Autor Wątek: Na wesoło  (Przeczytany 22309 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Na wesoło
« dnia: Czerwiec 19, 2012, 22:30:06 »
Żarty, anegdoty, śmieszne obrazki znalezione w Internecie i wszystko inne co Wam przyjdzie do głowy ;)

A na początek rozmowa telefoniczna pomiędzy mną i sąsiadem.
[Odbieram]
- Halo?
- Słucham!
- E...
- Mówi sąsiad!
- Dzień dobry?
- No co pani chciała?
- JA?
- No dzwoni pani i nic nie mówi!
- Przepraszam, ale to pan do mnie zadzwonił...
- O Jezus, faktycznie! Przepraszam. Do widzenia.

??? :D
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline EdySziA

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 403
  • Płeć: Kobieta
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 19, 2012, 22:46:35 »
To mi się przypomniała taka anegdotka.. kiedyś, moja mama chciała zaprosić na sylwestra do nas przyszłych teściów mojego brata. No i szuka w telefonie Elżbieta (bo tak na imię ma mama narzeczonej brata).. no i wszystko okej, moja mama ich zaprosiła, a oni, mimo zdziwienia, bardzo się ucieszyli i powiedzieli, że postarają się przyjechać. No i nie byłoby w tym nic dziwnego, ani śmiesznego gdyby nie fakt, że po kilku godzinach moja mama zorientowała się, że dodzwoniła się do innej Elżbiety, która jest naszą dalszą rodziną i dość daleko mieszka.. :D Strasznie mamie było głupio, ale koniec końców wyszło tak, że nie przyjechali.. ;)

Offline Mariatta

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 43
  • Płeć: Kobieta
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 20, 2012, 19:14:04 »
No to mała anegdotka ode mnie.
Kolega spotkał Hiszpana, pyta go o imię, ten odpowiada: - Jezus Maria. Kolega na to myślac, że zżartuje - O, matko boska!. Na co Hiszpan pokazuje dowód, że faktycznie jest Jesus Maria:)

Offline eM

  • Kryminalny Zuch
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Kobieta
  • upadły anioł
    • M.O
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 22, 2012, 20:43:36 »
Kolega spotkał Hiszpana, pyta go o imię, ten odpowiada: - Jezus Maria. Kolega na to myślac, że zżartuje - O, matko boska!. Na co Hiszpan pokazuje dowód, że faktycznie jest Jesus Maria:)
smilie_girl_101 Jakby mi się to przydarzyło - leżałabym ze śmiechu  ;)

Mi się dwie anegdoty przypomniały:
Trwa egzamin z ustnego polskiego, zaraz ma wejść Miśka. Wstała już, widać, że stres ją złapał. I tu pada jej pytanie:
- Trzeba siedzieć, czy można usiąść?
 :hahaha: Oczywiście chodziło o: trzeba siedzieć, czy można stać ;D

Ognisko u kolegi, przed 4 rano, jeszcze dosyć ciemno. Kolega znalazł w samochodzie ringo, więc zaczęłam z nim rzucać. Po jakiś pięciu rzutach on do mnie:
- Ej, ku***, nie gramy już, nic nie widzę
 smilie_girl_101


Btw, uwielbiam ten temat  :D

Hey, little rich girl!

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 24, 2012, 20:49:57 »
Zajmowałam się dzisiaj kuzynami w wieku 7, 5 i 2 latka. Istny armagedon, ale i kupa śmiechu :D
Nieszczęśliwie się złożyło, że przykucnęłam koło mrowiska i mrówki wlazły mi na nogi. Zaczynam się oganiać, podskakiwać, robić co mogę żeby się ich pozbyć.
Michaś (5 lat): Co robisz?
Ja: Mrówki po mnie chodzą!
M: Chodzą czy gryzą?
Ja: Chodzą!
M: Duże czy małe?
Ja: Duże.
M: Czerwone czy czarne?
Ja (zbita z tropu): A co za różnica?!
M (śmiertelnie poważnie): Zbieram informacje.

:D
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline asia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 24, 2012, 21:01:23 »
Dzieciaki są słodkie :D
A ja mam złą pamięć i dużo napisać nie mogę.

Byłam w przedszkolu (grupa trzylatków), dzieciaki mają tam żółwia.
Ja: Jak nazywacie tego żółwia?
Dziewczynka: A nie wiem.
Ja: A może po prostu ''żółw"?
Dziewczynka: Nie! Rybka!


