Autor Wątek: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku  (Przeczytany 46904 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline stella

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #90 dnia: Czerwiec 14, 2012, 17:24:08 »
Tak rzeczywiście, TO rzuca na kolana! smilie_girl_159

Lubię jak główny wątek kręci się wokół postaci, którą lubię i w tym przypadku również się cieszę, że taki odcinek był, tylko szkoda że Stella tak wycierpiała..  :ysz:
Ja również uwielbiam jak coś dzieje się głównym postaciom. Uwielbiam jak coś działo się Stelli, bo była ona moim ulubionym bohaterem, a dzięki tym wszystkim wypadkom (chociażby basen w odcinku z Mariną Garito albo pożar, gdzie Stell znów miała kłopoty z mieszkaniem- Mac, Ty idioto! smilie_girl_175, albo wreszcie- Grecja! :wub:) była w centrum uwagi i mogłam jej więcej pooglądać, więcej jej było, więc dłużej mogłam cieszyć nią oko smilie_girl_149

Natomiast, nie wiem jak Ciebie, ale odcinki z Sheldonem w roli głównej bardzo mnie męczyły. Chyba mam na niego jakąś alergię... smilie_girl_349

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #91 dnia: Czerwiec 14, 2012, 17:42:20 »
Cytuj
Mac, Ty idioto!  :th_0girl_hysteric:
O Boże, trzymajcie mnie, bo ze śmiechu nie wyrabiam!  smilie_girl_101

Cytuj
Natomiast, nie wiem jak Ciebie, ale odcinki z Sheldonem w roli głównej bardzo mnie męczyły. Chyba mam na niego jakąś alergię...  smilie_girl_349
Nie przywiązałam wagi do tych odcinków, jakoś obojętnie podchodziłam do Nich. Nie żebym go nie lubiła albo coś, tylko po prostu jestem przyzwyczajona do głównych postaci i ich wątków, które są o wiele ciekawsze. Może się mylę? Sama nie wiem..  smilie_girl_289

Cytuj
Tak rzeczywiście, TO rzuca na kolana!
Uwieeeeeeeeeeeeeeeelbiam się na to gapić!  smilie_girl_231
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”

Offline stella

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #92 dnia: Czerwiec 14, 2012, 18:01:04 »
Dla mnie Sheldon, jako jedyny ze wszystkich bohaterów CSI:NY, jest najbardziej denerwujący. Zdarza się, że wkurza mnie jego gra, szczególnie po odcinku, gdzie został zamknięty w więzieniu (sezon 6), we wcześniejszych sezonach był jakiś inny, mniej sztuczny. Dlatego też moje zdanie na temat Hawkes'a jest podzielone na Sheldona z s.1-5 i na Sheldona z s.6-8.

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #93 dnia: Czerwiec 14, 2012, 18:07:41 »
Dla mnie Sheldon, jako jedyny ze wszystkich bohaterów CSI:NY, jest najbardziej denerwujący. Zdarza się, że wkurza mnie jego gra, szczególnie po odcinku, gdzie został zamknięty w więzieniu (sezon 6), we wcześniejszych sezonach był jakiś inny, mniej sztuczny. Dlatego też moje zdanie na temat Hawkes'a jest podzielone na Sheldona z s.1-5 i na Sheldona z s.6-8.
Podzielam, to co napisałaś. Mi się najbardziej podobał w drugim sezonie. W 2x01, jak go Mac testował! Był taki chodzący google, a teraz wydaję się taki hm, beznamiętny? Może coś w ten deseń. :)
I w 8s., Adam zrobił się taki dziwny? Już nie ma takich głupich rozkmin lub tańców przy komputerze, tak jakoś mi tego brakuję! Bo Adaś to takie urozmaicenie CSI!  smilie_girl_307 Tak w ogóle myślałam, że 7 lub 8 serii jemu kogoś znajdą, jakąś fajną dziewczynę, która go uszczęśliwi. No, i taki biedny Don! Również nie zrobili z nim nic konkretnego, tylko że jest bardziej złośliwy dla podejrzanych. I z Dannym czasem 'powariowali'. :D
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #94 dnia: Czerwiec 14, 2012, 18:12:19 »
Sheldon.. uh. Jak dla mnie to jest jedyna postać, której nie muszą bardzo rozkręcać :P Jak były te wątki z Camille, co on tą trawę np. z nią palił i jak się tam spotykali.. jakoś mnie to nie porywało. :P

