Autor Wątek: Wyrzucanie zwierząt  (Przeczytany 18328 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Little Anne

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 121
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 10, 2012, 19:19:51 »
Myślę, że w przypływie złości zrobiłabym to samo, choć również nie napadam na obcych ludzi.

Offline EdySziA

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 403
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 10, 2012, 19:31:00 »
Ja przez takie zachowanie zaczynam wątpić w ludzi, w ich ludzkość. To są ludzie bez serca, bez uczuć. Dlatego czuję jakąś niechęć do ludzi. Wiem, że są wyjątki, wiem że są ludzie którzy kochają swoje zwierzaki i w życiu nie zrobiliby im krzywdy, ale dla mnie to i tak chyba mniejszość, bo większość sobie myśli, że to tylko zwierze.. dla mnie to jest AŻ zwierze! Bardziej przywiązuję się do zwierząt, niż do ludzi, bo są takie kochane... Ja chyba bym każde porzucone zwierze chciała otoczyć miłością, ale nie da się wszystkim pomóc...

PS. Czy nazwa tematu nie jest zbyt drastyczna? Wyrzucanie kojarzy mi się z wyrzucaniem czegoś do kosza... może lepsze by było "Porzucanie zwierząt"?

Offline Little Anne

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 121
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 10, 2012, 19:41:27 »
Bardziej przywiązuję się do zwierząt, niż do ludzi, bo są takie kochane... Ja chyba bym każde porzucone zwierze chciała otoczyć miłością, ale nie da się wszystkim pomóc...
Mam tak samo. Nie potrafię przejśc obojętnie wobec cierpienia. Te zwierzęta nie są niczemu winne. To ludzie nie mają serca i je krzywdzą.
Ale jak tak można... Czy nie jest komuś przyjemnie, ciepłe na sercu, gdy takie małe stworzonko cieszy się, kiedy przychodzisz do domu, wita się z Tobą, czy okazuje wdzięczność za to, że się nim opiekujesz? Przecież to jest cudowne.
Chociaż jak mój labrador okazuje wobec mnie radośc to nie zawsze jest mi wesoło, szczególnie jak na mnie skoczy i prawie mnie przewróci, ale i tak nie wyobrażam sobie, że mogłabym ją w jakiś sposób skrzywdzić.

Offline EdySziA

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 403
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 10, 2012, 19:46:39 »
Chociaż jak mój labrador okazuje wobec mnie radośc to nie zawsze jest mi wesoło, szczególnie jak na mnie skoczy i prawie mnie przewróci, ale i tak nie wyobrażam sobie, że mogłabym ją w jakiś sposób skrzywdzić.

Też mam labradora! Niezwykle mądre psy:) No i Blekuś też zawsze wszystkich serdecznie wita, ogonem wali tak że dziw, że go nie boli :D i zawsze jakąś zabawkę też przynosi :) Ale to już bardziej do tematu "Zwierzęta", a jeśli chodzi o ten temat ... nie wiem, w życiu bym mojego psiaka nie zostawiła gdzieś w lesie przywiązanego, W ŻYCIU!!!!!!

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 10, 2012, 20:57:14 »
PS. Czy nazwa tematu nie jest zbyt drastyczna? Wyrzucanie kojarzy mi się z wyrzucaniem czegoś do kosza... może lepsze by było "Porzucanie zwierząt"?
Ale ludzie tak właśnie traktują zwierzęta, wyrzucają jak nie potrzebnego śmiecia... :(

W dzisiejszej 'Uwadze!' była historia porzuconego psa Wtorka (tak go nazwał dziennikarz, który zajął się jego problemem). Ktoś go wyrzucił i piesek mieszkał koło ruchliwego skrzyżowania, wielu ludzi chciało go złapać, ale się nie dał, więc mu zrobili budę i zostawiali jedzenie. Teraz piesek na szczęście ma się dobrze, ale uraz psychiczny pozostał..

Tu jest artykuł o Wtorku.
Bardzo przejmująca historia.. Aż mi łezka popłynęła jak to oglądałam.

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 10, 2012, 21:51:44 »
I TO JEST POLSKA?!! KRAJ GDZIE 90 PROC. LUDZI TO KATOLICY? NOSZ psia jego mać... (choć zamiast psia wolałbym wstawić coś na "k")...

