Bardzo Wam dziękuję za taki odzew

Trochę spóźniona
Dla mnie trochę...bo nie wytrzymałam i musiałam iść coś zjeść!

To jakieś koszmarne jest, bo teraz, kiedy niespecjalnie mogę cokolwiek spożywać (prócz cudownego kisielku, którego mama zrobiła mi cały dzbanek), jestem taka głoooodna, mam ochotę na wszystko, czego nie mogę jeść

Ja sobie dodatkowo kupiłam gazę jałową, bo ta z gabinetu to było za mało, ale sądząc po tym, że zabieg miałaś po 11 to już raczej sensu nie ma, żebyś się dodatkowymi opatrunkami męczyła.
No właśnie, byłam wczoraj u dentystki (plombowanie) i wspomniałam, że jadę na usunięcie ósemki, a ona: możesz przychodzić do nas na opatrunki, ale dzisiaj tak sobie myślę: po co?

To chyba nie jest potrzebne? Ja swój opatrunek ściągnęłam ponad godzinę po zabiegu, bo strasznie mnie bolał język (ugryzłam się, nawet nie wiem kiedy).
jeśli masz szwy(bo podejrzewam, że masz) to też się nie przejmuj, same nie wyjdą i ich nie połkniesz 
Mam jeden szew i z jednej strony...szkoda, że nie wyjdzie sam

Muszę za 10 dni jechać na zdjęcie i wtedy prawdopodobnie usuną mi drugiego zęba. Reszty nie dam, już zdecydowałam. Wykończą mnie chociażby te antybiotyki, i tak przez te 2 zęby będę musiała być...20 dni na antybiotykach. Ale bez tego ani rusz, dopiero po przeciwbólowych, antybiotyku i kilku godzinach snu poczułam się lepiej.
Sysunia, świetne są te Twoje buty!

Pisałam właśnie wcześniej, że planowałam podobne kupić, bo bardzo mi się takie podobają, ale zrezygnowałam, bo niespecjalnie miałabym je do czego ubrać, nie pasują mi raczej. Kupię sobie też na koturnie, ale bardziej zabudowane...może nawet niedługo, na poprawę nastroju