Wiecie co... przyznam się szczerze, że nigdy nie widziałam 2x21 w całości, tylko urywki. :P nie wiem jak ja to zrobiłam, bo doskonale wiem, co było w tamtym odcinku, ale oglądać go nie oglądałam do końca. ;P
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline stella

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #95 dnia: Czerwiec 14, 2012, 18:30:44 »
Wiecie co... przyznam się szczerze, że nigdy nie widziałam 2x21 w całości, tylko urywki. :P nie wiem jak ja to zrobiłam, bo doskonale wiem, co było w tamtym odcinku, ale oglądać go nie oglądałam do końca. ;P
No wiesz! Jak mogłaś ? :th_girl_haha:

Podzielam, to co napisałaś. Mi się najbardziej podobał w drugim sezonie. W 2x01, jak go Mac testował! Był taki chodzący google, a teraz wydaję się taki hm, beznamiętny? Może coś w ten deseń. :)
I właśnie ten chodzący google był najlepszy. I tak jak Anuszia napisałaś z tą trawą... Dla mnie to było wszystko jedno czy by go złapali i zamknęli za posiadanie trawy i wylali z CSI czy nie, to nie czułabym jakiejkolwiek pustki.

Jeśli chodzi o Flack'a to jego teksty są jeszcze czasem śmieszne, czasem też zdarzy się jajcarski duet Danny&Flack, ale rzadziej niż w poprzednich sezonach.
A Danny&Lindsay ? W ogóle do mnie przemawiają. Zrobili się takim starym, zasiedziałym małżeństwem, bez żadnych emocji, jakby mieli już 20-letni staż. Czasem są jakieś dialogi, które wydają się być śmieszne chyba tylko scenarzystom, bo to wszystko jest takie na siłę. Ale w końcu co można się spodziewać, widują się codziennie, nawet nie zdążą się za sobą stęsknić, bo razem wychodzą do pracy, razem są w pracy, razem wracają z pracy...

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #96 dnia: Czerwiec 14, 2012, 18:36:03 »
O, właśnie! Dantana! Nuda, nad nudami! Wyjęłaś mi wszystko z ust, bo też chciałam poruszyć ich temat. Może gdy Danny awansował na wyższe stanowisko, Lindsay tęskniła za nim, bo brakowało jej, jego w laboratorium, ale to były pojedyncze epizodziki, które leciutko zaskoczyły i ożywiły ich małżeństwo. Nawet nie możemy zbytnio zobaczyć ich życia domowego, jak Lucy coś broi lub cokolwiek! Sama w sobie Montana się zmieniła, na sztywniejszą niż dotychczas.
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”

Offline stella

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #97 dnia: Czerwiec 14, 2012, 18:42:47 »
Spoiler
A widziałaś Lucy w finale 8 sezonu ? Jeszcze dwa lata temu była blondyneczką, a teraz dużo ciemniejsze włosy, czyżby aż tak jej ściemniały ? :th_girl_hideface:

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #98 dnia: Czerwiec 14, 2012, 18:50:41 »
Spoiler
A widziałaś Lucy w finale 8 sezonu ? Jeszcze dwa lata temu była blondyneczką, a teraz dużo ciemniejsze włosy, czyżby aż tak jej ściemniały ? :th_girl_hideface:
Spoiler
W serialach/filmach wszystko możliwe. Może jej się zmieniły, ja to miała na głowie tyle kolorów, naturalnych oczywiście. Od czarnego po rudy(loczki), blond i aktualnie jestem szatynką. Więc to mnie nie zdziwiło. ;)
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”

Offline stella

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #99 dnia: Czerwiec 14, 2012, 19:00:30 »
Wracając do Dantany, właśnie w 8 sezonie była taka scena, w której aż niedobrze mi się zrobiło jak oboje byli tak sztuczni, tak chcieli, by to wyszło śmiesznie, no ale nie wyszło i pewnie dlatego nie zapamiętałam, który to był odcinek.
Oj chyba obejrzę sobie 3x24.

