowania się w ten chory "wyścig szczurów" (a to też jest spore osiągnięcie, nieprawdaż?) - to Aśka powinna to uszanować i koniec. A nie strzelać "filmowe" fochy - jako jedyny argument przeciwko swoim kłamstwom i kombinowaniom. To, że jej samej odbiło, to nie znaczy, że od razu z urzędu jest lepsza. A zresztą - wiedziała za kogo wychodzi - jak się jej marzył "wielki świat", sława i chwała mogła trzymać się Jasia.
Ich kłótnie przypominają dialog z serialu "Alternatywy 4" - "To nieładnie przerywać taką uroczystość - A pan wie, że u was biją murzynów?". Paweł do Aśki - "Dlaczego mnie okłamujesz?" - "A ty nie masz ambicji i chcesz sprzedawać placki!"

Co ona myślała - że małżeństwo polega tylko na seksie? Między innymi polega też na czymś takim jak lojalność, o czym ona jak widać nie ma pojęcia.
Powtarzałem wiele razy - powtórzę raz kolejny - poza tym wszystkim co dobrego można powiedzieć o studentce, która włazi do łóżka żonatemu facetowi, w dodatku swojemu profesorowi z uczelni? A potem już po ślubie z innym wciąż przyznaje się, że tamten ją "fascynuje". Nic dobrego na pewno.
I niby taka "mądrusia", taka "yntelygentna" - a nie widzi o co panu profesorowi tak naprawdę chodzi....

I tylko teraz mogę się zaśmiać w twarz wszystkim tym, którzy na początku wątku Aśki ćwierkali w postach "Jak oni do siebie pasuja! Są tacy piękni i szcześliwi! Będą razem na zawsze! Asia musi być z Pawłem" HAHAHA!

Przykro mi to pisać ale Rafał Mroczek gra dużo lepiej od Więdłochy -zawodowej aktorki.
No ale ona może akurat musi grać taką postać, nie uważasz?
Też odniosłam wrażenie że Ali się Paweł podoba.
Tylko powiedzmy sobie wprost - komu Paweł (i jego kopia zapasowa) się NIE PODOBA...

Zresztą polubiłam tą dziewczynę -bo jest szczerą ,pozytywną osobą.
Za to wielki profesor Jan -okropny manipulator i egoista.
No sprawia takie pozytywne wrażenie, wnosi trochę tej świeżości - ciekawe, że jej Aśka nie próbuje ustawiać, że "powinna w siebie zainwestować a nie starym babom renty roznosić"....

W "Kulisach...." była jakaś taka migawka, że Maryśka powie to Jasiowi a on coś tam po swojemu bezczelnie odpali. No ale pożyjemy, zobaczymy.