Ale czego my oczekujemy?! Morduje się na NASZYCH oczach dzieci, ich zabójcy uchodzą bezkarnie, a co tu dopiero mają powiedzieć zwierzęta? Polsko w obecnym kształcie to ja się brzydzę tobą i bycia polakiem, nie o taki kraj walczyli nasi przodkowie. Ja za taki kraj nie byłbym gotów umrzeć, bo umrzeć to można za ojczyznę, ale prawdziwą a nie namiastkę państwa, gdzie rząd kradnie, każdy chapie dla siebie, nikt nikomu nie pomaga... I wy śmiecie nazywać się katolikami?! Toć jesteście gorsi i to sto razy od tych co do kościoła nie chodzą.
Wracając do wątku - ŻAL mi po prostu tych zwierząt. Też czują, a jeszcze jakimi są oddanymi przyjaciółmi...
I dopóki dopóty tu ktoś nie przyjdzie i nie zrobi z tym burdlem, który szumnie nazywa się Polską porządku tak długo będzie tu syf!

Na pocieszenie powiem tyle - ja mam psa z schroniska, którego ktoś wyrzucił i zacząłem z swoim psem też chodzić po lesie i szukać zagubionych zwierząt, które są nieufne, bo zawiodły się na człowieku. Ile razy widziałem też menelstwo na dworcu, które garnęło psy...zobaczcie brudny menel a bardziej o psa zadba jak bogacz...
Choć wg mnie jest lepiej nieco (niewiele,ale lepiej!) jak kiedyś bo ludzie zaczynają sobie uświadamiać, że nie ma społecznego przyzwolenia na to. Tylko niestety mają to gdzieś.

Offline Fanta

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
  • Płeć: Kobieta
  • Cuando me enamoro <3
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 12, 2012, 18:25:49 »
Nie cierpię takich ludzi! Jak można wyrzucać zwierzęta.. Przecież to słodkie stworzenia.. Masakra!
Kiedy taki człowiek dostaje malutkie i słodkie zwierzątko chętnie się im opiekuje! Ba! Wszyscy domownicy nadskakują nad maluszkiem. Niestety kiedy nasz pupilek wyrasta i staje się większym problemem wtedy staje się bezużyteczny i nikt nie ma ochoty się nim zajmować! No co wtedy robimy? A wyrzućmy gdzieś na śmietniku w worku, liczmy na cud, ze ktoś go znajdzie i zaadoptuje! Albo umrze. Wtedy nikomu nie będzie sprawiał problemu!
'- Jestem w Tobie coraz bardziej zakochany
- Ja w Tobie też
- Dlaczego?
- Bo kiedy się zakocham, czas staje w miejscu'

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 30, 2012, 14:11:17 »
Wczoraj koło 13. mój tata widział jakiegoś psa, który szedł drogą i tak jakby kogoś szukał, później trochę po 16. jechaliśmy na cmentarz i psina szła drogą, widać, że niedawno wyrzucony, bo był zdezorientowany, uciekł w pola. Faktem jest też, że w ciągu niecałych 3 godzin w strasznym upale przeszedł około 10 km. Dzisiaj rano podlewałam kwiatki i go zauważyłam jak szedł drogą, a że mieszkam kilkanaście metrów od głównej drogi to na nic zdało się moje wołanie i gwizdanie, a jak jechało auto to uciekł na łąkę i zniknął mi z oczu.. Piesek śliczny, przypomina mojego Bakusia, który zachorował i nie udało się go uratować, dlatego jakoś mi się zrobiło strasznie smutno jak go widziałam. Jednak jest to pies duży i znając ludzi to nie wiem czy znajdzie się ktoś, kto będzie go chciał przygarnąć.
Jakbym dorwała tego co go wyrzucił to bym go... wole nie mówić..  smilie_girl_175

Offline Tess

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 63
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 06, 2012, 09:27:56 »
Mam poważny problem.
Mieszkam z P. Miał psa, którego wziął razem z rodzina ze schroniska. Teraz jest w trakcie rozwodu i od pół roku mieszka ze mną. jego jeszcze małżonka postanowiła zrobić mu za złość i oddała psa do schroniska.
On od tygodnia nie może sobie znaleźć miejsca, dopiero wczoraj mi o tym powiedział, jest totalnie załamany.
Znaleźliśmy ją na stronie schroniska - jest zaniedbana i wychudzona.
Najgorsze, że papiery były na niego i z tego co wiem nie może jej wziąć z powrotem.
Postanowiłam, że ja ją wezmę na siebie. I tu pytanie nr. 1
Czy będę mogła później psa przepisać na niego?
Czy jest szansa, żeby on ja wziął ze schroniska?
I czy jak z nim przyjdę a pies go rozpozna (uwielbia go) to czy jest szansa, że mi psa nie wydadzą?
Może macie kogoś znajomego w schronisku? Bardzo potrzebuje tej pomocy. :(

