Ja bym powiedziała podobnie jak dziewczyny, bo piosenki Enej są zwykle takie...niby wesolutkie, ale ukrywają jakąś życiową prawdę, przedstawiają nie zawsze wesołą sytuację. Przeanalizuję to nawet zwrotka po zwrotce, a co! Może trochę głupio, ale nigdy czegoś takiego nie robiłam, więc pozwolę sobie na takie "szaleństwo"
Urodził się, sam dzisiaj nie wie gdzie
Nie widział słońca, ani nieba też
Ojciec mu wrogi, mamy nie znał więc
Samotny ciągle witał nowy dzieńTo przedstawia jego trudną sytuację życiową. Nie znał swojej matki, ojciec był mu wrogi...może pił? Może się nad nim znęcał? A skoro samotny witał nowy dzień, to pewnie nieczęsto tego ojca spotykał. Natomiast to, że nie widział słońca i nieba- to może być metaforą takiego czystego szczęścia, radości. To przecież oczywiste, że normalne niebo widywał, słońce także, ale nie dawało mu to tyle radości, ile normalnemu człowiekowi, bo jego życie było bardzo ciężkie.
?Dlaczego ja?? tak Boga pytał się
?Naprawdę skrzydeł tych nie mogę mieć??
Rozłożył ręce ?Chyba tego chcę?
I jego oczy mówią ?Leć!??
Raj, którego nocą pragniesz tak
Jak ja
To niebo, to raj
Dalej dalej proszę leć, proszę gnaj?Może rzeczywiście niebo fascynowało go pod tym względem, że kojarzyło się z wolnością, niezależnością, radością? Oczywiście widoczna jest tu także metafora śmierci, wydaje mi się, że ten chłopiec pragnie śmierci, bo jego zdaniem życie po śmierci ma bliski związek z niebem, z lataniem, ze spokojem.
Kolejny dzień, kolejna taka noc
Kiedy pokochać go nie miał kto
A ile można modlić się o lont
Który zapłonie kiedy chciałby on
Zalany łzami, śniło mu się, że
Że jego dusza już umie lataćNiekochany przez nikogo, niechciany chłopiec modli się co noc o to, aby sam mógł kreować swój los, decydować o tym, jak będzie wyglądało jego życie oraz kiedy będzie mu się przytrafiało to, czego pragnie.
Zobacz chłopaku
Za sen oddałeś życie, a więc
Błagam cię leć, pora już na ciebie teżOddał życie za to, o czym marzył. Może już "lecieć", spełnić swoje pragnienie, ale nie żyje.
Skrzydlate ręce ma Bóg
Oddał je Tobie za ból
Kłaniają się, abyś je założył już
I poleciał gdzie ten wymarzony...
Raj, którego nocą pragniesz (...)A tu zaskoczenie, bo zawsze śpiewałam, że "oddał je Tobie za PÓŁ"

ale rzeczywiście, "ból" jest o wiele głębszy. Tu zaś prosta sprawa: Bóg ma skrzydła, oddał je chłopakowi za ból, którego ten doświadczył w momencie umierania. Teraz nakazuje chłopcu założyć te skrzydła i polecieć tam, gdzie wymarzony raj, o którym zawsze śnił.

Czyli historia ze swego rodzaju happy endem. Subtelny podtekst religijny.
Tylko za cholerę nie rozumiem dlaczego to jest piosenka, przy której się tańczy na imprezach...
