Pierwszy sezon zaczęłam oglądać... jakieś 3 tygodnie temu. Jak na mój oporny czas oglądania poszło całkiem nieźle, w końcu teraz jestem w połowie 2 sezonu.
Podobnie jak Szysz - no sorry, to o wampirach, przecież nie będę tego oglądać. Nie ma opcji.
A kiedy włączyłam pierwszy odcinek - bajka! Zakochałam się od pierwszego wejrzenia w braciach Salvatore, a szczególnie w... Damonie! (Ale zaskoczenie, nie? Nie pozbieracie się z podłogi.

) Potem poszło z górki, głównie dlatego, że miałam tak wspaniałych słuchaczy i rozmówców w wątku, którzy komentowali moje posty.

Pierwszy sezon oceniam jako bardzo dobry. Wprowadza nas w całą historię, retrospekcje są świetne, swoją drogę - Nina Dobrev w tych sukniach wypada przepięknie. Do tego zapoznajemy się z całą sytuacją i już myślimy, że jest zakończenie jakiegoś wątku, a tu nie - dopiero początek.
Właśnie, relacje pomiędzy bohaterami.
Bardzo zaciekawił mnie ship - Stefan&Damon. Jak są razem i rozmawiają to ich wprost ubóstwiam. Niby się nienawidzą, ale w końcu są rodzeństwem i zachowują się jak typowi bracia (pomijając to, że są wampirami

), mam na myśli ich wspólne rozmowy.
Sezon bogaty w różne, zaskakujące, niesamowite sceny. A końcówka sezon - wielkie "WTF?!". Nie da się inaczej tego opisać, bo jest to naprawdę nieprzewidywalne.
Pomijam to, że patrząc na Damona-człowieka i jego fryzurę robiłam "WTF?!" 
Tej, ja też. Pierwsze, co myślałam.
"Co TO jest?" 
Ale Stefcio też miał śmieszną fryzurę. Nie, że tylko Damon.
Poza tym ciekawie rozwijająca się akcja, ciekawe postacie, relacje między bohaterami, poznawanie ich wszystkich - fajna sprawa 
Moje jaranko tamtym Damonem daje też +1368671 dla I sezonu
W ogóle uważam, że Damon jako postać jest motorem napędowym tego sezonu. Ale to tak nawiasem.
Damon w ogóle tak zmienia się podczas tego sezonu. To powoduje, że ludzie chcą to oglądać. Damon jest niesamowity przed zmianą, kiedy jest oschły, myśli tylko i wyłącznie o sobie, nie ma czuć; i po zmianie, kiedy jest po prostu nieco... inny niż wcześniej. Bo, wiadomo, jakieś poprzednie cechy na pewno mu pozostają.
Niemniej... Damon to naprawdę dobra postać i myślę, że nieraz jeszcze o tym powiemy.
