Dyskutujesz.pl

Film, teatr, muzyka, książki... => Aktorzy i aktorki => Wątek zaczęty przez: Inka w Maj 26, 2012, 18:15:07

Tytuł: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Inka w Maj 26, 2012, 18:15:07
Meryl Streep jest bez wątpienia ikoną kina naszych czasów. Uznaje się ją na najwybitniejszą aktorkę amerykańskiego kina. 22 czerwca skończy 63 lata. Wszechstronnie utalentowana, doskonale śpiewa. Zagrała demoniczną szefową pisma o modzie, byłą żonę mającą romans z byłym mężem, premier Wielkiej Brytanii, kobietę, która przeżyła pobyt w obozie koncentracyjnym, przykładną matkę i żonę, która oddaje się uniesieniom z nowo poznanym fotografem. Podejrzewam, że potrafi wszystko zagrać. 
Jak dla mnie "Meryl Streep mogłaby zagrać Batmana i byłby to dobry wybór."  :th_0girl_dance:
Już na studiach dziekan powiedział, że jest skazana na sukces. W 1977 roku zadebiutowała w telewizyjnym filmie ?The Deadliest Season?. Otrzymała 3 Oscary: za Wybór Zofii, Sprawę Kramerów i Żelazną Damę. Jest chyba rekordzistką, jeśli chodzi o nominacje i nagrody aktorskie. Gdyby ktoś nie kojarzył (podejrzewam, że mało takich osób jest ;)) wklejam kilka zdjęć.
 
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg22.otofotki.pl%2Fobrazki%2Fab789_410456_large.jpg&hash=4f23a38121bde91114d71bbcf1ee7d91) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg22.otofotki.pl%2Fobrazki%2Fol146_425386_10150690588722184_322965817183_11561884_700980006_n_large.jpg&hash=2cdf96a40550ed5d4eb3d21905a15ecd) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg22.otofotki.pl%2Fobrazki%2Fex282_485777_10150838829182184_322965817183_12048628_1279106414_n_large.jpg&hash=70f263f0ee98ccd64c03b19aff3ea3dd) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg22.otofotki.pl%2Fobrazki%2Fte309_546178_334331046636144_255794484489801_791115_1872377403_n_large.jpg&hash=0679951c73cdaed741de950cd57964b7) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg22.otofotki.pl%2Fobrazki%2Fen152_kinopoisk.jpg&hash=6f375e6167ffb44d2702169c4548b81e) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg22.otofotki.pl%2Fobrazki%2Fdd216_Meryl-Streep_large.jpg&hash=645b146a06b13cb7fd47643bee0a8c84)

Mnie kojarzy się przede wszystkim z normalnością. Szanuję ją ogromnie za to, jaką jest aktorką, ale chyba bardziej za to, jakim jest człowiekiem. Mimo swojej ogromnej kariery pozostała normalną kobietą. Zero skandali, 4 dzieci, jeden mąż od ponad 30 lat. Jest sympatyczna, taka ciepła. Ma specyficzny typ urody, ale nie rozumiem, dlaczego trafia do rankingów najbrzydszych aktorek. Dla mnie jest taka dojrzale naturalna.  :) Na zdjęciu z Żelaznej Damy jest strasznie podobna do mojej babci, nawet okulary ma podobne.  ;)
Zapraszam do wymiany zdań.  :)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 26, 2012, 18:24:29
Najlepsza chyba w Silkwood i Sprawie Kramerów, przynajmniej jak dla mnie. W ogóle to od tego drugiego filmu zaczęła się moja przygoda z nią, jakieś 20 lat z hakiem temu.

Widziałam chyba większość filmów z Jej udziałem, w tym takie, które już pamiętam jak przez mgłę, jak np. Pocztówki znad krawędzi. No ale filmy Nicholsa mają do siebie, że zobaczyć je, kiedy by się chciało jest...no ciężko.

Widziałam ją też u Woody'ego Allena w "Manhattanie", drugoplanowa ale urocza rólka - jeżeli można w ogóle nazwać uroczą rolę byłej żony bohatera piszącej, w ramach zemsty na nim, książkę o ich małżeństwie z pikantnymi szczegółami. Ale, mimo że jeszcze młodziutka Meryl, to już można powiedzieć, że zapowiadała się jej wielka kariera. Zresztą w tym samym roku powstał obraz, który przyniósł jej Oscara czyli "Sprawa Kramerów"  :)

To dla niej dzielnie znoszę ponad dwie godziny Pożegnania z Afryką (bo jak dla mnie ten film tyle nie znaczy w kwestii fabuły, co w kwestii obsady; poza tym lubię połączenie Streep - Redford). No i jest jeszcze: Ze śmiercią jej do twarzy , film mi się nie przestaje podobać i Streep zdecydowanie najlepsza.

Do Mamma Mia podeszłam z rezerwą, film mnie nie zachwycił ani nie rozczarował, podobnie Meryl, a Domu dusz albo nie oglądałam albo zupełnie nie pamiętam. Kompletna pustka.


A teraz pytanie: Kto widział Żelazną Damę i jakie ma odczucia...po tym filmie i po tej roli?
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Inka w Maj 26, 2012, 19:17:32
A teraz pytanie: Kto widział Żelazną Damę i jakie ma odczucia...po tym filmie i po tej roli?

Widziałam kilka razy, nie ze względu na cały film, ale głównie przez Meryl. Podejrzewam, że gdyby nie ona, film nie odniósłby większego sukcesu. Scenarzyści nie pokazali w pełni zgodnej z rzeczywistością historii, ale przedstawili nam swoją wersję. Pokazali, ile polityka kosztowała Margaret Thatcher wyrzeczeń, głównie w sferze rodzinnej. Słyszałam, że jej rodzina podeszła dość sceptycznie do tego filmu i nie była zadowolona. Film nie jest jej biografią, ale stara się w jakimś stopniu pokazać kontrowersje związane z jej osobą. Za kreacje aktorskie ogromny plus, ale reszta pozostawia wiele do życzenia.
A Oscar dla Meryl w pełni zasłużony. Kreacja aktorska była genialna. Sposób mówienia, gesty, mimika- dla mnie wszystko na miejscu.  :)

A czy ktoś z was ma zamiar wybrać się do kina na Great Hope Springs?
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Maj 26, 2012, 21:52:39
To chyba nie jest dobry czas na pisanie wypowiedzi o Meryl, bo moją głowę zaprzątają inne sprawy, ale postaram się powiedzieć krótko i na temat a w sierpniu, jak już nic poważnego nie będzie mnie rozpraszało, wypowiem się więcej.

Meryl uwielbiam. Jakikolwiek nie byłby film, czy dobry, czy zły, to każdy zobaczyć muszę, bo nie umiem przejść obok filmu z Meryl obojętnie. Jak dla mnie jest wspaniałą aktorką, Inka właściwie powiedziała wszystko, pod czym mogłabym się podpisać obiema rękoma.

Mnie kojarzy się przede wszystkim z normalnością. Szanuję ją ogromnie za to, jaką jest aktorką, ale chyba bardziej za to, jakim jest człowiekiem. Mimo swojej ogromnej kariery pozostała normalną kobietą. Zero skandali, 4 dzieci, jeden mąż od ponad 30 lat. Jest sympatyczna, taka ciepła.

Dokładnie, z przyjemnością słucha się wielu wywiadów, w których jest zwykłą kobietą. Wielu z "aktorów" mogłoby się od niej tego nauczyć.

Co do "Żelaznej Damy"... W dużej mierze znów zgadzam się z Inką. Tak naprawdę nie do końca zrozumiałam, co reżyserka i scenarzystka chciały pokazać w tym filmie. Niby wszelkie przeciwności, z którymi musiała się zmierzyć w swojej politycznej karierze, z drugiej strony wątek współczesny, pokazujący cierpienie i niezrozumienie starszej osoby. Jak dla mnie drugi wątek przytłoczył całą resztę i dlatego nie wiedziałam na czym się skupić. Czy tak naprawdę współczuć jej, że tak wiele musiała poświęcić w drodze na Downing Street, czy, że w końcu została praktycznie sama ze swoją starością... I tak właściwie obraz schorowanej Tatcher dominuje nad scenami z przeszłości, które ukazują kluczowe momenty w jej życiu. Całość odbioru filmu ratuje rola Meryl. Gdyby nie ona, ten film nie wywarłby na mnie większego wrażenia. Meryl doskonała, nie tylko zmierzyła się z rolą gwiazdy polityki, ale także z rolą schorowanej starszej pani. Szczególnie to drugie wcielenie chwyta za serce. Tatcher ledwie powłóczy nogami, trudność sprawia jej wypowiedzenie zdania w całości, ale tak naprawdę w niektórych gestach nadal pozostaje Żelazną Damą. I to jest fenomen tej roli. Dlatego jestem zdania, że nikt inny nie nadawał się do tej roli jak Meryl i Oscar w pełni zasłużony.

