Autor Wątek: Na wesoło  (Przeczytany 22313 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline eM

  • Kryminalny Zuch
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Kobieta
  • upadły anioł
    • M.O
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #60 dnia: Sierpień 20, 2013, 10:53:43 »
"Jak się komuś nie podoba w pracy to może to głośno powiedzieć. Tyle, że wtedy zostanie wylany na pysk. Ja zawsze mówiłem... i teraz zbieram śliwki."  :hahaha:

Ten sam pan chodzi po polu z hakiem (taki to łapania gałęzi i otrząsania śliwek) i:
- Otrząsnąć wam? I tak sobie będę otrząsał
 <haha>

Hey, little rich girl!

Offline asia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #61 dnia: Sierpień 21, 2013, 23:12:08 »
Rozmowa między rodzicami:
mama: a Ty wiesz, co będzie w poniedziałek?
Tata zerka w kalendarz no i nie wie...
tata: co znowu?
mama: rocznica ślubu
tata: o ja Cię... ile lat już się z Tobą męczę?
w tym momencie wtrąca się asia xd
ja: 18! a przed ślubem 3,5 roku.
W odpowiedzi tata coś mruknął i złapał się za głowę :D
"Może brakować mi słów, ale nie własnego zdania"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #62 dnia: Wrzesień 15, 2013, 12:01:19 »
W mojej gazecie regionalnej, w wydaniu weekendowym ukazuje się cykl: "Zza kratek". Są to opowiastki kryminalne "z życia wzięte". Temat niby poważny...ale styl autora oraz głupota ludzka przez niego opiewana, sprawiają, że nie sposób się nie uśmiechnąć. Przykład z obecnego numeru:

32-letnia Anna S. pojechała do sklepu, w którym kupiła cztery butelki wina na zbliżające się imieniny męża. W drodze powrotnej postanowiła wstąpić na chwilę do przyjaciółki. Chwila nieco się przeciągnęła i panie postanowiły skosztować imieninowego wina. W związku z tym uzgodniły, że Anna przenocuje u koleżanki. Wino, rzeczywiście, musiało być dobre, skoro w krótkim czasie kobiety opróżniły dwie butelki. I wtedy Anna zmieniła zdanie. Mimo protestów koleżanki uparła się, że wróci do domu, jadąc mało uczęszczaną drogą polną, którą wiele razy wracała. Jednak tego wieczoru pogoda była pod psem, wiał mocny wiatr i lał deszcz, który rozmył nawierzchnię.
Trudne warunki nie zniechęciły jednak Anny, która chcąc jak najszybciej przejechać przez tę grząską drogę, mocno dodała gazu i ...auto stoczyło się ze skarpy. Pojazd był mocno uszkodzony i aż trudno uwierzyć, że Annie nic się nie stało Tyle tylko, że nie mogła wydostać się z samochodu. Widząc beznadziejność swojej sytuacji, chciała zadzwonić do męża, ale okazało się, że w tym miejscu zasięg miały jedynie numery alarmowe. Zrozpaczona, wezwała na pomoc policję, po czym sięgnęła po kolejną butelkę wina i zaczęła ją wolno sączyć. Sądziła, że w ten sposób zmyli policjantów i wmówi im, że wcześniej nic nie piła, a teraz pokonuje stres.
Kiedy policjanci dotarli na miejsce, to najpierw wyciągnęli Annę z auta, a zaraz potem podali jej alkomat, który wykazał 1,5 promila alkoholu. Ponieważ butelka była prawie pełna więc stało się jasne, że Anna piła wcześniej.
Wkrótce na miejsce dojechał też powiadomiony przez policję mąż Anny S., który najpierw obejrzał rozbity samochód, a dopiero potem żonę i podsumował to krótko: "Tym razem to już całkiem się stoczyłaś".

Offline Łukasz

  • Forumowy Informatyk
  • *****
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 16, 2014, 22:38:02 »
Ostatnio wpadł mi taki krótki kawał. :P
Kumpel do kumpla:
 - Wygrałem milion złotych w totka!
- Gratulacje! A co na to twoja żona?
- Odebrało jej mowę!
- Zazdroszczę ci. Tyle szczęścia na raz...

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 18, 2014, 20:03:49 »
Fragment rozmowy, który stał się anegdotką na moim zawodowym podwórku ;D
I prawdę mówiąc sama nie wiem, czy powinno się przy niej śmiać, czy płakać...

M - mama dziecka.

M: Proszę pani, ja z taką sprawą. Od pewnego czasu zauważyliśmy z mężem, że Tomuś coraz częściej używa brzydkich wyrazów. Nie nauczył się tego w domu, bo my w ten sposób nie wypowiadamy się.
Ja: Uprzedziła mnie pani, bo własnie miałam prosić panią o chwilę rozmowy na ten temat. Owszem też z koleżanką na to zwróciłyśmy uwagę. I mamy nadzieję, że państwo nie uważają, że ktoś z pracowników przedszkola tak się wyraża. Może Tomek słyszy je na podwórku, albo w filmach...
M (z lekka wkurzona): Proszę pani, my, k*wa, dbamy, aby dziecko nie przebywało wśród wulgarnych ludzi. A i filmów dla dorosłych Tomuś nie ogląda.
Ja: Właśnie przed chwilą pani użyła wulgaryzmu.
M: Ja? Bzdura! Proszę mi tu, k*wa, nie wciskać ciemnoty!

Jak się rozmowa zakończyła nie będę opisywać. Fakt jest taki, że od tamtej pory Tomusia przyprowadza dziadek a zabiera babcia.





Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline abby

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 159
Odp: Na wesoło
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 30, 2014, 22:41:41 »
Alexa, ktora ma 7 lat zaspiewala w programie Mam Talent:

www.youtube.com/watch?v=ySXN-BNeo_4

Poplakalam sie ze smiechu, kiedy sluchalam jak Alexa rozmawia z jurorami <smiech>