Oczywiście, ortodontka wcale nie powiedziała mi, że się nie da. Da się. Tylko o wiele lepsze efekty (i w krótszym czasie) uzyskamy tym właśnie aparatem. Zresztą znalazłam teraz w Google trochę informacji na ten temat, opisane jest dokładnie wszystko i zobacz:
KLIK, że to rzeczywiście ma sens. O ile wcześniej nie byłam do końca przekonana, o tyle teraz rzeczywiście widzę pozytywne aspekty tego aparatu

A ból...cóż, boję się, ale jestem bardzo zdesperowana

Dla mnie sporym utrudnieniem byłoby, gdybym aparat miała założony już w roku szkolnym. Wiem jak wyglądają pierwsze dni, pierwsze tygodnie z aparatem, a ja zdecydowanie wolałabym nie musieć się tym wtedy zajmować. Tym bardziej, że mam jeszcze we wrześniu fizykoterapię, więc trudno by mi było to pogodzić. Dlatego nawet kosztem sporego bólu i trudności w jedzeniu- chciałabym mieć te ósemki jak najszybciej usunięte.
U mojej ortodontki najtańszy aparat to koszt 1600 zł za jeden łuk. W okolicy waha się od 1500 zł do 1800.
Powiem szczerze, każde zęby da się wyprostować tym zwykłym z gumkami 
Nie prawda! 
Byłam u ortodonty w Czechach, bo podobno najlepszy w naszych rejonach.
W życiu bym się nie spodziewała tego, co to usłyszałam. Tak więc - nigdy więcej!
Zaproponował mi operację w Pradze - nie dzięki. 
Cysiu, ale Skorpionica mówi o tym, że zęby da się wyprostować zwykłym aparatem z gumkami, a Ty o operacjach...

Czeski ortodonta widocznie miał jakąś inną wizję leczenia. Każdy inny ortodonta z jakim się spotkałam (nie osobiście, ale moi znajomi, rodzina...) zaproponuje Ci normalny aparat. A potem ewentualnie jakieś "dodatkowe" sposoby leczenia. Mnie np. chcą podpiłowywać delikatnie zęby, aby nadać im kształt.
edit.
Wygląda mniej więcej tak:
http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTg8hFtBWQUAdAAMzd6st-uqOZ3AVal20GC4H_96113DE3UmaJHMMMWb2kHbQw połączeniu ze mną Brzydula to będzie mało powiedziane