Tak właściwie wszystkie role Oscarowe, zasługiwały na nagrodzenie. Warto zobaczyć każdy z tych filmów, mówiąca po polsku Meryl - genialna  :wub:

Do Mamma Mia podeszłam z rezerwą, film mnie nie zachwycił ani nie rozczarował, podobnie Meryl, (...)

To ja się akurat wypowiem, bo ja zwariowałam na punkcie tego filmu. Wiem, dziwna jestem i czasem mi tak odbija. Jak pierwszy raz oglądałam, a to było całkiem niedawno, nie wiedzieć czemu tak późno, to od razu się zakochałam. Moja mama patrzyła na mnie jak na wariatkę. Widocznie mam dziwne poczucie humoru, bo śmiałam się od pierwszej do ostatniej minuty. Komentarz mojej mamy do filmu: "Stare dziadki wzięły się za musical" Ja bym chciała mieć tyle energii w wieku Meryl ile ona miała na planie tego filmu, co było widać w każdej scenie. Uwielbiam filmy z planu zdjęciowego, widać, że wszyscy się dobrze bawili.

Ukochana piosenka, tak samo z resztą jak każda inna wykonywana przez Meryl w tym filmie:
http://www.youtube.com/watch?v=VRZQCdYqNoY

A czy ktoś z was ma zamiar wybrać się do kina na Great Hope Springs?

Jak zobaczyłam zwiastun, to jestem przekonana, że się na niego wybiorę. Połączenie: Meryl Streep i Tomy Lee Jones to musi być dobre!
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Inka w Maj 27, 2012, 14:57:07
Jean, ja po obejrzeniu Mamma Mia też dostałam bzika.  smilie_girl_299 Do tej pory w wolnej chwili oglądam jakieś urywki. Znam chyba cały film na pamięć, piosenki też.   :th_0girlchant:
Oglądałam kiedyś reportaż o kręcenie tego filmu i muszę powiedzieć, że w wieku Meryl będę chciała mieć tyle energii i wigoru.
Ze zwiastunów Great Hope Springs wynika, że będzie to coś podobnego to To skomplikowane, tylko bez rozwodu małżonków. Kiedy zobaczyłam Meryl siedzącą z bananem przy pralce- padłam.  :laie_67:
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Maj 27, 2012, 15:30:07
Jean, ja po obejrzeniu Mamma Mia też dostałam bzika.  smilie_girl_299 Do tej pory w wolnej chwili oglądam jakieś urywki. Znam chyba cały film na pamięć, piosenki też.   :th_0girlchant:
Oglądałam kiedyś reportaż o kręcenie tego filmu i muszę powiedzieć, że w wieku Meryl będę chciała mieć tyle energii i wigoru.

Już się bałam, że tylko ja mam takiego bzika na punkcie tego filmu, ale całe szczęście nie jestem sama. Film znam na pamięć, każde słowo, każdą nutę piosenki. Uwielbiam Meryl w tej roli a w połączeniu z Brosnanem, cudo!  smilie_girl_321

Ze zwiastunów Great Hope Springs wynika, że będzie to coś podobnego to To skomplikowane, tylko bez rozwodu małżonków. Kiedy zobaczyłam Meryl siedzącą z bananem przy pralce- padłam.  :laie_67:

Dokładnie, ta scena najbardziej mnie przekonała, że ten film trzeba będzie zobaczyć  smilie_girl_101
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Inka w Czerwiec 05, 2012, 21:43:17
Coś mi się wydaje, że za rok Meryl może fatygować się po 4 statuetkę oscarową. Jeśli ktoś nie wiem czemu- chodzi mi o  to, że ma wcielić się w rolę żony Richarda Nixona, Marthy Mitchell. Do tego Annette Bening razem z nią = raj dla mnie.  ;D Jeśli w ogóle film ukaże się, będę z wielką nadzieją czekać na nominację.  ;)
A tymczasem wpisuję Wam kilka ciekawostek o Meryl z różnych źródeł.   :th_0girl_dance:
 
1. We wrześniu 1999 Entertainment Weekly wybrał ją najlepszą współczesną aktorką. Streep wyprzedziła Michelle Pfeiffer.
2. Do roli w Koncercie na 50 Serc specjalnie przez 8 tygodni, po 6 godzin dziennie, uczyła się grać na skrzypcach.
3. 16 września 1998 roku otrzymała swoją gwiazdę w alei sław w Hollywood.
4. Magazyn Empire w październiku 1997 roku umieścił ją na 24 miejscu listy 100 największych gwiazd kina wszechczasów.
5. Ma czwórkę dzieci: syna Henry'ego oraz trzy córki: Mary, Grace i Louise.
6. Była zaręczona z aktorem John'em Cazale.
7. Zanim stała się sławna pracowała jako kelnerka w hotelu Somerset w Somerville w stanie New Jersey.
8. W szkole średniej była cheerleaderką.
9. Otrzymała najwięcej nominacji do Oscara.
10. Boi się helikopterów.
11. Ukończyła Yale University. Studiowała dramat.
12. Jej wymiary: 86B-66-91.
13. Jej mąż, Donald (Don) jest rzeźbiarzem.
14. Ma 168 cm wzrostu.
15. W całej jej karierze odrzucono ją tylko do dwóch ról: Patsy Cline w Słodkich Marzeniach, którą ostatecznie otrzymała Jessica Lange i pani Kenton w Okruchach Dnia, którą ostatecznie otrzymała Emma Thompson.
16. Razem z Goldie Hawn brała pod uwagę zagranie duetu w filmie Thelma i Louise. (Swoją drogą, z chęcią obejrzałabym taki duet. ;))
17. Miała zagrać tytułową rolę w filmie Evita.
18. John Waters wyznał w jednym z wywiadów, że bardzo zależało mu, aby zagrała rolę Sylvii Stickles w zwariowanej komedii Apetyt na seks, jednak nigdy nie złożył jej konkretnej oferty. (Nie wyobrażam sobie Meryl jako aż tak wyuzdanej kobiety. :D)
19. Proponowano jej rolę matki Niny w filmie Czarny Łabędź, lecz ją odrzuciła.
20. Była brana pod uwagę do roli Victorii w filmie RED.
21. Pierwotnie miała wcielić się w Zofię Tołstoj w filmie Ostatnia stacja.
22. Zastanawiano się nad powierzeniem jej roli Catwoman w filmie Powrót Batmana - Tim Burton uznał jednak, iż należy zatrudnić młodszą aktorkę.
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Czerwiec 07, 2012, 09:22:14
Nie tak dawno obejrzałyśmy z mamą film pt. "To skomplikowane".
Po czym uznałyśmy, że fajnie byłoby wgłębić się w dorobek artystyczny Aktorki. ;)
I tak co jakiś czas oglądam jakiś film z udziałem Meryl.
Jak na razie widziałam: To skomplikowane, Wieczór, Transfer, Wątpliwość i Godziny.
Może nie jest tego za dużo, ale wszystkie filmy uważam, za wartościowe i świetne!
Meryl, bez wątpienia umie wcielić się w każdą kreację, jest majstersztykiem w każdym calu!
Uwielbiam Ją oglądać na dużym, czy też małym, szkalnym ekranie. :D Ot co.
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Inka w Czerwiec 07, 2012, 21:18:51
Nie tak dawno obejrzałyśmy z mamą film pt. "To skomplikowane".

