(...)
Jeśli Hiszpania nie wyjdzie z grupy to ja wiem co o tym myśleć - dno i metr mułu. Nie wiem czy ktoś radzi sobie z piłką lepiej od nich. Mistrzowie świata, skład niemal z mistrzostw świata - bez jaj. Mecz z Irlandią super a końcówka cudowna kiedy sobie razem wychodzili z Irlandczykami po rękę i sobie gadali (btw...zaiste z jakim języku? czyżby Hiszpanie znali angielski?).
Nevermind, Hiszpania z grupy nie wyjdzie = totalny idiotyzm 
Albo po prostu uroki piłki nożnej
Niemniej, nie przepadam w sumie za żadną drużyną w grupie C, poza Irlandią - ale nie oszukujmy się, oni szans już na wyjście nie mają, sam awans na Euro był dla nich dużym sukcesem

Włosi raczej ich pokonają, tym bardziej, że muszą wygrać, aby mieć pewny awans.
Co do meczu Hiszpania -Chorwacja... Hmm... Chciałabym, aby Chorwaci sprawili niespodziankę i wygrali ;] Ale to raczej mało prawdopodobne

Hiszpania fakt, że gra dobrze (ostatni mistrz Europy i świata zresztą też), ale często też mają sporo szczęścia, kombinują, teatralnie udają. A jak im nie idzie, to zawsze szukają winy gdzie indziej, tylko nie w sobie (jak np. za sucha murawa...). Włosi w sumie nie lepsi

Generalnie, jedni na mniejszą, drudzy na większą skalę, ale udają wszyscy

Kolejny (tym razem wątpliwy) urok futbolu, gorzej, gdy przyćmiewa całe widowisko ;]
Co do tytułów

Daleko też nie trzeba szukać. W RPA reprezentacja Francji, wicemistrzowie świata z 2006 roku, w fazie grupowej zdobyła 1 punkt i w atmosferze skandalu już na tym etapie pożegnała się z turniejem, zdobywając ledwie 1 punkt.
Szkoda mi Holandii, bo im kibicowałam... Ale tak jak mówią sami zawodnicy, mają w swojej reprezentacji mnóstwo gwiazd światowego formatu, ale nie tworzą drużyny.
W swoich wygranych ME Grecja wygrała też trochę fartem

Swoją drogą, w finale grali ze swoim rywalem z grupy^^
Cieszę się z awansu Niemiec, trzymam za nich kciuki. Jako jedyni na tym Euro zdobyli komplet punktów w fazie grupowej

Tylko im znowu w najważniejszych momentach brakuje trochę szczęścia.
Co do reprezentacji Polski - czemu nie zagrali tak jak z Rosjanami parę dni wcześniej? Druga połowa w meczu z Czechami była straszna, sprawiali wrażenie, jakby nie chcieli tego meczu wygrać, jakby nie wierzyli, a jak stracili bramkę, to jakby marzyli, żeby już się skończył :/ Szkoda, że nie wykorzystali sytuacji z początku meczu, i że później, w końcówce, nie zdołali chociaż wyrównać... Szkoda, wielka szkoda... Ale cóż, życie toczy się dalej, jeszcze trochę Euro pozostało, tyle, że bez kibicowania naszej reprezentacji
