Ech, Jean, Jean..... brak mi słów

Oczywiście masz rację, chodzi o "Paul is dead" - plotkę, puszczoną w obieg gdzieś około 1967-8, która rozrosła się do całkiem prężnej teorii spiskowej - przypuszczalnie podtrzymywanej przez sam zespół (znając Johna Lennona - pewnie głównie przez niego). Plotka głosiła iż Paul McCartney zginął w wypadku samochodowym w 1966, sprawę zatajono a od tego czasu rolę Paula gra jego sobowtór - William Campbell. M.in. od tego czasu Beatlesi przestali koncertować (rzekomo chcąc uniknąć zdemaskowania "Paula", który nie umiał grać ani śpiewać), skupiając się na nagraniach studyjnych. Odniesienia do tego mają się znajdować w treściach piosenek, na okładkach płyt itp.
Zapodajesz.