I jak wrażenia?
Ja po obejrzeniu oszalałam na punkcie duetu Streep-Baldwin. Nieziemska chemia między nimi. Szczerze mówiąc, liczyłam na inne zakończenie, ale scenarzyści zostawili widzom pole do popisu. A z moją wyobraźnią to było dużo zakończeń, w tym najbardziej mnie satysfakcjonujące, czyli Jane i Jake znowu razem.  ;)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 08, 2012, 23:37:17
To może i ja powiem coś od siebie odnośnie "To skomplikowane"  smilie_girl_321

Jak każdy film z Meryl, ten również jest wyśmienity. O poważnych sprawach z przymrużeniem oka, pełny humoru, ale przede wszystkim nieprzewidywalny.
Szczerze mówiąc, liczyłam na inne zakończenie, ale scenarzyści zostawili widzom pole do popisu. A z moją wyobraźnią to było dużo zakończeń, w tym najbardziej mnie satysfakcjonujące, czyli Jane i Jake znowu razem.  ;)

Dokładnie. Miałam takie same odczucia po obejrzeniu. Też w pierwszym momencie liczyłam na wielki powrót byłego męża, można powiedzieć "męża marnotrawnego". Z drugiej jednak strony, to otwarte zakończenie dało mi do myślenia i doszłam do wniosku, że Jake był jednak takim "dużym dzieckiem". Dobrze Jane wyczuła, że to nie on zostawił Agness, tylko ona jego. Dlatego nie umiem się jednoznacznie określić, które rozwiązanie byłoby najlepsze: czy Jane i Jake czy jednak Jane i Adam. Rozwiązanie scenarzystów było chyba najrozsądniejsze.

Ja po obejrzeniu oszalałam na punkcie duetu Streep-Baldwin. Nieziemska chemia między nimi.

Tu znów muszę się zgodzić. Niesamowicie przekazana siła uczucia i namiętności. Najmniejsze spojrzenie, najmniejszy gest sprawiają, że tej pary nie da się nie lubić, nawet z jej "wybrykami".  Biedny w tym wszystkim ich przyszły zięć.  smilie_girl_101

Ja również od razu oszalałam na punkcie tego duetu, ale dochodzę do wniosku, że dokładnie tak samo było w przypadku duetu Meryl z: Brosnanem, Redfordem, Hoffmanem, Eastwoodem itd. Wydaje mi się, że to zasługa Meryl, że tak wspaniale wchodzi w rolę i kogokolwiek by nie grała, z kimkolwiek by nie grała, to i tak chwyta za serce (niczego Panom nie ujmując, bo oni przecież równie wspaniali jak Meryl)  smilie_girl_307 I mam wrażenie, że duet z Tommy Lee Jones'em również bardzo szybko mnie przekona do siebie. Już się nie mogę doczekać.
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Inka w Czerwiec 17, 2012, 11:46:52
Biedny w tym wszystkim ich przyszły zięć.  smilie_girl_101

W sumie to w przyszłości fajnie byłoby mieć takiego zięcia.  :th_girl_haha:
Z kim Meryl by nie grała, z pewnością stworzy z nim genialny duet. I też się nie mogę doczekać jej w roli żony Tommy'ego Lee Jonesa.
I czekam na 2013, żeby móc obejrzeć ją w roli żony Nixona.  :)

Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 19, 2012, 17:26:30
Coś ta Meryl ostatnio ma szczęście do filmów opartych na faktach (tak to może określę). A to film o brytyjskiej premier a to znowu afera Watergete.
A jeśli chodzi o duety to zdecydowanie z Redfordem smilie_girl_321
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Lipiec 10, 2012, 14:11:06
Przyznam się szczerze, że mało widziałam filmów z tą aktorką, ale nasuwa mi się teraz "Diabeł ubiera się u Prady.
Stworzyła świetną kreację okrutnej szefowej w tym filmie, już myślałam, że do końca nie jest taka zła, że to życie ją stawia przed takimi, a nie innymi wyborami i w konsekwencji decyzjami, jednak końcówka pokazała swoje ;)
O tak! Miranda była świetna ;)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Inka w Lipiec 20, 2012, 13:44:41
Przyznam się szczerze, że mało widziałam filmów z tą aktorką, ale nasuwa mi się teraz "Diabeł ubiera się u Prady".
Stworzyła świetną kreację okrutnej szefowej w tym filmie, już myślałam, że do końca nie jest taka zła, że to życie ją stawia przed takimi, a nie innymi wyborami i w konsekwencji decyzjami, jednak końcówka pokazała swoje ;)
O tak! Miranda była świetna ;)

Świetna to mało powiedziane  :th_0girl_dance: . Już chyba kultowe stało się jej 'That's all...' i sznurowanie warg. Film oglądałam kilkanaście razy. I mam zamiar obejrzeć nieraz.
Niedawno na Polsacie leciał film "Sprawa Kramerów". Ktoś z Was oglądał? Co o nim sądzicie?
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Wrzesień 14, 2012, 21:09:08
Dziś do polskich kin zawitał film: "Dwoje do poprawki" (Hope Springs). W końcu się doczekałam. Gdyby nie to, że miałam dzisiaj pojechać do domu i w ostatniej chwili plany się zmieniły, to zapewne teraz siedziałabym w sali kinowej. Cóż, złośliwość rzeczy martwych. W przyszłym tygodniu nic nie stanie mi na przeszkodzie, żeby film zobaczyć.

Trochę zaskoczył mnie polski tytuł. Jak dla mnie mogłaby pozostać wersja angielska. Kuzynka wie, że lubię Meryl i mówi ostatnio do mnie:
M: Będzie nowy film z Meryl.
O: Wiem, "Hope Springs"...
M: Nie, jakoś: Dwoje do czegoś...
O: Taaa... Dwoje do poprawki.

Wiemy jednak, że nie zawsze tytuł polski jest adekwatny do oryginalnego.

Moje ulubione zdjęcie, nie z planu, ale z jednego z wywiadu odnośnie filmu:

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages38.fotosik.pl%2F1784%2Fe5b0b796b26dfdf5m.jpg&hash=0c1887544a72645bc98decf286129748) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e5b0b796b26dfdf5.html)

Po obejrzeniu podzielę się odczuciami.  <o_tak>
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 15, 2012, 22:48:38
Koniecznie idź obejrzeć i napisz wrażenia potem. Poczytam, tym bardziej, że raczej już nie zdążę pójść teraz do kina - chociaż mam nadzieję, że uda mi się jak z "Nietykalnymi", znalazłam miejsce, gdzie jeszcze to grali, kilka miesięcy po premierze.
Znajomi byli  na "Hope Springs" (o zaiste, co za tytuł w wersji polskiej ::)) i zachwalali, ale wiadomo im więcej różnych opinii tym lepiej, wbrew pozorom.  :D
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Inka w Wrzesień 16, 2012, 14:23:28
Ja się wybiorę na Hope Springs, ale jak już będzie spokojniej w kinach. Zresztą, większość scen obejrzałam już na youtube.  ;D I muszę powiedzieć, że zapowiada się na naprawdę dobry film.
Przewrotność Polaków w przekładaniu tytułów mnie przeraża.  ;D Hope Springs był dobry, niepotrzebnie zmienili.

A propo rozmowy z koleżanką, ja zaczęłam namawiać moją, żeby ze mną pojechała.
-No proszę, pojedź ze mną, to na serio fajny film.
-Fajny film o starych ludziach, którzy...
-Meryl Streep stara?! No, bitch, no!  :D

Ja wyszperałam swoje 2 ulubione zdjęcia.  :)
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimageshack.us%2Fa%2Fimg19%2F1214%2Fnormalhopespringsstills.th.jpg&hash=ad8469a90c032fd17f8992efac7428ee) (http://imageshack.us/photo/my-images/19/normalhopespringsstills.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimageshack.us%2Fa%2Fimg690%2F1214%2Fnormalhopespringsstills.th.jpg&hash=ac0e31b3b1dc8ced43ec42116f36fd6f) (http://imageshack.us/photo/my-images/690/normalhopespringsstills.jpg/)

Spoiler

I tak myślałam na początku, czy nie dziwnie będzie oglądać całujących się Margaret Thatcher i Agenta K. Ale nie, nie było dziwnie.  ;D
Jak mówiłam, obejrzałam na youtube po angielsku większą część. Pojawiła się scena, gdzie Kay rozmawia z tym tarapeutą, opowiada o byciu z Arnoldem. Zrobiło mi się jej tak strasznie szkoda, zaczęłam płakać jak głupia, jakbym wczuła się w sytuację Kay.
Cytuj
He is everything. But I'm... I'm really lonely. And to be with someone, when you're not really with him can... it's... I think I might be less lonely... alone.
Chyba mój ulubiony cytat z tego filmu, prawie łamiący serce, ale ulubiony.  :)
Na szczęście finałowa scena potwierdziła, że ich miłość jest wytrzymała.  :)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Październik 08, 2012, 22:18:46
Nie myślałam, że znów to powiem, ale... Zakochałam się w Meryl jeszcze raz, od nowa. Znów chwyciła mnie za serce i nie chce puścić  <szczerzy_sie> W końcu udało mi się obejrzeć "Dwoje do poprawki" i powiem, że już tytuł mnie tak nie irytuje, jak przed obejrzeniem filmu.

