Autor Wątek: Zwierzęta  (Przeczytany 33478 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #105 dnia: Wrzesień 16, 2013, 10:46:43 »
Zwierzęta oczywiście darzę większym uczuciem niż ludzi. Wiadome :)
Są to biedne stworzenia o które właśnie CZŁOWIEK musi zadbać.
Nie przesadzaj. Zwierzęta są na Ziemi o wiele dłużej niż rasa ludzka i jakoś sobie radziły i radzą. Szczególnie, że taka powszechna świadomość "praw zwierząt" jest znana stosunkowo od niedawna (biorąc pod uwagę wiek naszej planety).
Nie można mówić, że bez człowieka zwierzęta by sobie nie poradziły :)

A mój chomik się starzeje. Cóż, przeżył już ponad rok, Jak wcześniej już o tej 18-19 wyłaził ze swojej chatki i zasuwał po "kołowrotku" tak teraz wychodzi w sumie już na krócej, głownie śpi i śpi. Chory nie jest, wygląda dobrze, ma apetyt i tak dalej. Tylko chyba już "pesel" mu dokucza :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #106 dnia: Wrzesień 16, 2013, 11:39:43 »
Pokażę Wam cuda, które zadomowiły się w moim ogrodzie. Mamusia z pięcioma maluszkami :)

Trzeba przyznać, że nigdy nie widziałam rodziny jeży. Niesamowity widok.

Offline Ami

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 55
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #107 dnia: Wrzesień 18, 2013, 10:43:02 »
Tak, niesamowity widok. Maluszki są prześliczne :) Od kilku dni są wręcz niezauważalne. Chyba podchodzę o złych porach.

Offline Łukasz

  • Forumowy Informatyk
  • *****
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #108 dnia: Kwiecień 16, 2014, 22:34:51 »
Kocham zwierzęta. Moja przygoda z nimi rozpoczęła się gdy byłem małym chłopcem. W moim domy były dwa żółwie. pamiętam jak one chodziło po podłodze.  :hahaha: Następnie były rybki. Cóż piękna sprawa zawsze godzinami wpatrywałem się w nie i obserwowałem jak sobie pływają. Później była papuga Nimfa "Kuba" co to był za ptak... Był bardzo przywiązany do domowników, gdy jedliśmy obiad przylatywał do nas. Bardzo dużo mam z nim wspomnień. Później była suczka rasa Owczarek Nizinny - PONY. Później były małe pieski. W kolejce był już kot "Pusia" Cudna kotka, brat znalazł go na ulicy i przyprowadził do domu. I tak oto została domowniczką, aż do teraz. Jest ona rasy europejskiej. Ostatnim zwierzęciem w kolejności jakim miałem to parka papużek Rozelle Białolice. Były to piękne ptaki bardzo kolorowe i głośne. Nie musiałem budzika nastawiać.  <smiech> Aktualnie została mi tylko kotka wspomniana wyżej.