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 06, 2012, 10:06:46 »
Tess - wiem, że to sprawy delikatne, ale nie możecie trochę nakreślić sytuacji osobie ze schroniska - że są w trakcie rozwodu, że to żona ją oddała, bez jego wiedzy, pewnie mu wydadzą, a jak nie to bierz na siebie. Po co Ci potem przepisanie?
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 06, 2012, 10:09:56 »
Tess jedźcie do tego schroniska, pogadajcie tam z ludźmi.  jak Maleńka mówi, może nakreślenie sytuacji pomoże...
Jakby co to powiedz, ze ty bierzesz psa, że miałaś swojego i o tego też dobrze zadbasz...
Swoją drogą wredna s... z tej żony... Kurcze może go nienawidzić, ale nie krzywdźmy istot żywych. :/

Offline Tess

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 63
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 06, 2012, 10:28:50 »
Ta sytuacja mnie przytłoczyła. Od paru tygodni są same problemy, ta kobieta jest nienormalna. Już nawet zaczęłam myśleć żeby wrócił do domu. Jego domu, z którego ona nie chce się wynieść i nie płaci rachunków.
Po tej sytuacji stwierdził, że koniec litości i zaczyna działać. Ten pies jest dla niego jak członek rodziny. Ona dobrze wiedziała co robi i że to najbardziej go zaboli.
Pojedziemy tam jutro. Pani przez telefon mi mówiła, że pies jest ?zwrotem? a jako powód oddania właściciel podał brak warunków mieszkalnych. Nosz Kur?! Pies miał dom i ogródek!
U mnie w tym momencie są kiepskie warunki ale zawsze to lepsze niż schronisko. Całą noc nie mogłam spać i myślałam o niej, że jest teraz w jakiejś klatce i nie wie nawet co się dzieje. :(


Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 06, 2012, 10:42:29 »
Dla psa jest to masakra.
Wiem z doświadczenia. Kiedyś wyjechaliśmy na 3 dni (dawno temu) i nie mieliśmy co z nią zrobić - oddaliśmy do hotelu dla psów, znajdującym się w schronisku.
Wyjechaliśmy w piątek, po nią przyjechaliśmy w niedzielę - była taka bezradna, taka smutna, myślała, że ją zostawiliśmy. Nigdy w życiu już żadnego psa nie zostawiliśmy w tym hotelu - jak wyjeżdżaliśmy to albo ktoś zostawał, albo braliśmy ją ze sobą (teraz z 6 byłby problem ;) ).
Straszny stres dla psa - zabierzcie ją stamtąd jak najszybciej ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 06, 2012, 13:35:11 »
Tess może i to nie moja sprawa, lecz chciałbym oszczędzić i czasu na szlajanie się po adwokatach i kasy; jak ona nie chce się wynieść i nie płaci rachunków sprawa jest prosta - jeśli jest to jego mieszkanie, a ona się nie chce wynieść to on ma prawo tam przyjść z policją i oni ją sami wyprowadzą. Może być zameldowana ale to i tak jej nie daje żadnych praw do mieszkania. Co do niepłacenia rachunków niech napisze pismo wyjaśniające (że są w trakcie rozwodu, że on musiał się wynieść itp), poda gdzie pracuje,jak zna jej nr konta to tam też niech poda

A co do psa...ludzie to są naprawdę okrutni. używać zwierzęcia jako narzędzia do celów zemsty, którego jedynym grzechem jest to, że tak kocha swojego pana. Bardziej zaszkodziła temu biednemu zwierzęciu niż swojemu eks :(

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Wyrzucanie zwierząt
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 06, 2012, 14:29:15 »
Nie wiem czy to tak hop siup, policja i gotowe wywalenie za drzwi. Jeśli jest to jego mieszkanie, a nie ustanowili rozdzielności majątkowej, to czy tak łatwo będzie ją stamtąd wyrzucić? Bądź co bądź nadal jest żoną, tu chyba byłby potrzebny jakiś wyrok sądu, podział majątku, albo nakaz eksmisji.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>