Po całym dniu z dzieciakami, to była najlepsza rzecz jaką mogłam sobie podarować. Półtorej godziny z Meryl <zakochany> To jest dokładnie to czego było potrzeba mojej duszy. Kolejna piękna, mądra i pełna wzruszeń opowieść. Kolejny film, w którym nie widziałam Meryl jako aktorki, tylko widziałam jej bohaterkę - Kay Soames. Uśmiech nie znika z mojej twarzy. Jest to spokojna opowieść o dojrzałym małżeństwie. Film jest zrobiony dokładnie tak, jak powinien być zrealizowany film o takiej tematyce. Bez zbędnych "ubarwień" i "atrakcji". Jak w każdej komedii były chwile śmiechu, ale przede wszystkim chwile wzruszeń. Wszystko odpowiednio wyważone. Cisza panująca na sali kinowej, była najpiękniejszą ciszą, która pozwalała na jeszcze dokładniejsze zrozumienie problemu, z jakim borykają się bohaterowie. Piękna opowieść o dojrzałości, chęci zmiany, czy tez powrotu do tego, co było, ale przede wszystkim o miłości. Opowieść o walce o miłość, walce za wszelką cenę. Opowieść ukazująca, że to co w dzisiejszych czasach bardzo modne, czyli poddawanie się, pogodzenie z losem i rozstanie, nie jest dla wszystkich odpowiednim wyjściem. Ukazująca, że warto czasem nie iść za tym co modne, ale podążać za tym co podpowiada nam serce. Do tego doskonałe zakończenie. Siedząc w sali kinowej chciałam, aby ta chwila trwałą wiecznie. I nawet jeżeli to wszystko, to filmowa fikcja, to ja wierzę w tą historię. Skłania do refleksji, nie tylko małżeństwa w wieku bohaterów, ale także młode osoby.

Meryl jak zwykle wspaniała, cudowna, po raz kolejny oddana roli w pełni. Po raz kolejny pokazuje mi, że jest królową kina. Duet z Tommy Lee Jones'em nieoceniony. Trafił do mnie w 100%. Z czystym sumieniem mogę dopisać go do listy ulubionych duetów z Meryl.

Cóż więcej dodać. Polecam! Chętnie powrócę jeszcze pewnie kilka razy do tego filmu. Po prostu genialny.

Spoiler

Pojawiła się scena, gdzie Kay rozmawia z tym tarapeutą, opowiada o byciu z Arnoldem. Zrobiło mi się jej tak strasznie szkoda, zaczęłam płakać jak głupia, jakbym wczuła się w sytuację Kay.
Cytuj
He is everything. But I'm... I'm really lonely. And to be with someone, when you're not really with him can... it's... I think I might be less lonely... alone.
Chyba mój ulubiony cytat z tego filmu, prawie łamiący serce, ale ulubiony.  :)

O tak! Bardzo wzruszający moment. I tak od tej sceny do końca filmu panują wzruszające sceny, zakończone pięknymi chwilami.

Nie chcę opowiadać całej fabuły, nie chcę psuć całego efektu tym, którzy mają w planach wizytę w kinie. Jeżeli jednak ktoś chciałaby dowiedzieć się więcej, to chętnie opowiem.  <serduszka>
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 06, 2013, 20:37:24
W ostatnim czasie można było zobaczyć aktorkę na małym ekranie w dwóch bardzo różniących się filmach. "Ze śmiercią jej do twarzy" i "Dom dusz". Pierwszy oglądałam bardzo dawno temu i choć role trzech głównych gwiazd są dowodem na to, że znakomicie czują się one w komediach (chodzi mi tu szczególnie o Streep i Willis'a, bo Hawn bardziej znana jest właśnie z takowych), to jakoś mnie nie ciągnęło do zrobienia sobie powtórki tego filmu. Drugi to już inna sprawa. Dramat "Dom dusz" oglądałam po raz drugi i za jakiś czas chętnie obejrzę po raz trzeci <szczerzy_sie>
Między innymi dla bardzo dobrej roli bohaterki tego tematu - Meryl Streep, kreującej postać Clary, której losy obserwujemy od czasów dzieciństwa aż po starość. Warto zaznaczyć, że Clarę jako dziecko grała córka Meryl.
To właśnie para - Clara (Streep) i Esteban (Irons), sprawiają, że film porusza swą emocjonalnością, niezwykłością. Dwie, zupełnie skrajne charakterologicznie postaci, a jednak darzą się miłością silniejszą niż śmierć. On - nad wyraz ambitny, dość gwałtowny, nieznoszący sprzeciwów, narzucający swoje zdanie innym, surowy.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.ofilmie.pl%2Ftest%2Fwp-content%2Fuploads%2Fhouse-of-the-spirits%2F04.jpg&hash=db67f6d65a25dfb15c603e01c3f15401)

Ona - serdeczna, ciepła, ufna, czasem zdawałoby się nawet, że zbyt naiwnie patrząca na świat, roztaczająca wokół siebie niemal aurę anielskości. Streep bardzo dobrze udało się stworzyć taką postać. Dość oszczędną w słowach (bohaterka żyje jakby we własnym świecie), ale ogromnie oddziaływującą na otoczenie samą sobą: spojrzeniem, uśmiechem, czy eteryczną sylwetką (stąd skojarzenie z aniołem). Niewątpliwie duże znaczenie ma tu także to, że Clara posiada dar przewidywania przyszłości, odczuwa też obecność duchów, osób zmarłych, a zdarza się, że siłą woli potrafi poruszać przedmioty. Umiejętność ta, to element tzw realizmu magicznego, z którego słynęły powieści Isabel Allende, a jedna z nich - "Dom duchów" - stała się właśnie kanwą omawianego filmu.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.ofilmie.pl%2Ftest%2Fwp-content%2Fuploads%2Fhouse-of-the-spirits%2Ffoto2.jpg&hash=b99ceb6a3da1dfed2997b367018dade9)


Drugi bardzo dobry duet stworzyła w tym filmie z Glenn Close. I znów konfrontacja aktorska dość ciekawa. Clara emanuje miłością na wszystko, co ją otacza, Ferula dramatycznie łaknie miłości, choćby jej malutki łyczek. I Streep i Close są w relacjach swoich bohaterek niezwykle wiarygodne.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.ofilmie.pl%2Ftest%2Fwp-content%2Fuploads%2Fhouse-of-the-spirits%2F06.jpg&hash=5126ca98305b7a551747c8bbde429aef)

To tyle tytułem wstępu, bo nie ukrywam, że chętnie bym sobie na temat Streep i Clary porozmawiała <szczerzy_sie>
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 29, 2013, 21:12:51
13 lutego na kanale "alekino" będzie można obejrzeć kolejne wcielenia Streep i Irons. Para gra w bardzo udanej adaptacji powieści Johna Fowlesa "Kochanica Francuza". Kiedyś oglądałam i muszę stwierdzić, że to naprawdę magiczna opowieść o zakazanej miłości.
Film kostiumowy - 5 nominacji do Oscara, Złoty Glob dla Meryl Streep. A jakże! <usmiech>

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fi.imgur.com%2F9uSjG.jpg&hash=1a2a40cd2254b18affc8aaa0e9995d92)

Godzina emisji: 20.10
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Luty 26, 2013, 18:01:38
El, przepraszam, że dopiero dziś...

To tyle tytułem wstępu, bo nie ukrywam, że chętnie bym sobie na temat Streep i Clary porozmawiała <szczerzy_sie>

Ależ proszę bardzo!  <ok>

Z "Domem dusz" miałam okazję zapoznać się podczas minionych świąt Bożego Narodzenia. Od dawna chciałam zobaczyć ten film, jednak nie miałam takiej okazji. Gdy dowiedziałam się o emisji, nie mogło być inaczej - wieczór spędziłam przed telewizorem. Udało mi się również namówić mamę na wspólne oglądanie i jak ja była zachwycona. Z pewnością jeszcze kiedyś wrócę do tego filmu.

