irishsoul- WOW, trzyjęzycznym? :O Polski, Angielski i....?

Z pisania pracy na ten temat i z obserwacji i trochę ze swojego doświadczenia powiem Ci tak, przeczytaj sobie jedną, dwie książki na temat wychowywania dzieci przy więcej niż jednym jezyku (szczególnie polecam "Raising up a bilingual child" by Barbara Zurer Pearson- bardzo mi pomogła w mojej pracy), tam jest opisane jakie metody najlepiej działają, jest np. taka metoda, jeśli Ty umiesz język polski, a Twój mąż tylko angielski, to Ty zwracaj się do dziecka tylko po polsku, mąż niech mówi do niego po angielsku, i dziecko będzie uczyło się dzięki temu i tego i tego, a dodatkowo będzie rozróżniało, że Polski to Twój język, a angielski to język taty

Ta metoda jest nazwana "one parent one language" i jest najbardziej ze wszystkich polecana. Ale to mówię, musiałabyś przeczytać sobie więcej na ten temat

Poza tym tak z własnego doświadczenia, owszem, bez książek też się da. Dajmy na to, że po prostu dziecko wychowuje się w polskiej rodzinie, gdzie w domu mówi się tylko po polsku, a mieszkają dajmy na to w Stanach i tam chodzi do szkoły amerykańskiej, to wiadome, że tego tzw. "community language" też się nauczy. Także nie ma się co martwić.
Tak, poniekąd jestem z "dzieci dwujęzycznych"

Podczas pisania swojej pracy zauważyłam masę cech wspólnych, a już samo to, że od najmłodszych lat angielski był priorytetem dla moich rodziców, zmuszali mnie nawet czasem do nauki i kiedyś ich za to dosłownie nienawidziłam, a teraz muszę powiedzieć, że jestem im za to dozgonnie wdzięczna.
Fab, skąd złapałaś takiego bakcyla na angielski? Szkoła? Czy chęć poznania i mobilizacja?
Jak długo sie go uczysz?
Nie chodzi o naukę kolorów w przedszkolu, ale "naukę na pełnych obrottach" 
Skąd złapałam bakcyla? Jak zobaczyłam, że mi wchodzi do głowy i że go rozumiem. I że łatwo mi przychodzi. Uczę się angielskiego od 19. lat. I mogę w 100% powiedzieć, że od 19. lat na pełnych obrotach
