2/3 obsady to trójkąty.
Nieźle.
Faktycznie.
Poza Zosią nieładnie potraktowali też Lenkę. Z jakiego powodu Basia, która w serialu jest bądź co bądź od niedawna, ma w czołówce swoje miejsce, natomiast dzieciaki najważniejszych postaci nie? Jest bardziej przebojowa?

Jak dla mnie mogliby wszystkich poniżej 18 po prostu przedstawić w jednej scenie i tyle. Albo co za problem wstawić Anię i Łukasza do Marty i Andrzeja czy Lenkę do Kingi i Piotrka itd.?
Braku Marysi też nie rozumiem. Skoro wraca po tak długim czasie to chyba na dłużej a nie 'chyba i przelotem'?
Chyba jestem jedyną osobą, której Agnieszka nie doprowadza do pasji.

Szczerze to wolałabym Tomka z nią niż znów z Gosią czy jakąś nową bohaterką. W ostateczności mógłby być samotnym ojcem...