Warto zaznaczyć, że Clarę jako dziecko grała córka Meryl.

Nawet gdyby ktoś nie wiedział tego faktu, to od razu domyśliłby się jaką zastosowano tu sztuczkę. Córka bardzo podobna do Meryl, co spowodowało, że wszystko wyglądało całkiem realistycznie, jakby ekipa twórców filmu rzeczywiście przeniosła się w czasie i zrealizowała odpowiednie sceny w przeszłości. Ogromny plus za taki pomysł.  <brawo>
Tu potwierdzenie:
klik (http://1.bp.blogspot.com/-vScQUqsgOm4/T9KJOU9ftaI/AAAAAAAADDw/WFaQO9lQ-NE/s640/600full-the-house-of-the-spirits-screenshot+(1).jpg)

Trzeba przyznać, że Grace jest bardzo do matki:
klik (http://d3rm69wky8vagu.cloudfront.net/article-photos/large/1.157544.jpg)

Ale do rzeczy...  <haha>

To właśnie para - Clara (Streep) i Esteban (Irons), sprawiają, że film porusza swą emocjonalnością, niezwykłością. Dwie, zupełnie skrajne charakterologicznie postaci, a jednak darzą się miłością silniejszą niż śmierć.

Patrząc na to małżeństwo można się długo zastanawiać, jak to się stało, że przeżyli ze sobą tyle lat. Mimo wielu przeciwności, potrafili znaleźć drogę do szczęścia, nie poddali się złemu losowi. Ich małżeństwo wydaje się czasem nierealne, a jednak! Udało im się wszystkiemu sprostać, choć nie było łatwo. Zgodzę się, ze była to miłość silniejsza niż śmierć. Aktorzy doskonale stworzyli parę o bardzo emocjonalnych i niejednoznacznych relacjach. On - pełen energii, porywczy, nieprzejednany. Ona - mówiąca więcej spojrzeniem i swoim milczeniem, niż słowami. W tym związku jest tak wiele emocji, że nie sposób jest się nudzić.

Drugi bardzo dobry duet stworzyła w tym filmie z Glenn Close. I znów konfrontacja aktorska dość ciekawa. Clara emanuje miłością na wszystko, co ją otacza, Ferula dramatycznie łaknie miłości, choćby jej malutki łyczek. I Streep i Close są w relacjach swoich bohaterek niezwykle wiarygodne.

Duet doskonały! Ferula jest mroczna, tajemnicza i przy tym bardzo wyrazista. Kreacja Close fantastyczna. Sceny z jej udziałem mogą powodować dreszczyk emocji. Clara zawsze ubrana w jasne stroje, Ferula w czerni. Idealny kontrast.

Wrócę jeszcze kiedyś do "Domu dusz"! Polecam każdemu, kto jeszcze nie widział.

Jeżeli chodzi o Meryl współcześnie, podsyłam linki do kilku zdjęć z Gali Oscarowej. Wręczała Oscara w kategorii "Najlepszy aktor" Danielowi Day-Lewis'owi za rolę w filmie "Lincoln". Meryl jak zawsze zjawiskowa:
klik (http://landlordrocknyc.files.wordpress.com/2013/02/meryl-streep-oscars-2013-best-actor-presenter-01.jpg) klik (http://static.indianexpress.com/pic/uploadedImages/bigImages/B_Id_360082_oscar_embarassing_moments.jpg) klik (http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2013/02/25/article-2284076-1843BEF6000005DC-469_634x602.jpg) klik (http://i1.cdnds.net/13/09/300x450/movies-oscars-daniel-day-lewis-meryl-streep.jpg) klik (http://cdn02.cdn.justjared.com/wp-content/uploads/headlines/2013/02/meryl-streep-oscars-2013-best-actor-presenter.jpg) klik (http://i1.cdnds.net/13/09/618x600/movies-oscars-daniel-day-lewis-meryl-streep.jpg)

Po gali, znalezione gdzieś w internecie: "To nie Meryl otwiera kopertę. To koperta otwiera się dla Meryl"  <haha>
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Luty 26, 2013, 21:20:04
Meryl jest jak wino... Im starsza tym lepsza i piękniejsza. Nie no zawsze była wspaniała.
Podobną kreację miała w tamtym roku, ale przyznam, że dobrze jej w odcieniach złota :D W ogóle nie dość, że fantastyczna aktorka, to jeszcze kobieta z klasą.

Mam wielką słabość do tej aktorki. Co prawda widziałam mało filmów z jej udziałem, ale wiele, wiele, wiele lat temu obejrzałam ten najważniejszy dla mnie i po prostu się zakochałam. Zresztą do dziś uważam "Dom dusz" za mój ulubiony film i za jeden z lepiej zrealizowanych w historii kina.
Clara zagrana przez Meryl była jakby aniołem stąpającym po ziemi. Oglądając miałam wrażenie, że widzę niezwykle wrażliwą, mistyczną, chodzącą ponad ziemią postać. Jasność bijąca od Clary, którą pokazała nam Meryl była niesamowita.
Cytuj
Patrząc na to małżeństwo można się długo zastanawiać, jak to się stało, że przeżyli ze sobą tyle lat. Mimo wielu przeciwności, potrafili znaleźć drogę do szczęścia, nie poddali się złemu losowi. Ich małżeństwo wydaje się czasem nierealne, a jednak! Udało im się wszystkiemu sprostać, choć nie było łatwo. Zgodzę się, ze była to miłość silniejsza niż śmierć. Aktorzy doskonale stworzyli parę o bardzo emocjonalnych i niejednoznacznych relacjach. On - pełen energii, porywczy, nieprzejednany. Ona - mówiąca więcej spojrzeniem i swoim milczeniem, niż słowami. W tym związku jest tak wiele emocji, że nie sposób jest się nudzić.
Podpisuję się pod tym obiema łapkami....
Żałuję tylko, że film oglądałam bardzo dawno temu i niestety nie pamiętam wielu szczegółów. Nie mogę przez to z Wami porozmawiać dokładniej...

Niemniej Dom Dusz jak i książka Dom Duchów to dla mnie dwa mistrzostwa świata i oglądałam oraz czytałam z otwartą buzią.
W filmie wrażenie na mnie zrobiła też młodziutka Winona Ryder. Pamiętam jej burzliwe relacje z ojcem. Zresztą fantastycznie pokazane.
Cytuj
Trzeba przyznać, że Grace jest bardzo do matki:
Zresztą Grace i jej siostra - obie wzięły się za aktorstwo. Za to druga siostra i brat poszli inną drogą. Chociaż ta najmłodsza to dopiero jakoś studiuje... W sumie może też jednak aktorstwo. :D
Swoją drogą to też piękne, że od lat jeden mąż, 4 dzieci... no takich rodzin to w Hollywood niewiele. :P

Bardzo lubię też Meryl w Dzikiej rzece, Diabeł ubiera się u Prady czy Mamma Mia.
Szkoda tylko, że ostatnio tworzą się coraz słabsze scenariusze... Jednak jak pojawia się taka Meryl, to każdy film jest podratowany. :D
Dla niej mogę oglądać wszystko. :)
Muszę nadrobić w końcu Sprawę Kramerów i Żelazną Damę.
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Luty 26, 2013, 21:40:31
Cytuj
Trzeba przyznać, że Grace jest bardzo do matki:
Zresztą Grace i jej siostra - obie wzięły się za aktorstwo. Za to druga siostra i brat poszli inną drogą. Chociaż ta najmłodsza to dopiero jakoś studiuje... W sumie może też jednak aktorstwo. :D
Swoją drogą to też piękne, że od lat jeden mąż, 4 dzieci... no takich rodzin to w Hollywood niewiele. :P

Z tego co wiem, to Grace skończyła historię sztuki, ale fakt zagrała już w kilku filmach i ma na koncie chyba dwa seriale. I zgodzę się, że takie małżeństwo jak państwo Gummer'owie to wyjątek!