Moja koleżanka: Jak masz na imię?
Dziewczynka: To tajne.

Albo podchodzi do dwóch dziewczynek i pyta się, czy może się z nimi pobawić.
- Nie.
- Więc mam sobie pójść?
- Tak.
Wychodząc, koleżanka nawet się z nimi nie pożegnała :D Ale przynajmniej mają własne zdanie...

W ogóle to takie słodkie, kiedy opowiadają Ci, jak to mama sobie coś tam zrobiła, jak to babcia wyjechała do pracy ''żebym miała słodycze'' albo, że zły kotek gonił myszkę i chciał ją zjeść, ale myszka była szybsza i bum.. Ech, nie wytrzymam przez wakacje bez nich :c

Koleżanki są fankami One Direction.
Koleżanka 1: Coś mi wpadło do oka... Chyba kawałek tuszu do rzęs...
Koleżanka 2: Chyba Zayn...
"Może brakować mi słów, ale nie własnego zdania"

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 24, 2012, 22:19:31 »
Rozmawiałam dzisiaj z kuzynką (9 lat). W środę wróciła z wycieczki klasowej, pierwsza wycieczka bez udziału jej mamy. Pytam się co widziała, co zwiedzali, fakt mało pamiętała. No cóż... Pytam się po chwili:

Ja: Byliście w schronisku? (w sensie miejsca pobytu na wycieczce)
Zuza: Tak, w schronisku... dla zwierząt  :th_girl_haha:

Może powinnam inaczej zadać pytanie, ale co zrobić. Śmiechu było pełno.

Offline Kris

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • :-]
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 24, 2012, 23:54:24 »
Jasiu chwali się Sebastianowi co dostał na gwiazdkę:
- Sebastianie zgadnij co dostałem na gwiazdkę?
- Nie, nie wiem co?
- Trąbkę, ona jest super!
- Mówiłeś, że dostaniesz coś lepszego niż trąbkę.
- Ale ona jest super, dzięki niej zarabiam 10 zł dziennie.
- W jaki sposób?
- Tata daje mi żebym przestał trąbić.
:hahaha: :laie_67:

Offline asia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 03, 2012, 17:47:13 »
Byłam dziś u wujka, który jest na rehabilitacji - coś tam z kręgosłupem, nie mógł chodzić, teraz jest trochę lepiej.  Opowiadał, jak tam ktoś do niego zadzwonił.

Ktoś: Gdzie jesteś?
Wujek: W parku.
Ktoś: W parku? A co robisz?
Wujek: Jak to co? W piłkę gram.
Ktoś: W piłkę? ; o
Wujek: No, słupkiem jestem.

Ii zapomniałam więcej :-[ a szkoda, ale nic.

Gdy wczoraj wracaliśmy do domu po 16, siostra zapytała się mamy "co na obiad?". A że mama w poniedziałek do pracy, to odpowiedziała tak:
- no nie wiem, co wy mi zrobicie.
A po chwili dodała:
- a nie, wy do szkoły...
No bardzo mi przykro z tego powodu :D   

A wieczorem siostra, myśląc o tym, że z rana trzeba wstać do szkoły, życzyła mi długiego, dłuuugiego snu. Dziękuję jej.


O, jeszcze coś.
Wujek ma dwójkę dzieci, oboje mają prawo jazdy. Samochody mają dwa, jeden wujka, drugi kuzyna. Kuzyn miał drobny (na szczęście tylko drobny, bo mogło być o wiele gorzej) wypadek i chciał pojechać do dziewczyny samochodem wujka, a wujek powiedział tak:
Wujek: ja Ci nic nie mówię, ale Ty moim samochodem jeździć nie będziesz.
Kuzyn: Ale...
Wujek: Powiedziałem, że nie.
A w rozmowie z nami tak:
Wujek: Nic do niego nie mam, niech sobie jeździ, ale nie moim samochodem. Ja i tak jestem zły, że ja jestem tu, a mój samochód tam!
Bo auto trzeba mieć na oku :D

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2012, 19:21:23 wysłana przez asia »
"Może brakować mi słów, ale nie własnego zdania"

