Ja osobiście uważam, że ten kierowca nie powinien stracić pracy.
Nie włączył koguta dla zabawy (o co na początku go podejrzewałam, kiedy odpalałam filmik po raz pierwszy) tylko wykonywał swoją pracę i wykonał ją dobrze.
Karetka miała pędzić do pacjenta, to pędziła a co w jaki sposób w tym czasie zachowywał się kierowca to inna para kaloszy.
Dokładnie.
Mógłby więc jedynie darować sobie te komentarze i przeklinanie, bo to razi (przynajmniej mnie)
Może i niektóre zwracają uwagę na pewien problem, a mianowicie to, że niektórzy kierowcy nie wiedzą jak powinni zachować się, kiedy jedzie karetka (np 4.38
"zobaczcie debili k**wa, mają dwa pasy, a stają k***wa, nie wiem po **uj" ), ale forma przekazu....

Ale wiadomo, że jak chłopak na co dzień przeklina to do kamerki i w swoim gronie tez skomentuje to na swój sposób. Głupota, że to nagrywali.
Na początku mnie w sumie też zraził ogólny charakter tej wyprawy, ich wesołe zachowanie, które wydało mi się nie na miejscu w sytuacji, kiedy jadą z poważną sprawą (wiecie, że tam człowiek umiera, a oni muzyczka, śmichy-chichy i generalnie baja bongo) ale potem doszła do mnie argumentacja, że gdyby mieli się każdym wyjazdem przejmować i jechać w grobowej ciszy to by po 2 latach zwariowali i że w takich pracach trzeba umieć złapać dystans do tego co się robi, więc okej - nadal to zachowanie średnio mi się podoba, ale staram się jakoś zrozumieć. Szczególnie, że to zachowanie mogło być trochę wyolbrzymione biorąc pod uwagę fakt, że było nagrywane i ktoś mógł się chcieć też może popisać czy coś...

Po trzecie, wszystkie media, a zwłaszcza TVN, zawsze szukają sensacji. Cokolwiek by to nie było.
Okej, to pytanie było niepotrzebne. Racja - wiadomo, że wszystkie media szukają sensacji

Właściwie tu to widać. Wycięte "najlepsze smaczki", kierowca zjechany od A do Z przez wszystkich specjalistów świata i przedstawiony jako największe zagrożenie dla życia i zdrowia, kiedy jedzie karetką