Bardzo lubię też Meryl w Dzikiej rzece, Diabeł ubiera się u Prady czy Mamma Mia.
Szkoda tylko, że ostatnio tworzą się coraz słabsze scenariusze... Jednak jak pojawia się taka Meryl, to każdy film jest podratowany. :D
Dla niej mogę oglądać wszystko. :)

Zawsze możemy porozmawiać na temat tych filmów, skoro nie pamiętasz szczegółów z "Domu dusz". Ja te tytuły też bardzo lubię, także w razie czego wiesz do kogo się odezwać. Zgodzę się z Tobą w pełni, że jakikolwiek nie byłby scenariusz, to ja film z Meryl zobaczyć muszę. Dla mnie jest wspaniała!

Muszę nadrobić w końcu Sprawę Kramerów i Żelazną Damę.

Nadrabiaj, nadrabiaj. Oglądałam jeden i drugi, także chętnie porozmawiam sobie na ich temat  <tancze>
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 26, 2013, 22:00:50
To właśnie para - Clara (Streep) i Esteban (Irons), sprawiają, że film porusza swą emocjonalnością, niezwykłością. Dwie, zupełnie skrajne charakterologicznie postaci, a jednak darzą się miłością silniejszą niż śmierć.

Patrząc na to małżeństwo można się długo zastanawiać, jak to się stało, że przeżyli ze sobą tyle lat. Mimo wielu przeciwności, potrafili znaleźć drogę do szczęścia, nie poddali się złemu losowi. Ich małżeństwo wydaje się czasem nierealne, a jednak! Udało im się wszystkiemu sprostać, choć nie było łatwo. Zgodzę się, ze była to miłość silniejsza niż śmierć. Aktorzy doskonale stworzyli parę o bardzo emocjonalnych i niejednoznacznych relacjach. On - pełen energii, porywczy, nieprzejednany. Ona - mówiąca więcej spojrzeniem i swoim milczeniem, niż słowami. W tym związku jest tak wiele emocji, że nie sposób jest się nudzić.

Bardzo wymowne pod tym względem były sceny, gdy Clara zła na Estebana przyrzekła nie odezwać się do niego do końca życia. Chociaż "zła" to za dużo powiedziane. Ona się nigdy nie złościła. To był jej protest, obietnicę tę wypowiedziała bardzo spokojnym głosem. Wytrwała w swym przyrzeczeniu, choć nadal go kochała. Cudny był moment, gdy razem oglądali fotografie - ona rozmarzona, taka nadobna, uśmiechała się do Estebana, ale ani jednego słowa nie wypowiedziała.
A Esteban? Bardzo to przeżywał.
Ależ pięknie była pokazana ta ich późna miłość. Trueba, starszy, zniedołężniały mężczyzna, miejsca nie mógł sobie znaleźć w domu, gdy Clara umarła. A spokój go ogarnął w miejscu, gdzie byli najszczęśliwsi. W hacjendzie.

I Streep, i Irons wzruszyli mnie swą grą do łez.

A tu taki mały skrócik tej magicznej historii, najlepsze fragmenty. Jakość nie najlepsza, ale mimo wszystko zachęcić może do obejrzenia

- The House Of The Spirits - (http://www.youtube.com/watch?v=FSv14bD-SRY#)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Maj 10, 2013, 16:42:10
Jeszcze gorący trailer nowego filmu z Meryl Streep.

August Osage County Official Trailer #1 (2013) - Meryl Streep Movie (http://www.youtube.com/watch?v=9Hd_uO72h1s#ws)

Adaptacja sztuki Tracy Letts. Mroczna historia silnych kobiet z Weston, których ścieżki życiowe rozeszły się kilka lat wcześniej. Violet (Meryl Streep) cierpi na raka, niedawno też uzależniła się od narkotyków. Jej mąż, poeta Beverly (Sam Shepard), decyduje się zatrudnić dla niej opiekunkę. Niedługo po przybyciu kobiety sam znika. Rodzina jednoczy się w jego poszukiwaniach, by po kilku dniach dowiedzieć się o popełnionym przez niego samobójstwie. Kryzys zbliża rozdzielonych krewnych, sprowadzając ich do rodzinnego domu, gdzie wychowały się córki pary.
Żródło: Filmweb

Światowa premiera będzie 7 listopada tego roku. Poza Meryl w filmie można zobaczyć wielu znanych aktorów, m.in : Julie Roberts, Ewana McGregor'a, Juliette Lewis czy Sama Shepard'a. Myślę, że jest na co czekać. Film zapowiada się bardzo ciekawie.  <okularnik>
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Czerwiec 17, 2013, 10:31:02
Obejrzałam ostatnio "Ze śmiercią jej do twarzy" :D Boska rola, zresztą obie z Goldie Hawn dały z siebie wszystko. Dobra komedia na sobotni wieczór :)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 21, 2013, 20:00:21
Taka fajna ciekawostka - swoje pierwsze kroki aktorskie Streep stawiała m.in. u... Andrzeja Wajdy. W początkach lat 70 reżyser pracował w działającym tuż obok uniwersytetu Yale Repertory Theatre, wystawiając "Biesy" Dostojewskiego. Studiująca w tym mieście, młodziutka Streep dostała rolę Lizy Drozdowej. Główną bohaterkę, Marię Lebiadkin kreowała Elżbieta Czyżewska (pamięta ktoś Marysię ze świetnej wojennej komedii "Giuseppe w Warszawie", w której Czyżewskiej partnerował Zbigniew Cybulski oraz autentyczny włoski aktor, którego nazwiska niestety nie pamiętam)

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.portalfilmowy.pl%2Ffoto%2C4797%2C29214d2438e5fad9158f539c8135ccd2%2Cjpg.html&hash=1d045ed446b33a3fea697c4bf6d27553)

Podobno Streep była tak zafascynowana umiejętnościami aktorskimi Czyżewskiej, że niemal chodziła za nią krok w krok podpatrując mimikę twarzy, gesty, manierę. Po raz pierwszy Meryl miała kontakt z językiem polskim. Sztuka oczywiście wystawiana była po angielsku, ale w wyniku obcowania z polonijnym środowiskiem, a w szczególności z Czyżewską, która udzielała młodej adepce wielu wskazówek, Amerykanka mogła co nieco z naszego języka liznąć <jezyk>
Niektórzy znajomi obu pań, twierdzą, że dzięki temu Streep tak znakomicie wcieliła się w rolę Polki w "Wyborze Zofii". Język musiała jeszcze nieco podszkolić, ale niektóre zachowania to efekt naśladowania Elżbiety.

Sophie's Choice (6/10) Movie CLIP - The Resistance (1982) HD (http://www.youtube.com/watch?v=5_yRovTM8sY#ws)

Streep zrobiła zawrotną karierę, nasza rodaczka niestety nie (złożyły się na to różne poza zawodowe okoliczności, nawiasem mówiąc Czyżewska ma całkiem ciekawą biografię, m.in. była żoną legendy amerykańskiego dziennikarstwa Davida Halberstama - korespondenta New York Timesa, laureata nagrody Pulitzera)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 22, 2013, 00:00:52
Nie wiem dlaczego, ale byłam święcie przekonana, że była już o tym mowa w tym wątku...  <slucha> Może chciałam o tym napisać, ale dziwnym trafem się nie udało, może pisałam o tym w innym miejscu a może po prostu mi się to przyśniło <haha> Dobrze jednak, że El trzyma rękę na plusie.

Meryl do roli w "Wyborze Zofii" przez dwa miesiące uczyła się języka polskiego w szkole językowej. Jak sama twierdzi, nie było to takie trudne. Raz, że miała dobrą nauczycielkę a dwa, że bardzo szybko wyłapuje "obcy" akcent i zaczyna mówić właśnie z tym akcentem. Jej dzieci w wywiadach często podkreślają, że w dzieciństwie, gdy matka odbierała telefon, to oni zgadywali z kim może w danym momencie rozmawiać, bo nawet podczas takich rozmów zaczynała mówić z akcentem rozmówcy.  :D Sama Meryl przyznaje, że robi to zupełnie nieświadomie.