Offline eM

  • Kryminalny Zuch
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Kobieta
  • upadły anioł
    • M.O
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 07, 2012, 15:17:05 »
Kiermasz książek, jakiś chłopak pyta mojego kolegę - Stefana (ksywa  :P):
- A polski masz?
- Nie. Weź biologie, tu też po polsku jest napisane
 :hahaha:
I znowu Stefan, rozmawiający z jakąś dziewczyną:
- Widziałeś może książkę do łaciny?
- No, widziałem. Taki łaciński napis na okładce, takie kropki, kreski...
 <haha>
Wymiana zdań z Adamem:
- Na tym jednym zdjęciu miałaś te spodnie, nie?
- Ja mam dużo czarnych
- No tak, bo jesteś emo
- Ej! Mam też szare
- Ale z ciebie hipis!
 ;D
Dobra, jeszcze coś mi się przypomniało  ^^ Jeden chłopak próbuje targować się z Pati o książkę:
chłopak: 12?
Pati: Nie, 15
chłopak: 13?
Kinga (do Pati): Powiedz 16 to się skończy!
 :hahaha:
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2012, 16:39:01 wysłana przez eM »

Hey, little rich girl!

Offline Kompaktowa

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 771
  • Płeć: Kobieta
    • Artistic Souls
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 07, 2012, 15:45:50 »
Babcia rozmawia z Julką, która ma 6 lat.

- Babciu, mogę iść na dwór?
- Jasne, tylko ubierz bluzę...
- Dobrze i coś Ci opowiem.
- Idę po schodach i nagle jeb o ziemię.
- Jak Ty to mówisz?!
- No, to jak to mam powiedzieć?
 <haha>

Po chwili dzowni na domofon.

- Babciu, ja nie mogę być sama na dużym placu.
- Dlaczego?
- Bo tam są duzi chłopcy i mogą mi zrobić coś brzydkiego. Tak mi mówiła Ola.
Chwila... I mówi:
- Jeśli będą mi coś robić, to słuchaj... ja będę krzyczeć.
;D

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 17, 2012, 21:47:28 »
Historia autentyczna, usłyszana niedawno a miejsce miała na początku lat 90-tych. Rzecz dzieje się na wsi,  w okresie popularności obligacji skarbowych (i całego szumu z tym związanego) a bohaterem jest przedstawiciel starszego pokolenia, dla którego Wc niekoniecznie miało nowoczesne nazewnictwo.
Do tegoż przedstawiciela starszego pokolenia pewnego dnia zawitał przechodzeń, chcący skorzystać z toalety.
 - "Dzień dobry. Czy można u pana skorzystać z ubikacji?"
- "Panie....ja się takimi sprawami nie zajmuję"... <smiech>

odpowiada mieszkaniec, w przeświadczeniu,   że chodzi o obligacje.
Przechodzeń idzie dalej, trafia do kolejnego gospodarstwa.
- "Dzień dobry. Czy u pana może ja skorzystam z ubikacji?"
- "Pewnie...a co to za problem, jeszcze w dzisiejszych czasach, w każdym domu łazienka, wc?"
- "Tak się tylko panu wydaje" :D

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 05, 2012, 08:34:11 »
Trafiłam kiedyś na to w necie, kiedy skończyłam czytam to się uśmiałam...ale tak teraz myślę, że to jednak chyba nie całkiem jest do śmiechu...bo taka jest smutna prawda. Ale to zostawiam pod ocenę każdemu. Ten wątek wydał mi się najlepszy na zamieszczenie tej treści, w innym mogłabym doznać być może uszczerbku na zdrowiu :D

Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań egzaminacyjnych:

1950: Drwal chciał sprzedać wóz drewna za 100 dolarów ale został złapany na gorącym uczynku i stanął przed sądem. Otrzymał wyrok 20 lat więzienia, co stanowi 4/5 jego wieku w chwili skazania. Ile lat będzie miał drwal w roku 1960 i jaki procent kary odsiedzi do tego czasu ?

1960: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.

1970: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 80 dolarów, oblicz zysk drwala.

1990: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.

2010: Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie niezorientowany drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie ? W podgrupach postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne ptaszki i dzika zwierzyna

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 05, 2012, 08:44:43 »
2012: Drwal podczas ścinania drzew spotkał innego drwala, zakochali się i zamieszkali na Brokbauk Małntejn. Napisz jaki związek międzyludzki jest najtrwalszy, najlepszy i najbardziej ubogacający i dlaczego jest to związek jednopłciowy? Napisz na podstawie własnych obserwacji.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 26, 2013, 21:18:11 »
Do wędkarza podpływa krokodyl:
- "Biorą?"
- "Nie"
- "To olej ryby i chodź się wykąpać"
 :D
Od zawsze uważałam, że genialność tkwi w prostocie...