Autor Wątek: Pro-Ana  (Przeczytany 17902 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Agueda

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Pro-Ana
« dnia: Czerwiec 10, 2012, 14:59:29 »
Postanowiłam założyć nowy wątek Pro-Ana to tym jak zobaczyłam program na Tvn Style "Klub małych anorektyczek".
Wydaje się że, jest mniej dziewczyn które żyją wg zasad Pro-Any. A tu nic bardziej mylnego. Mniej o tym się mówi, o wiele częściej można usłyszeć o tym że, dzieci jedzą zbyt tłusto, nie uprawiają sportu, siedzą za dużo przy komputerze. I tyją.
Nie chce promować w ten sposób takiego stylu życia, wręcz przeciwnie. Porozmawiać o tym, co myślicie o dziewczynach które współtworzą fora internetowe, co potrafią zrobić żeby tylko stracić jeden kilogram.
Może ktoś zna osoby które przebywają na takich forach, może zna osobę która cierpi na anoreksje.
Temat bardzo mnie zainteresował, a jednocześnie zaniepokoił. Może Nasza dyskusja kogoś przestrzeże przed wejściem do Pro-Any.
"Wychodzę z założenia, że lepiej nie mieć założeń, bo przecież i tak wszystko może się wywrócić do góry nogami" D.O.

Offline Jullcia

  • Aneta&Marek
  • *****
  • Wiadomości: 339
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 10, 2012, 15:26:12 »
O.o Wiesz, że ja dzisiaj oglądałam ten program. Zdziwiłam się, że ktoś założył taki wątek. To jest okropne co było w tym programie te kości.. Naprawdę nie rozumiem tych ludzi którzy zakładają takie blogi. Dobra chcą się odchudzić rozumiem za grube nogi, brzuch, ale to co było w tym programie? Są inne sposoby na odchudzanie diety, ćwiczenia itd. Chyba jedyna mądra to ta, która poszła do tej kliniki. Nie wiem co o nich powiedzieć, nie potrafię ich zrozumieć dlaczego wystawiają swoje życie na próbę po to by schudnąć. :th_0girl_impossible: Może źle to rozumiem, może ktoś mi to wytłumaczy?

o wiele częściej można usłyszeć o tym że, dzieci jedzą zbyt tłusto, nie uprawiają sportu, siedzą za dużo przy komputerze. I tyją.
Właśnie o tym jest zawsze mowa, o fast foodach itp. A o tym, że anorektyczki nic nie jedzą ? O tym jakoś dawno przestali mówić. Nie rozumiem tego.

Offline Inka

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Kobieta
  • Rizzoli& Isles, NCIS, CSI:NY, Lekarze ?
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 10, 2012, 15:36:14 »
Kiedyś natknęłam się na blog Pro-Ana i nie mogłam uwierzyć w to, co czytam. Dziewczyny obwiniają się za kawałek zjedzonej czekoladki albo miskę budyniu. Nie rozumiem ich, wystarczyłoby przejść na racjonalną dietę, zrezygnować z kilku produktów, pobiegać, ale nie bez przerwy ćwiczyć, nic nie jeść, głodzić się po prostu. Z własnego doświadczenia wiem, że dobra dieta może pomóc.
Znam też dziewczynę, która była na "diecie": 'nie jem nic, a kiedy czuję, że zemdleję, to jem listek sałaty'. Potem rodzice załatwili jej zmniejszanie żołądka. A teraz wygląda ja wrak. I na 100% przy wzroście ok. 170 cm waży mniej niż 50 kg.
A temat anoreksji jakoś teraz ucichł, nie rozumiem, czemu.

To chyba ten blog był: http://pro-ana-team.bloog.pl/.

Offline asia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 10, 2012, 17:07:23 »
Powody takiego stylu życia (?) są różne, ale zawsze są, bo to przecież nie jest tak ''chcę być anorektyczką'' i jutro jestem.
Niestety, ale takie osoby (bo w końcu anorektycy - płeć męska też są, może jedynie za blogami nie przepadają) myślą, że przez racjonalną dietę przytyją a do tego dopuścić nie chcą.
Te ćwiczenia, które trwają tak długo (bądź prowokowanie wymiotów u bulimików) jak dla mnie się straszne i współczuję ludziom, którzy są objęci tą chorobą. Nie powiem, że te osoby są głupie - one potrzebuję pomocy (muszą też same chcieć tej pomocy), ale pytanie, czy są ludzie, którzy im ją zapewnią.
Jak przekonać kogoś do jedzenia, jeśli tak mocno pragnie chudości a w lustrze widzi grubasa (mimo, że nie ma ani grama tluszczu)? A przecież ''jak zemdleję to fajnie''.

