Dyskutujesz.pl
Wszystko i nic => Na co dzień => Wątek zaczęty przez: 89insegi w Maj 23, 2017, 15:30:45
-
No wlasnie, mieliscie kiedys jakies powazniejsze klopoty finansowe? Jak sobie pomogliscie? Braliscie kredyty czy inaczej zalatwiliscie sprawe?
-
U mnie w bloku sąsiad nabrał kredytów, narobił tęgich długów żył jak król przez jakiś czas, a potem się powiesił.
-
Kredyty to zło...
-
Chwilówki na pewno, ale taki kredyt hipoteczny?
Generalnie jestem sknerą i wolę zarobić niż dać zarobić na sobie banku, ale nie zamierzam całe życie wynajmować mieszkania, więc kiedyś na pewno wezmę kredyt na mieszkanie. Chyba ze wygram w totka :D
Wyjść z długów można chyba tylko w rozsądny sposób, na pewno nie ma genialnej pożyczki, która pozwoli na konsolidację wszystkich innych i po sprawie.
Swoją drogą, bardzo osobiste pytanie w tytule <mruga>
-
Zaskoczę Was ale mi się trafił spadek po zmarej cioci, która nie miała dzieci .
-
No po pierwsze to trzeba zacisnąć pasa, sprzedać wszystkie rzeczy, które nie są nam niezbędne do życia i spróbować się dogadać z osobami czy instytucjami, u których zalegamy pieniądze. W wielu przypadkach jednak ludziom zależy, żeby jednak zostali spłaceni. Korzystanie z usług komornika jednak też kosztuje. ;)