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #100 dnia: Czerwiec 14, 2012, 19:03:46 »
Widzę, że zaczynamy wracać do starych odcinków, które są fajne! :D
Ja sobie za kilka dni stawiam 4 serię! ;) uwielbiam ten sezon! <3
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #101 dnia: Czerwiec 14, 2012, 20:24:47 »
Szczerze mówiąc, to ja nigdy nie szalałam na punkcie Dantany. Znaczy się, cieszę się że są razem i tak dalej, ale ich losy jakoś mnie nigdy nie poruszały. Zawsze mnie to wkurzało, że o nich tyle było, a o Flangell prawie co nic w porównaniu z nimi.
I to prawda - teraz aż razi po oczach ta sztuczność czasami w ich wspólnych scenach.
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline stella

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #102 dnia: Czerwiec 26, 2012, 00:53:52 »
Ja chyba miałam podobnie, to znaczy aż tak Dantana mnie nie interesowała, oczywiście dobrze mi się oglądało finał 3 sezonu albo trochę wcześniejsze odcinki jak on się o nią starał (a w finale 6 sezonu za dużo ich, wiem że to o nich odcinek, ale taki bardzo rodzinny i w ogóle...), ale zawsze byłam bardziej zainteresowana Stellą i jej perypetiami tak jak i chciałam, by pokazali trochę więcej Flack'a i Angell. Te krótkie epizody pomiędzy nimi, no właśnie, były krótkie. Pamiętacie chociażby odcinek, w którym Angell mówi po francusku do tego dziwnego urządzenia i mówi Flackowi, by wpadł do niej, a ona pokaże mu, co tak naprawdę znaczą stosunki międzynarodowe, albo gdy ta przykuła go do łóżka i zadzwonił telefon... :th_0girl_hysteric: Szkoda, że Angell uśmiercili smilie_girl_238 Ja wcale nie płakałbym za Sheldonem...

Zrobiłam kilka Flackowych avków smilie_girl_299






+ Siesajki! Dziś dwa odcinki PIERWSZEGO sezonu na polsacie o 22.15 smilie_girl_149
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2012, 21:35:00 wysłana przez stella »

Offline Inka

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Kobieta
  • Rizzoli& Isles, NCIS, CSI:NY, Lekarze ?
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #103 dnia: Czerwiec 28, 2012, 08:04:41 »
Ja wcale nie płakałbym za Sheldonem...

Ja chyba też nie.
Za to za Angell, przyznaję się bez bicia, płakałam jak głupia.

Stella, te ikonki-cudowne! smilie_girl_321 Ja w najbliższym czasie też postaram się coś dodać.  :)
Tak odnośnie do tego, z kim mógłby być Flack. Ostatnio oglądałam 1 odcinek 7 sezonu razem z koleżanką, która po tym, jak zobaczyła scenę, gdzie Flack przedstawia się Jo- stwierdziła, że pożerali się wzrokiem.  :th_girl_haha: Ja zareagowała śmiechem, ale po obejrzeniu kilkakrotnie tego odcinka mogę powiedzieć, że w sumie mogło coś w tym być. A wy, co o tym sądzicie?  :)

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: CSI:NY Kryminalne Zagadki Nowego Yorku
« Odpowiedź #104 dnia: Czerwiec 30, 2012, 18:11:55 »
Stell, kochana chyba jak pamiętam wiesz, jak mi się Twoje prace bardzo podobają, więc nie muszę aż tak tego pisać, ale.. Great job!  smilie_girl_321

Ojeja, wiecie jak ja się cieszę, że CSI:NY I seria leci na polsacie? Gdy usłyszałam tą wiadomość na tym kanale zaczęłam tańczyć z radości, serio.  :th_girl_haha: Wreszcie się doczekałam pierwszych odcinków! :D Już się nie mogę doczekać następnego wtorku, a najbardziej odcinka 1x09..  smilie_girl_301 A potem 12 i te najukochańsze!  smilie_girl_149
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”