"Być chuda do omdlenia,
Być chuda do niczego,
Być chuda, byś mnie chciał
"
O.N.A. - Szpetot
Ale założę się, że każdy chce być z człowiekiem a nie szkieletem.

W telewizji pełno jest o tym, żeby się ODCHUDZAĆ. Reklamy w internecie to samo. Niby mam niedowagę, ale tego nie widzę. W jakimś tam kraju (Francja?) zakazali tych zbyt chudych modelek... Pozostałe kraje mogłyby wziąć przykład.

Pro-Ana może i prowadzi czasem do chudości, ale potem jest już tylko śmierć. A co to za życie, kiedy nawet zjeść nie można. Co to za życie, które polega na wiecznych ćwiczeniach? Wszystko dlatego, że zbyt ciężko jest zaakceptować siebie.
Szczerze mówiąc... Trafia mnie coś, jak słyszę moje koleżanki (wysokie i chudziutkie), które mówią "muszę schudnąć, jestem gruba".
Widziałam kiedyś w internecie zdjęcie pewnej dziewczyny - waga pewnie prawidłowa, ale na tej wyższej granicy. Była uśmiechnięta. Obok zdjęcie, kiedy pozostały z niej samej kości. Uśmiechu też zabrakło. Nie słyszałam jeszcze, żeby ana przyniosła szczęście. To problemy z ukrywaniem jedzenia, ze szpitalem, z sobą. No i na pewno łatwiej anorektyczką zostać, niż przestać nią być.
"Może brakować mi słów, ale nie własnego zdania"

Offline Agueda

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 10, 2012, 18:10:54 »
Media mają na to wpływ  smilie_girl_349 wszystkie kolorowe pisma, pokazują modelki bardzo chude. Co może wywierać wpływ, przecież tylko chude osoby mogą założyć taką sukienkę, żeby tak leżała. Przesadny zdrowy tryb życia, owoce 5 razy dziennie, zero tłuszczu i godziny spędzone na siłowni. Tak można podsumować media.
Żal mi tych dziewczyn, ale jednocześnie zastanawiam się gdzie wówczas byli ich rodzice. Przecież przestanie przyjmowania posiłków, utrata wagi to są rzeczy których trudno nie zauważyć mieszkając razem. Dlaczego wcześniej nie reagują? A jak reagują to przeważnie w nieodpowiedni sposób. Zmuszają do jedzenia, a to może powodować jeszcze większy bunt.

Bohaterka programu wcale nie była gruba, miała normalną budowę ciała. A to co później się z nią stało? Spodnie za duże, sukienka zwisała, a ona myślała że dobrze wygląda mając widoczne kości. Weszła w fikcyjny świat, poznawała fikcyjnych "przyjaciół". Forum z normalnej dziewczyny zrobiło dziewczynę anorektyczkę, zmieniło jej sposób myślenia.

Zaczęłam przeglądać fora internetowe, przeważnie żeby wejść na forum trzeba wcześniej poprosić o przyjecie lub zalogować się. Zamknięta społeczność. Byłam i na tym blogu, robienie 200 podskoków, 50 pompek i 100 brzuszków tylko dlatego że zjadła posłodzony budyń? Straszne  smilie_girl_305
"Wychodzę z założenia, że lepiej nie mieć założeń, bo przecież i tak wszystko może się wywrócić do góry nogami" D.O.

Offline Kompaktowa

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 771
  • Płeć: Kobieta
    • Artistic Souls
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 10, 2012, 22:24:59 »
Znam też dziewczynę, która była na "diecie": 'nie jem nic, a kiedy czuję, że zemdleję, to jem listek sałaty'. Potem rodzice załatwili jej zmniejszanie żołądka. A teraz wygląda ja wrak. I na 100% przy wzroście ok. 170 cm waży mniej niż 50 kg.
Pozwólcie, że się wtrącę.
Owszem, głupio robi, że doprowadza się do stanu omdlenia, słabości etc., gdyż długo tak nie pociągnie.
Nie rozumiem dziewczyn, które na siłę niszczą swój organizm, siebie.
Niestety, jest to choroba, która siedzi w psychice, głowie i nie jest łatwa do leczenia, a tym bardziej wyleczenia.
Myślę, że to iż ma 170 cm i waży mniej niż 50 kg nie robi z Niej osoby chorej.
Ja ważę 48 kg przy wzroście 168 cm i nie czuję się anorektyczką, choć w szkole mnie "tępili", to nic nie poradzę, że mam taką przemianę materii. ;)

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 10, 2012, 22:47:34 »
Myślę, że to iż ma 170 cm i waży mniej niż 50 kg nie robi z Niej osoby chorej.
Ja ważę 48 kg przy wzroście 168 cm i nie czuję się anorektyczką, choć w szkole mnie "tępili", to nic nie poradzę, że mam taką przemianę materii. ;)

Dokładnie. Mam 170cm i ważę 50kg. Niezmiennie od kilku lat.
Nigdy nie byłam na diecie, nigdy się nie głodziłam, wręcz przeciwnie - jem za trzech.

