591 Janek i jego inwestycja w przyszłość klubu
Miło z jego strony, że dał Majce i Pawłowi wolne

I jak fajnie zasugerował, żeby uczyli się razem

Lubię tę ich wspólną naukę!
Gosposia Chojnackich jest strasznie udana

Taki strażnik
'I proszę uważać, żeby ognia nie zaprószyć!'
'Cokolwiek by to miało znaczyć'
I kolacja

Romantyczny nastrój, świece.
P: Napiłbym się kawy, ale boję się, że cyjanku mi nasypie.
M: A jak ja Ci zaparzę, to wypijesz?
P: Zaryzykuję.
I ten wzrok Majki, to spojrzenie, oczka wlepione w niego, jak w obrazek
Przeuwielbiam ten moment, jak wchodzi na górę i widzi, że Paweł zasnął na kanapie. Siada tak niepewnie obok niego, zerkając cały czas. I się tak wtula

No cudowne!

I zasypia przy nim.
A potem 'brutalne przebudzenie' - te ich speszone i przestraszone miny, na widok Ojca Majki. A ona tama wtulona w niego
I ogólnie to strasznie mi się nie podoba podejście Chojackiego do Pawła. Traktuje go tak z góry... Jakby on był wszystkim, a Paweł niczym. Totalnie nie rozumiem takiego podejścia do drugiego człowieka. No alee... Taki miał charakter. Ciężki charakter.
A jeszcze co do spojrzeń i uśmiechów Janka - mnie się wydaje, że on po prostu od samego początku sugerował Pawłowi, że Majka jest dziewczyną dla niego

Żeby zaczął działać... I o nią zawalczył

Czyli na dziś kończymy oglądanie, tak?
To ja pięknie dziękuję za miły i cudowny wieczór - w Waszym towarzystwie i ze scenkami Majkowo&Pawełkowymi nie mógłby być inny

Dziękuję