Rolę w "Wyborze Zofii" dostała... błagając reżysera, żeby właśnie ją obsadził w roli tytułowej bohaterki. Błagała nawet na kolanach i po próbach, reżyser dał jej szansę. Wiedziała co robi. Rola przyniosła jej Oscara! To co często wypominali jej krytycy, czyli: "zimną urodę, niedostatek seksapilu, przeintelektualizowanie" jak dla mnie doskonale sprawdziło się w tej właśnie roli. Tytułowa Zofia była jeszcze bardziej wiarygodna. O roli Meryl w tym filmie Roger Ebert, znany krytyk, pisał: "Ta kreacja przejdzie do historii. To najbardziej bezpretensjonalny i naturalny występ, jaki widziałem w swoim życiu." To fakt.

Z ciekawostek dotyczących filmu warto wspomnieć również, że w "Wyborze Zofii" wystąpić mieli: Krystyna Janda i Bogusław Linda. Oboje jednak nie otrzymali paszportu i nie mogli zagrać. Warto też wspomnieć, że słynna scena wyboru, była nagrywana tylko raz. Meryl nie zgodziła się na dubel. Zgranie tej sceny zbyt dużo ją kosztowało. A scena jest wymowna, trudno się nie wzruszyć. Do tej pory wywołuje u mnie duże emocje.

Muszę sobie w najbliższym czasie powrócić do "Wyboru Zofii". Do "Ze śmiercią jej do twarzy" również, bo nie miałam okazji oglądać w ubiegłą sobotę, a dawno sobie go nie przypominałam. Swoją drogą nieźle mieć takie znajomości na forum. Jestem poza domem w sobotni wieczór i dostaję sms od Maleńkiej: "TVN7 film z Twoją ulubienicą". Dziękuję za powiadomienie. Gdyby kiedyś była jeszcze taka sytuacja, to nie pogniewam się za informację w sms-ie :D

Szkoda, że Elżbieta Czyżewska nie osiągnęła choć w połowie tyle, co Meryl. Cóż, możemy jednak się pochwalić, że Wielka Meryl Streep lekcje aktorstwa brała od Polki <tak>

Post Merge: Czerwiec 22, 2013, 06:39:08
W takim dniu nie można nie zobaczyć filmu z Meryl  <tak> Meryl Streep obchodzi dzisiaj 64 urodziny! <serduszko>

Trzeba będzie wieczorem świętować, tylko pytanie brzmi, przy jakim filmie? Coś na pewno wybiorę  <tancze>
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Czerwiec 22, 2013, 23:10:04
Słonko - w tej kwestii zawsze możesz na mnie liczyć ;) Będę Cię nękać SMS-ami ;)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Lipiec 09, 2013, 20:25:07
Gdyby ktoś miał dzisiaj miał ochotę spędzić wieczór z Meryl, to na TVN o 20:50 emitowana będzie "Dzika rzeka". Polecam. <lubieto> Ja z chęcią zobaczę sobie po raz kolejny.

Gail była niegdyś przewodnikiem po rzece Kolorado. Przed laty często przemierzała jej wody, biorąc udział w wielu spływach. Teraz jej małżeństwo z Tomem przeżywa kryzys. Ostatnią szansą dla ich związku jest spędzenie urlopu wraz z dziesięcioletnim synem. Spływ kajakowy, pełną niebezpieczeństw i zasadzek górską rzeką, wydaje się idealnym lekarstwem dla skłóconych małżonków. Wkrótce spokojnie zapowiadający się wypoczynek zamienia się w koszmar, gdyż do łodzi Gail i Toma wdzierają się trzej, przypadkowo poznani nad brzegiem rzeki, mężczyźni. Z pozoru sympatyczni nieznajomi okazują się niebezpiecznymi przestępcami, ściganymi przez policję. Ich przywódca, Wade bierze synka Gail jako zakładnika, zmuszając kobietę, by popłynęła razem z nimi w dół rzeki i pomogła im pokonać najniebezpieczniejszy odcinek trasy...

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fmedia.teleman.pl%2Fphotos%2F470x265%2FDzika-Rzeka.jpeg&hash=a03274540c76471bdb5b59825adce82f)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Patrycjaa w Sierpień 07, 2013, 13:55:36
Długo nosiłam się z zamiarem, żeby tu zajrzeć, aż w końcu mi się udało, mogę więc napisać... Kocham Meryl! <rumieniec> Wszystko zaczęło się w trakcie sesji zimowej - taaak, wtedy dzieją się mega dziwne rzeczy - żeby robić cokolwiek by tylko zapomnieć o nauce postanowiłam obejrzeć film. Znalazłam na laptopie oglądane już kiedyś "To skomplikowane" i stało się. <zakochany> W ciągu miesiąca obejrzałam prawie wszystkie filmy, siedziałam jak zahipnotyzowana oglądając po 2 - 3 dziennie, później po raz kolejny te same. Zdaje sobie sprawę, że to szaleństwo, ale zdecydowanie warto było. Ta kobieta to geniusz!  <olaboga> I choć mam kilka faworytów wśród jej filmów, to do każdego powracam z ogromną przyjemnością. Uwielbiam na nią patrzeć, bo to co robi z widzem to jakiś obłęd. Samo spojrzenie i mimika wyrażają wszystko - nie musi nic mówić.
0:00 - 0:23  <brawo>
Doubt (2/10) Movie CLIP - I Am Concerned (2008) HD (http://www.youtube.com/watch?v=qNk-kc0XH4A#ws)

Streep i De Niro znowu razem przed kamerą

Meryl Streep i Robert De Niro zagrają główne role w ekranizacji bestsellerowej powieści "The Good House" Ann Leary.
To historia Hildy Good (Streep) - mieszkającej w Nowej Anglii pośredniczki w handlu nieruchomościami, która próbuje wyjść z nałogu alkoholowego. Życie bohaterki komplikuje się jeszcze bardziej,gdy ponownie wdaje się ona w romans z miejscowym ekscentrykiem Frankiem Getchellem (De Niro). 

Scenariusz napisze laureat nagrody Pulitzera Michael Cunningham ("Godziny").
Streep i De Niro spotkali się do tej pory przed kamerą trzy razy, ostatnio w "Pokoju Marvina" z 1996 roku.


Wspaniała wiadomość. Meryl nie próżnuje.
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Listopad 16, 2013, 22:06:52
Zastanawiam się, czy tu ktoś oprócz mnie od 40 minut wpatruje się w ekran telewizora? <mysli> Nie potrafiłam sobie odmówić przyjemności spędzenia wieczoru z Meryl. Wprawdzie "Mamma mia" znam na pamięć, ale film jest dla mnie wspaniałą odskocznią, często do niego wracam. Miałam wcześniej napisać, może ktoś by się skusił, ale oczywiście zapomniałam. Doskonała rozrywka! <serduszko>

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fmobile.wikilove.com%2Fw%2Fimages%2Fb%2Fb7%2FMamma_Mia%21_-_weeding_bride_-_father_of_the_bride.jpg&hash=a93fe1cb04b727bbb7309d5f6e1d39e9)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Patrycjaa w Listopad 17, 2013, 12:08:26
Niestety obecnienie mam telewizora, ale rozkazałam siostrze oglądać w domu, natomiast ja puściłam sobie na lapku i się rozkoszowałam.  <buja_w_oblokach>
Tak w ogóle to TVP mnie pozytywnie zaskakuje, parę miesięcy wcześniej "To skomplikowane", teraz "Mamma Mia!", mam nadzieję, że na tym nie poprzestaną. <usmiech>
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Ami w Listopad 18, 2013, 16:45:30
Zastanawiam się, czy tu ktoś oprócz mnie od 40 minut wpatruje się w ekran telewizora?
Ja robiłam to samo <skacze> Mamma Mia to jeden z tych filmów, które mogę oglądać na okrągło.

Meryl jest niesamowita. Pokazała niezwykłą energię. Moja mama jak zawsze oglądamy to jest pełna podziwu dla jej gry i poruszania się w scenach, którę nazwę 'wysiłkowymi' :)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Listopad 18, 2013, 23:24:27
Jak dobrze dziewczyny, że się odezwałyście. Już myślałam, że sama tylko tak chętnie wracam do tego filmu <tak>

Ja całe szczęście w sobotę byłam w domu i mogłam sobie oglądać. Gdybym była w Poznaniu, to pewnie skończyło by się podobnie jak u Patrycji, że włączyłabym sobie nagranie na komputerze. Nie odmówiłabym sobie tej przyjemności. A co zrobiłam w niedzielę? Oczywiście oglądałam raz jeszcze <haha> Włączam tv a tam "Mamma mia", oczywiście podśpiewuję sobie piosenki cała zadowolona i nagle słyszę za moimi plecami głos mamy: "Znowu to samo!"  <haha> Już nie chciałam jej mówić, że pewnie przez najbliższy tydzień będę sobie przeglądać film, wracać do moich ulubionych scen a w głośnikach będą królować przez najbliższy miesiąc piosenki w wykonaniu Meryl i pozostałych aktorów.

