Autor Wątek: Języki  (Przeczytany 14294 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Fabienne

  • Music whore.
  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 167
  • Crazy people should not be left alone.
Odp: Języki
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 10, 2012, 20:59:40 »
Angielski- moja miłość, ale to chyba już każdy wie ;) Wolę rozmawiać po angielsku niż po polsku, bardzo często w rozmowie wtrącam słówka po angielsku, bo się po prostu zapominam. Czasem np. wiem jak coś powiedzieć po angielsku a po polsku nie (ale podobno dzieci dwujęzyczne tak mają, więc się nie powinnam przejmować, tak twierdzą książki, z których pisałam swoją pracę na temat "how to bring up a bilingual child"). Bardzo łatwo mi ten język przychodzi i potrafię się bardzo szybko przełączyć z polskiego na angielski. Z angielskiego na polski schodzi trochę dłużej, bo jak kiedyś zadzwoniłam do taty i mu zaczęłam nawijać przez minutę po angielsku, a on mnie w pewnej chwili zatrzymał i mówi "dziecko... czy ty możesz do mnie mówić przede wszystkim wolniej, skoro już mówisz po angielsku?", a mnie w tym momencie wcięło i się zorientowałam po jakiemu mówię, epic fail :D A naprawdę myślałam, że mówię po polsku.

Niemieckiego się uczyłam, ale nie lubię tego języka i przez to, że co trzy lata miałam go od podstaw, to niestety ale się go nie nauczyłam.

Czeskiego uczę się obecnie i wydaje mi się, że całkiem nieźle mi idzie, jest to przyjemny język, podobny trochę do polskiego (gramatyka jest ciut inna), i naprawdę dobrze się w nim czuję.

Offline Nataliaaa

  • Nasze myśli mówią o nas wszystko. < 3 ? ? < 3
  • Laurkowi
  • *****
  • Wiadomości: 121
  • Płeć: Kobieta
  • Laurkowi Krejzole ?
    • blogger
Odp: Języki
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 12, 2012, 17:30:51 »
Angielski uczę się go od zerówki tylko przez te ciągłe zmiany nauczycieli już nie wiem co i jak szczerze mówiąc trochę zaniedbałam naukę języka angielskiego . Lubię ten język ale nie lubię gramatyki tworzenia zdań  a zwłaszcza zmian czasów co ostatnio miałam na angielskim .
Niemiecki uczę się go 3 lata i szczerze mówiąc mam lepsze oceny z tego przedmiotu niż z angielskiego . Tak sama jak w angielskim tak w niemieckim nie  lubię gramatyki i uczenia się tych czasowników .

Offline Kompaktowa

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 771
  • Płeć: Kobieta
    • Artistic Souls
Odp: Języki
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 12, 2012, 17:40:18 »
Czeskiego uczę się obecnie i wydaje mi się, że całkiem nieźle mi idzie, jest to przyjemny język, podobny trochę do polskiego (gramatyka jest ciut inna), i naprawdę dobrze się w nim czuję.
Właśnie, wiedziałam, że ktoś się uczy czeskiego i nie mogłam sobie ostatnio przypomnieć kto. Bingo, dzięki za przypomnienie! :D

Serio Ci się podoba ten język? :P
Matko, ja to czasami nie mogę ich dłużej słuchać.
Lubię taki park na czeskiej stronie, tam jest przynajmniej cicho, spokojnie i nie ma tylu czechów. :D
Ale Český Těšín jest o wiele bardziej czystszy niż nasz - polski. Najbardziej widać ten kontrast na odkrytych basenach, szok. :P
U nas liście, bród, a tam woda przezroczysta i NIC nie pływa... Aż milutko się pływa! :D

Offline irishsoul

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
Odp: Języki
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 13, 2012, 00:10:16 »
Angielski- chyba daję radę. :P

Francuski- o jak ja bym się chciała nauczyć!!! Problem polega na tym, ze uczyć się sama nie potrafie, a na jakieś lekcje czasu brak. :( Mam jakieś kursy, płyty, książki, ale jak bata nad głową nie ma, to i tyłka ruszyć się nie chce. ::)

Arabski- coś tam powiem, na zasadzie kali jeść kali spać. :) Takie podstawy podstaw. Oczywiście tylko w mowie- czytanie i pisanie to kosmos. :P


Fabienne, jesteś dzieckiem dwujęzycznym? To od dzisiaj jesteś moją inspiracją, bo ja się strasznie martwie, jak to bedzie z moim Kubusiem, który będzie trzyjęzyczny. :(
A z tym zapominaniem się w jakim języku się mówi- wkurzają mnie Polacy, co pobędą kilka lat w UK i pierdzielą farmazony, ze polskiego zapominają. ::) Ale faktem jest, ze jak przyjeżdżam na urlop do Polski i jestem w sytuacji, gdzie trzeba szybko zareagować (np. w supermarkecie wjechałam babce koszykiem w jej koszyk), to pierwszy odruch- po angielsku. :P
A już kosmos jest  jak np. zapominam się i do męża mówię po polsku, a ten zamiast mnie zatrzymać, to jeszcze się uśmiecha i mówi 'Coooo?" :P Albo jak mama jest u mnie i zaczynam do niej po angielsku. :P Jak się używa jezyka na co dzień, to łatwo o taki epomyłki. :P

