Ja zgadzam się z mindreader - sprzęt 'z serduszkiem' jest lepszy, bo w ogóle jest. Nawet, gdyby Owsiak robił akcję na o wiele mniejszą skalę, nawet na taką pozwalającą zakupić jedno czy 2 urządzenia i faktycznie te urządzenia kupował - i tak bym go popierała. Bo raczył ruszyć się zza biurka i faktycznie coś zrobić.
Co zaś do czynienia go "świętym, nietykalnym" etc. - no cóż, ja odnoszę wrażenie, że to raczej media wrogie WOŚP takim go obwołują.
Porównanie WOŚP do Caritasu wg mnie jest niezbyt trafione. I jedni i drudzy pomagają, ale na różny sposób i różne są ich jakby 'cele'. Często, nie tylko w przypadku WOŚPu ale jakichś nawet mniejszych, spontanicznych akcji, czytam/słyszę, że "manifestują na rzecz x, a tymczasem o y nikt nie pamięta". Bardzo proszę, idź podziałać na rzecz y, ale wstań i zrób to, a nie... Najłatwiej krytykować zza wygodnego biurka ;]
Co więcej, wystarczy zajrzeć do sprawozdań WOŚPu, nawet z grubsza, żeby zobaczyć, czym się zajmują. Tak jak już tu pisano, jest to organizacja bardzo transparentna i wszystko wykazują. Warto też wspomnieć, że to finał Orkiestry przypada na 1 dzień, cała zaś machina działa przez cały rok, organizowane są zakupy rzeczonego sprzętu, ale i różne szkolenia, programy (np. instruktorów pierwszej pomocy).
Jean, jeśli mogę spytać, dlaczego "na szczęście"?
Zgadzam się natomiast, że kultura wielu wolontariuszy pozostawia naprawdę wiele do życzenia...