Odcinek mega! Aż brak mi słów, szczerze to się wzruszyłam. Te wszystkie rozmowy, jako duch tak to odebrałam ze wszystkimi z ekipy. Właśnie te sceny najbardziej mnie złapały za serce i jak Clarie kazała mu walczyć, bo nie czas na niego - tak to zrozumiałam logicznie oczywiście. Ale przez cały odcinek mówiłam "A wiadomość dla Stelli?", tak powtarzałam jak katarynka.. Ale ostatnia scena THE BEST OF THE BEST!!
I nie zapominając o tym..
http://www.youtube.com/watch?v=Smb7pprjxjsSzczerze mówiąc dopiero nazajutrz do mnie dotarło, co naprawdę ona powiedziała i był dla mnie to lekki szok, ale i się bardzo ucieszyłam! Po odejściu Stelli broniłam się przed 'nową', ale przyszedł czas na przekonanie i od pewnego czasu polubiłam shipp Jac! Ale i tak na zawsze w sercu pozostanie SMacked, na zawsze..