Offline Hope

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Języki
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 13, 2012, 00:50:59 »
Fab, skąd złapałaś takiego bakcyla na angielski? Szkoła? Czy chęć poznania i mobilizacja?
Jak długo sie go uczysz?  ;) Nie chodzi o naukę kolorów w przedszkolu, ale "naukę na pełnych obrottach"  :D

Offline Zuz

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 47
Odp: Języki
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 13, 2012, 12:10:55 »
Mnie się nigdy czeski nie podobał i raczej nie spodoba :P

Moim ulubionym językiem jest zdecydowanie francuski. Uczyłam się francuskiego od podstawówki, maturę też zdawałam z francuskiego. Do tej pory żałuję, że nie wybrałam romanistyki. No, ale już trudno :P I wcale nie jest takim trudnym językiem, dla mnie jest piękny! :)

Hiszpański - uwielbiam!  smilie_girl_321 Ale uczyłam się tylko 3 lata, mam w planach zapisać się ponownie na kurs żeby sobie wszystko poprzypominać.

To są moje ulubione języki. Lubię angielski, ale nie tak bardzo jak francuski i hiszpański :P


Offline mala_mi

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Kobieta
  • Carpe diem
Odp: Języki
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 14, 2012, 21:27:02 »
Angielski od 4 klasy szkoły podstawowej. Początki angielskiego było dla mnie jak zło konieczne. Nauczycielka wogóle nie miała podejścia aby czegoś nauczyć. W gimnazjum już bylo lepiej, szkoła średnia to już luz.
Niemiecki jakieś kółko z tego języka w gimnazjum nawet nie pamiętam jak mi szło. W szkole średniej ten język był dla mnie po prostu zło konieczne... Nie leży mi wogole wymowa.
Bardzo podoba mi się język włoski oraz norweski :)
"Ci, którzy kochają, sami sobie kształtują sny"

Offline Fabienne

  • Music whore.
  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 167
  • Crazy people should not be left alone.
Odp: Języki
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 14, 2012, 23:27:43 »
irishsoul- WOW, trzyjęzycznym? :O Polski, Angielski i....? :) Z pisania pracy na ten temat i z obserwacji i trochę ze swojego doświadczenia powiem Ci tak, przeczytaj sobie jedną, dwie książki na temat wychowywania dzieci przy więcej niż jednym jezyku (szczególnie polecam "Raising up a bilingual child" by Barbara Zurer Pearson- bardzo mi pomogła w mojej pracy), tam jest opisane jakie metody najlepiej działają, jest np. taka metoda, jeśli Ty umiesz język polski, a Twój mąż tylko angielski, to Ty zwracaj się do dziecka tylko po polsku, mąż niech mówi do niego po angielsku, i dziecko będzie uczyło się dzięki temu i tego i tego, a dodatkowo będzie rozróżniało, że Polski to Twój język, a angielski to język taty :) Ta metoda jest nazwana "one parent one language" i jest najbardziej ze wszystkich polecana. Ale to mówię, musiałabyś przeczytać sobie więcej na ten temat :D Poza tym tak z własnego doświadczenia, owszem, bez książek też się da. Dajmy na to, że po prostu dziecko wychowuje się w polskiej rodzinie, gdzie w domu mówi się tylko po polsku, a mieszkają dajmy na to w Stanach i tam chodzi do szkoły amerykańskiej, to wiadome, że tego tzw. "community language" też się nauczy. Także nie ma się co martwić.


Tak, poniekąd jestem z "dzieci dwujęzycznych" :) Podczas pisania swojej pracy zauważyłam masę cech wspólnych, a już samo to, że od najmłodszych lat angielski był priorytetem dla moich rodziców, zmuszali mnie nawet czasem do nauki i kiedyś ich za to dosłownie nienawidziłam, a teraz muszę powiedzieć, że jestem im za to dozgonnie wdzięczna.

