No to ja tak a propo Bolesława Leśmiana, o którym niedawno w "Poezji" wspominaliśmy. Przecudowny wiersz
"Dąb" w śpiewanej interpretacji pary
Magda Umer i Andrzej Nardelli. Kim jest Pani Umer nie trzeba chyba tłumaczyć. Natomiast może być kłopot jeśli chodzi o wokalistę. Nic dziwnego. Świetnie zapowiadająca się kariera aktorsko-śpiewacza została przerwana tragicznym wypadkiem - Nardelli utopił się w Narwi, tuż przed festiwalem w Opolu w 1972 roku, na którym miał wystąpić z Magdą z piosenką "O niebieskim, pachnącym groszku" (kiedyś na ifilmie wspominałam o niej i tej parze)
Dąb - Bolesław Leśmian (HD)Przepiękny koncert dębowy na organach, który zachwycił samego Boga. Jakież niezwykłe, dynamiczne ale i liryczne leśne historie tu słyszymy. Ileż tu dźwięków, ile uniesień, ile uczucia, ile emocji. Wspaniała poezja we wspaniałym wykonaniu.
Bił prawicą na lewo, a lewicą za prawo,
Pokrzyżował ryk z jękiem, a lamenty ze wrzawą,
Aż z tej dudy - marudy dobył dłonią sękatą
Pieśń od wnętrza zieloną, a po brzegach kwiaciatą.
Wyszli święci z obrazów, bo już mają we zwyku,
Że się garną śmierciami do śpiewnego okrzyku.
I Bóg przybył skądinąd, niebywały w tej porze,
Niebywały, lecz cały zasłuchany! O, Boże!
.................................
I Bóg słuchał wzruszony, słuchał duszą bezkreśną,
A w tej duszy mu było ruczajno i leśno,
I coś jeszcze miarkował i coś dumał na stronie
I biegł żywcem do grajka i wyciągał swe dłonie!
Święci, wiedząc, co czynią, w nagłej cudom podzięce
Poklękali radośnie wziąwszy siebie z ręce,
Bo od kiedy świat światem, a śmierć jego obrębem,
Po raz pierwszy Bóg płacząc obejmował się z dębem!Poza tym sam tytuł stanowi proponowany motyw

Motyw:
mężczyzna