Bo diabeł tkwi w tym, że anoreksja to choroba psychiczna.
I jeśli są jakieś dziewczyny, które kreują się na anorektyczki, które się głodzą po to, żeby się głodzić, to są zwyczajnie głupie. I tyle.
Anorektyczki się głodzą, ponieważ w swoich oczach są przerażająco, obrzydliwie grube. Nie to, że nie chcą zobaczyć ile schudły, po prostu nie są w stanie. Patrząc w lustro mają zaburzony obraz siebie.

I na koniec - w anoreksję wpada się niepostrzeżenie. NIEŚWIADOMIE.
Dlatego taki ruch, o jakim mowa, takie wmawianie sobie anoreksji, obnoszenie się z tym - to po prostu ludzka nieskończona głupota.
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Agueda

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 12, 2012, 06:51:48 »
Macie rację, że jak ktoś ma 170 cm i waży 50kg nie musi oznaczać anoreksję. Jednak to oznacza niedowagę  smilie_girl_241 Którą i ja mam.
Kiedyś się ograniczałam jedzenie, tylko dlatego, że chciałam zgubić kilogramy niepotrzebnej wagi. Można się w ten świat wciągnąć. Zawsze jeszcze jeden kilo mniej mieć a później jeszcze mniej. I tak ja ważyłam 43kg teraz jest 45kg i jest dobrze. Teraz jest normalnie, doszłam do pewniej wagi i koniec.
A momentami chciałam jeszcze więcej i więcej, dobrze że nie weszłam na stronę pro-any. Staram się zrozumieć myślenie tych dziewczyn, ale myśli mojego żołądka również.

Ale właśnie chodzi o to myślenie, o tym że jestem gruba. A co mi może zrobić jeden baton jak go zjem?? Nic. A tam na forach dziewczyny się wręcz katują za tego batona. Nie mówiąc już o piwie czy fast foodach.
Chyba można stwierdzić że, odchudzanie uzależnia tak samo jak gry komputerowe czy palenie tytoniu.
 
"Wychodzę z założenia, że lepiej nie mieć założeń, bo przecież i tak wszystko może się wywrócić do góry nogami" D.O.

Offline Nareli

  • Naćpana marzeniami
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 439
  • Płeć: Kobieta
  • "Nie potrzebuje marzeń, jestem spełniona" D.O.
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 13, 2012, 15:05:14 »
Ja myślę, że dużą winę za probelmy z anoreksją podoszą ludzie, którzy często nie potrafią przejść obok osoby otyłej bez obrażania jej w pewien sposób, bez wytykania palcami, wyzywania od grubasów. Trzeba mieć naprawdę silną psychike, żeby nie stać się niewolnikiem tej choroby  smilie_girl_269

Ja mam to samo, jeśli chodzi o moją wagę. Mam 178 i ważę 55 aktualnie, głównie dzięki temu, że zawarłam z mamą układ - gdy przytyje 5 kg mama miała mi dać 200 zł  :th_girl_haha: Przytyłam dwa kilogramy i chyba więcej już nie dam rady  smilie_girl_356

Nigdy nie miałam problemów z wagą i pewnie nie jestem wstanie wyobrazić sobie, co czuje osoba chora na anoreksje... Smutne jest to, że dziewczyny same siebie niszczą, tylko po to, by wyglądać szczuplej...

"Zostałam aktorką, żeby zrozumieć, dlaczego ludzie robią i mówią pewne rzeczy." D.O.