Meryl jest niesamowita. Pokazała niezwykłą energię. Moja mama jak zawsze oglądamy to jest pełna podziwu dla jej gry i poruszania się w scenach, którę nazwę 'wysiłkowymi' :)

Dokładnie! Podziwiam ją najbardziej za to, że włożyła w ten film dużo energii. Ja mam wrażenie, że nie mam jej teraz tyle a co dopiero będzie jak będę w wieku Meryl <haha> Jednak Streep jest wspaniałą aktorką i takie zadanie nie jest dla niej straszne <ok>
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Styczeń 17, 2014, 00:18:09
Doczekałam się informacji na jaką czekałam od pewnego czasu. Znamy już nominowanych do Oscarów 2014! Meryl Streep ponownie znalazła się w tym gronie. Otrzymała nominację za rolę w filmie "Sierpień w hrabstwie Osage" (August: Osage County). Ucieszyła mnie ta nowina. Jestem świadoma, że o Oscara będzie trudno, ba! Przekonana jestem, że Meryl nie otrzyma w tym roku statuetki, ale kciuki trzymać będę. Meryl i tak już wygrała. Po raz kolejny pobiła swój rekord nominacji oscarowych. Ma szansę na Nagrodę Akademii Filmowej po raz osiemnasty. Wysoko postawiła poprzeczkę swoim kolegom, a nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Jestem ciekawa, czy komukolwiek w przyszłości uda się pobić taki wynik? Szkoda mi po raz kolejny Judi Dench, która nie ma szczęścia do Oscarów. Kilka razy była już nominowana. Statuetkę otrzymała tylko raz, za drugoplanową rolę w "Zakochanym Szekspirze".  Chociaż decyzja Akademii, to wielka niewiadoma. Czasem werdykt jest zgodny w oczekiwaniami, a czasem jest zaskakujący. Chciałabym być zaskoczona 2 marca! Oczywiście nie mogę się już doczekać polskiej premiery filmu "Sierpień w hrabstwie Osage"  <tak>

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fresources1.news.com.au%2Fimages%2F2014%2F01%2F17%2F1226803%2F694613-best-actress-nominees-for-2014-oscars.jpg&hash=307e36b48bb1f6b13f5f36ec317a9ff0)
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: Patrycjaa w Styczeń 17, 2014, 16:07:32
Cholernie się cieszę! I również mam świadomość, że będzie ciężko... Oswoiłam się już nawet z myślą, że w tym roku raczej nici ze statuetki, ale sam fakt nominacji...  <jupi> Chociaż to co zrobiła w AOC jest po prostu fenomenalne. W sieci krąży już film od jakiegoś czasu, pokusiłam się jednak tylko o fragmenty,  ale na ich podstawie śmiało mogę stwierdzić, że to będzie jedna z tych ról, które wbijają w ziemię. Naprawdę nie mogę się doczekać, aby zobaczyć go w całości.  <zniecierpliwiony>

Wracając do Oscarów to bardzo cieszy mnie sam fakt, że pojawi się na gali. Zresztą teraz jest cudowny okres jeśli chodzi o częstotliwość z jaką możemy patrzeć na Meryl podczas przeróżnych wydarzeń. I na tle ostatnich wystąpień podczas, których można było zauważyć dosyć intensywny powrót do czerni, granatu i szarości, obstawiam, że pojawi się w czarnej... ok, w ciemnej kiecce. <tancze> <haha>

A tutaj macie link do świeżutkiego The Ellen Show, serdecznie polecam <hahaha>

Meryl Streep Makes Everything Sound More Interesting (http://www.youtube.com/watch?v=A8TSBw5JiWE#ws)

Meryl -  <i_love_you>
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Luty 04, 2014, 20:42:02
Z ogromną przyjemnością przypomniałam sobie wczoraj słynny obraz Johna Patricka Shanley'a "Wątpliwość". Reżyser jest także autorem scenariusza, opracowanego na sztuce teatralnej, również jego autorstwa. Akcja rozgrywa się w roku 1964, a jej miejscem jest nowojorska szkoła, prowadzona przez zakonnice. Dyrektorką jest siostra Aloysius Beauvier (Meryl Streep). Jest to kobieta, która ma swoje poglądy, trzyma się ich i zgodnie z nimi prowadzi szkołę. Jest surowa, ubolewa nad upadkiem obyczajów, dlatego stoi na straży moralności i niezakłóconego porządku. Uczniowie za nią nie przepadają, co jest oczywiste z wiadomych przyczyn. Zupełnie inna jest postać dobrodusznego ojca Flynna (rewelacyjny Philip Seymour Hoffman). W przeciwieństwie do siostry Aloysius, nie stoi ponad wszystkimi, nie strofuje na każdym miejscu. Nie jest tylko duchownym głoszącym kazania z ambony. Schodzi z niej, staje się przyjacielem wychowanków szkoły. Trenuje z nimi grę w koszykówkę, służy dobrą radą, nawet w kwestii proszenia dziewczyn do tańca. Jak można się domyślać, dyrektorka nie jest zadowolona z takiego obrotu spraw, jest wręcz przeciwna takim sytuacjom, gdyż mogą one zachwiać autorytetem jej czy całej instytucji Kościoła. Sprawy zaczynają się komplikować, gdy jedna z nauczycielek, siostra James, zaczyna mieć podejrzenia co do zachowania ojca Flynna. Zamęt wprowadza dość niejasna relacja między nim a czarnoskórym 12-letnim uczniem. Swoimi spostrzeżeniami dzieli się z siostrą Aloysis. Jest to iskra, która wywołuje burzliwy konflikt pomiędzy księdzem a dyrektorką. Żadna ze stron nie chce ustąpić, każda trzyma się swoich racji. Ojciec Flynn podtrzymuje wersję, że chłopiec wypił wino mszalne, dlatego musiał zostać odsunięty od służby. Odpiera zarzuty, które kierują siostry, o tym, że to właśnie on napoił chłopca. Dyrektorka jednak na tym nie poprzestaje, dąży do tego, aby usunąć księdza z placówki. W końcu jej się to udaje. Jednak czy była to dobra decyzja? Tu pojawia się tytułowa wątpliwość. Wątpliwości ma nie tylko siostra Alysius, ale także każdy widz, który musi sam ocenić czy ksiądz rzeczywiście przekraczał pewne granice.

Doskonała rola Meryl. Bez zbędnych środków, wszystko zagrane właściwie mimiką, o której kilka postów wcześniej wspominała Patrycja. W filmie bardzo jest widoczna konstrukcja teatralna. Scenariusz bazuje na sztuce, czego nie da się ukryć. Większość scen, szczególnie te dwie najważniejsze, obrazujące konflikt Aloysius z Flynn'em, dzieją się w zamkniętych pomieszczeniach. Można wtedy jeszcze bardziej skupić się na grze aktorskiej Streep i Hoffmana. Efekt? Doskonale zagrane sceny, pokazujące charakter bohaterów. Dla mnie osobiście zakończenie przychodzi zbyt szybko. Akcja nabiera tempa, konflikt nabiera siły, gdy nagle właściwie jedna sprawa odwraca zupełnie sytuację. Ojciec Flynn odchodzi, a siostra Aloysius ma wątpliwości. Z jednej strony szkoda, że sprawa nie została wyjaśniona, ale z drugiej takie otwarte zakończenie jest impulsem do przemyśleń, kto tak naprawdę jest w tym wszystkim ofiarą? Czy jest nią ojciec Flynn, dwunastoletni chłopiec, siostra James czy może sama dyrektorka szkoły? Warto zobaczyć film, przede wszystkim dla niezapomnianych ról Streep i Hoffmana.
Tytuł: Odp: Meryl Streep
Wiadomość wysłana przez: papla w Lipiec 03, 2018, 13:02:21
Zdecydowanie jej rola w Jesieni w hrabstwie Osage to jej brawurowy występ Meryl Streep jest genialna w tym co robi  <zakochany> <zakochany>