Fab, skąd złapałaś takiego bakcyla na angielski? Szkoła? Czy chęć poznania i mobilizacja?
Jak długo sie go uczysz?  ;) Nie chodzi o naukę kolorów w przedszkolu, ale "naukę na pełnych obrottach"  :D

Skąd złapałam bakcyla? Jak zobaczyłam, że mi wchodzi do głowy i że go rozumiem. I że łatwo mi przychodzi. Uczę się angielskiego od 19. lat. I mogę w 100% powiedzieć, że od 19. lat na pełnych obrotach ;)

Offline irishsoul

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
Odp: Języki
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 15, 2012, 08:43:30 »
Z dwujezycznoscia nie ma az takiego problemu, bo dziecko jednak bardzo chlonie wiedze. U mnie jest to bardziej skomplikowane. W domu porozumiewamy sie po angielsku, ale jak jestesmy sami, to kazde z nas mowi swoim jezykiem i watpie, zeby ktores odpuscilo. :/  Wiec troche sie boje, jak to bedzie pozniej wygladalo. :/

Offline Fabienne

  • Music whore.
  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 167
  • Crazy people should not be left alone.
Odp: Języki
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 15, 2012, 12:39:12 »
Ale akurat tutaj nie masz się czego bać, bo metoda one parent-one language może być też podporządkowana pod trzy języki. Dajmy na to mów do dziecka po polsku, twój mąż niech mówi w swoim języku, dzięki temu dziecko słucha dwóch  "second language" , a przy tym nauczy się trzeciego "community language", bo się go osłucha w mass mediach, poza domem, w przedszkolu, szkole. Między sobą możecie rozmawiać np. po angielsku, a do dziecka zwracajcie się w swoich ojczystych językach. Naprawdę polecam przeczytać Ci książkę "Raising up a bilingual child", jest bardzo pomocna!

Offline Kompaktowa

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 771
  • Płeć: Kobieta
    • Artistic Souls
Odp: Języki
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 15, 2012, 14:13:13 »
Fab! Mam coś dla Ciebie! :D
Lubię kilka czeskich stron na fejsie i przed chwilą zaplątało mi się coś między rękami! ;D

 :th_girl_haha:

Offline Fabienne

  • Music whore.
  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 167
  • Crazy people should not be left alone.
Odp: Języki
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 15, 2012, 17:03:17 »
No tak, wyrwane z kontekstu to jest śmieszne :D Ale powiem Ci, że odkąd zaczęłam się uczyć czeskiego, to jak się mówi po czesku, to to nie śmieszy :D Wiesz, dla nich język polski jest śmieszny :D
A np. wiewiórka to nie tylko drevny kocur, ale też veverka. A narodne divadlo w co drugim moim zadaniu z czeskiego sie pojawia, więc już też nie śmieszy ;) No ale rozumiem, że dla kogoś kto się nie uczy, to jest śmieszne, dla mnie też wcześniej było :D
Ale teraz sobie pomyślcie jaki polski musi być dla czechów śmieszny :D

Offline Kompaktowa

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 771
  • Płeć: Kobieta
    • Artistic Souls
Odp: Języki
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 16, 2012, 09:02:48 »
Wyrwane czy niewyrwane dla mnie to i tak zabawne! :D
Wczoraj byłam w Czechach i tylko się w tym utwierdziłam, o. :P
Ale jakie Oni mają karuzele na rynku podczas Ś3B, ohh... <3
I Ci Indianie, którzy grają sobie na ulicy... Jeeej... Dzięki nim lubię ten kraj! :D Ba, nawet język mi przestaje przeszkadzać. :P
Dzisiaj po meczu (zależy od wyniku) już tak śmiało tam nie pójdę. ;D

Offline Mariatta

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 43
  • Płeć: Kobieta
Odp: Języki
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 16, 2012, 19:55:59 »
Posiadam językową manię, co jakiś czas mam ochotę zacząć uczyć się kolejnego języka, nie umiem sie tylko na coś zdecydować. Takaże do tej pory uczyłam sie trzech:
- angielskiego - kilkanaście lat, od podstawówki aż do studiów - anglistyka:)
- niemieckiego - 6 lat nauki, tyle samo lat przerwy, także większość zdązyłam zapomnieć. Kiedyś lubiłam, potem nauczycielka mnie zniechęciła. Skończyło się na ustnej maturze i zaprzestaniu nauki.
- hiszpańskiego - 3 lata na studiach, obecnie wykorzystuję w pracy, najprawdopodobniej niedługo jeszcze kurs będę mieć.

Offline Skorpionica

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 774
Odp: Języki
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 17, 2012, 13:46:40 »
Posiadam językową manię, co jakiś czas mam ochotę zacząć uczyć się kolejnego języka, nie umiem sie tylko na coś zdecydować.

Też mam chyba coś takiego w sobie. Tylko, że ja obracam się wokół 3: holenderski, który juz dawno odpuściłam i chyba jednak odpuszczę na zawsze; rosyjski, który przez dziwną pisownię jest...dziwny i chyba też skapituluję, czy fiński (o tym wcześniej nie wspominałam), który zaczął się razem z początkiem słuchania wokalistów z Finlandii. O dziwo aktualnie więcej słówek znam z fińskiego niż z holenderskiego. To w sumie nie dziwne jak holenderskiego uczyłam się ostatni raz 2-3 lata temu. :)