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 13, 2012, 21:15:54 »
Ja myślę, że dużą winę za probelmy z anoreksją podoszą ludzie, którzy często nie potrafią przejść obok osoby otyłej bez obrażania jej w pewien sposób, bez wytykania palcami, wyzywania od grubasów.
Oczywiście. Myślę że to bardzo często jest powodem tego, że choroba się zaczyna. Ale są też przypadki dziewczyn, które są naturalnie szczupłe, normalnej budowy. I jak wytłumaczyć ich obsesję, ich pogoń za straceniem kilogramów, które tak naprawdę im nie "nadbywają"?
Chyba jedynie takimi ruchami jak to nieszczęsne Pro-Ana.
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 14, 2012, 12:16:40 »
Pro-ana, "motylki" i podobne tematy? Czytałem te blogi, czarna rozpacz. Cóż, ja mam do tego stosunek konkretny - chcesz się katować to się katuj. Twoje życie.
Dla mnie jest to kolejny wymysł znudzonych i zblazowanych celebrytów jak np "wegetarianizm", który szybko podłapuje (przeważnie) młodzież i marnuje sobie życie.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 14, 2012, 13:37:22 »
Dla mnie jest to kolejny wymysł znudzonych i zblazowanych celebrytów jak np "wegetarianizm", który szybko podłapuje (przeważnie) młodzież i marnuje sobie życie.

Słucham?
Wegetarianizm to wymysł zblazowanych celebrytów i marnuje ludziom życie? Czy ja jestem w średniowieczu? :D
O co chodzi?
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline asia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 14, 2012, 17:12:56 »
Wszystko trzeba było najpierw wymyślić. Ale zgadzam się z tym, że to ich życie i że sobie je niszczą. Tylko skoro pomaga się osobą, które z anoreksją nie maja nic wspólnego, anorektykom też pomóc trzeba. W szkole mimo tego, że chłopacy trochę o to pytali na biologii, nie usłyszeliśmy zbyt wiele (przynajmniej nic nowego). Poza tym wydaje mi się, że rodzice mają o tym za małe pojęcie. Może się mylę.

Życie z wyliczonymi kaloriami, życie bez jedzenia (em, co to jest: takie 100 kcal np.?). Takie dziewczyny głównie głodują się wtedy, kiedy powinny jeść więcej, żeby się rozwijać. Przykro, szczególnie jeśli pobyt w szpitalu psychiatrycznym nie pomaga.

No ale dla niektórych zbyt trudna jest tolerancja dla osób grubych... I przeważnie miło jest usłyszeć komplement "schudłaś". Fajnie jest też, kiedy ktoś wreszcie się tobą zainteresuje, bo znowu zemdlałaś na wf'ie, gdyż w twoim dzisiejszym menu znalazła się jedynie woda.

Na zapytaj.onet.pl jest pełno dziewczyn, które chcą być anorektyczkami/są anorektyczkami.
Nie będę mówić, że są głupie, bo ich nie znam. One mogą tak powiedzieć o mnie.
"Może brakować mi słów, ale nie własnego zdania"

Offline Kompaktowa

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 771
  • Płeć: Kobieta
    • Artistic Souls
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 14, 2012, 17:28:28 »
Przykro, szczególnie jeśli pobyt w szpitalu psychiatrycznym nie pomaga.
Hm, dziewczyny chore na anoreksję lądują w jakimś zakładzie zamkniętym, ale to bodajże nie jest szpital psychiatryczny?
W sumie nie jestem jakąś znawczynią w tej dziedzinie, ale wydawało mi się, że takie szpitale to już mega ostateczność.

Na zapytaj.onet.pl jest pełno dziewczyn, które chcą być anorektyczkami/są anorektyczkami.
Nie będę mówić, że są głupie, bo ich nie znam. One mogą tak powiedzieć o mnie.
Najpierw same sobie robią parcie, następnie tak wpada im to w psychikę, że niedaleka jest droga do anoreksji, niestety...
Szkoda mi takich dziewczyn tylko pytanie czy chwaląc się tym na forum są naprawdę chore, czy po prostu mają zamiar zwrócić na siebie uwagę przez tzw. lans? smilie_girl_289

Offline asia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pro-Ana
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 14, 2012, 18:28:15 »
Przykro, szczególnie jeśli pobyt w szpitalu psychiatrycznym nie pomaga.
Hm, dziewczyny chore na anoreksję lądują w jakimś zakładzie zamkniętym, ale to bodajże nie jest szpital psychiatryczny?
Szczerze mówiąc nie wiem, pewnie masz rację :)
Mega ostateczność, a czasem jest za późno.

Nie odbieram tego jako chwalenie (choć zapewne są i takie, które się chwalą głodówkami...). Na forach piszą, że wstyd przyznać, ale ważą tyle i tyle, muszą schudnąć, proszą o wsparcie. Dostają to wsparcie, chudną i się zabiją, no po prostu "pięknie".
Taki lans... Raczej wiele im nie da.
Albo te thinspiracje ><
"Może brakować mi słów, ale nie własnego zdania"