No cóż, taki jest sport. Możemy tylko się pocieszyć, że Rosjanie również odpadli, co jest sporą niespodzianką.
Tylko, czy tym faktem można się cieszyć?
Piłkarsko Nasi są niestety gorsi i ta ich bezradność w drugiej połowie, nie widać było takiego zaangażowania, nawet takiej sportowej złości. Przywiązanie Smudy do Murawskiego było dla nas zgubne, stracił piłkę, poszła kontra,jeszcze Wasyl się poślizgnął i po ptokach, czyli po meczu. Nie dziwię się, że w dwóch poprzednich meczach Smuda nie dokonywał zmian, dziś wprowadził zmienników i okazało się, że żaden z nich nic pozytywnego do gry nie wniósł. Żeby coś osiągnąć, wyjść z grupy to trzeba wygrywać, świetnie pokazali nam to Czesi. Jeden mecz przegrali z kretesem, ale następne dwa wygrali.I jeszcze zajęli pierwsze miejsce w grupie!!! A Grecy? Na nich nikt nie stawiał, a Rosjan pokonali i grają dalej.
A my co? Dwa pierwsze mecze nastawieni tylko, żeby nie przegrać, taki minimalizm Smudy nic w efekcie nie przyniósł. No i stara prawda piłkarska mówi - jak się nie wykorzystuje sytuacji bramkowych, to się przegrywa. A przecież w meczu z Rosjanami końcówkę meczu odpuścili.
Spece piłkarscy w różnych studiach podkreślają, że mamy drużynę, a ja twierdzę, że nie, ona się po EURO rozsypie. Już wkrótce będą eliminacje do MŚ i raczej tam też nie zabłyśniemy.
Święto się skończyło, przez tydzień było pięknie, a teraz wróci szybko "stare", czyli będziemy znowu taplać się w "polskim, swojskim piekiełku", szukaniu winnych, a przegranej na EURO i tak będzie winny Tusk i peło....