Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 97129 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #285 dnia: Styczeń 14, 2014, 21:32:56 »
Wiedziałam, że ona stchórzy  ::) Boże, jakie to jest beznadziejne. Tu mu odmawia, a po 40-tce będzie mu zawracać głowę. Po co?
Ale Pawełek też chyba poczuł ulgę, co przemawia za tym, że sypia z nią od czasu do czasu dla sportu  ::)
Beznadzieja...chociaż przyznać trzeba, że napięcie było, oj było. Bynajmniej nie dlatego, czy zdąży przyjechać do szpitala przed śmiercią, ale przed tym zanim Magda się rozmyśli. A potem to już w ogóle  <boi_sie>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #286 dnia: Styczeń 15, 2014, 07:14:01 »
A tak poza tym - eMka to już nie serial obyczajowy, mający w zamyśle odzwierciedlenie życia typowej, statystycznej polskiej rodziny. Teraz, to już coś pod cyrk Monty Pythona podchodzi ::) Wątek za wątkiem to czysty absurd.
Zgadzam się. Serial ten już żadnych emocji we mnie nie wzbudza poza niepohamowanym śmiechem :)

Cytuj
Janka gotowa była jechać na kraniec świata, obrabować obcych ludzi z majątku, aby siostrę ratować teraz kręci aby jej faceta zgarnąć dla siebie. Na dodatek mając na uwadze wspomniane poświęcenie, widz sądzić mógłby, że łączy je ogromna więź siostrzana, a tu nawet jedna drugiej się nie zwierza, skryte są jak nie wiem co - oto Eryka prawie się topi, poznaje przy tym takie ciacho, że ślinka na jego widok leci, spać po nocach nie może, z sentymentem i nadzieją miejsce spotkania nawiedza, nawet akcję poszukiwawczą chce rozpocząć i co? ani słówkiem nie piśnie, siostrze się nie pochwali? Jakieś chłodne te ich stosunki siostrzane.
Kolejny nielogiczny wątek. Nie pierwszy i nie ostatni.
Janki nie znosiłem od samego początku i nic tego nie zmieni. Od początku było widać, że jest wyrachowana, perfidna i wredna po prostu.

Cytuj
Kolej na Martusię, Matkę Polkę, która całe życia trzęsła się nad synalkiem, teraz kiedy ten potrzebuje pomocy jak chyba nigdy, ta odstawia go na tor boczny i przesiaduje w szpitalu z bądź co bądź obcym facetem. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby Łukasz targany wyrzutami sumienia, ogromnym poczuciem winy chciał samobójstwo popełnić (już pytania sobie zadaje "dlaczego nie ja?"). Nikt z nim nie rozmawia, nie wspiera go <zniecierpliwiony>
Ano właśnie. W tej chwili powinna się skupić na Łukaszu bo widać, że chłopak przeżywa. No i w końcu to jej syn, nad którym całe życie "rozbijała namiot" żeby uchronić go od trosk i zła. A teraz.... brak słów.

Cytuj
Następnie ciąg zdarzeń: Madzi serducho wysiada - jest umierająca - Paweł i oświadczyny - jeszcze tego samego dnia Madzia "dostaje" nowe serce ::). Jeśli jeszcze dołożą, że: jest nowe serce - Ala i Paweł się rozstają - Madzia zwraca słowo Pawłowi - zdrowieje i wyjeżdża do Mombasy, czy innego licha - Paweł zostaje sam..., to normalnie proponuję zgłosić serial do Złotych Globów w kategorii "serialowe dno".
Albo spotyka kolejnego żonatego faceta z cyklu "wiesz.... wspaniały seks" :D :D :D
Nie zdziwiłbym się. Bo ich ślubu - jak to wcześniej pisałem - nijak nie widzę. Coś się wydarzy.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"